Aby stać się obywatelami. Jak warszawscy Żydzi walczyli o równouprawnienie

Autor: dr Paweł Fijałkowski
O sytuacji Żydów w Królestwie Polskim decydowały jego władze w Warszawie, stopniowo coraz bardziej uzależnione od cesarskiego rządu w Petersburgu. Domagający się równouprawnienia z chrześcijanami wyznawcy judaizmu musieli stoczyć wieloletnią walkę z uprzedzeniami, konkurentami ekonomicznymi oraz biurokracją – polskimi i rosyjskimi urzędnikami.
rys_8_Wielopolski_main_comp_fb.jpg

Margrabia Aleksander Wielopolski. Portret Karola Millera z 1884 r. (fragment) Muzeum Narodowe w Warszawie, Cyfrowe Muzeum Narodowe.

 

Sytuacja Żydów w królestwie i cesarstwie

Po klęsce Napoleona w Rosji warszawscy Żydzi nabrali nadziei na poprawę swojej sytuacji. Władze napoleońskiego Księstwa Warszawskiego wprowadziły bowiem szereg radykalnych ograniczeń odnoszących się do ludności żydowskiej, takich jak zakaz osiedlania się przy niektórych ulicach Warszawy czy zakaz handlu alkoholem. Od 1813 r. na terenie Polski stacjonowały wojska rosyjskie i pojawiła się tymczasowa administracja carska. Przywódcy społeczności żydowskiej zabiegali u cesarza, będącego od 1815 r. także królem Polski, o zakończenie prawnej dyskryminacji. Chociaż Aleksander I z założenia sprzyjał postulatom Żydów, stali się oni trzecią stroną w skomplikowanym sporze między Polakami a Rosjanami, w którym znaczącą rolę odegrał słynny senator Nowosilcow.

rys_2_Mikolaj_I_comp.jpg [226.27 KB]

Cesarz Wszechrosji i król polski Mikołaj I.

Rycina Aleksandra (Abrahama) Lessera z 1860 r.

(Biblioteka Narodowa; Biblioteka Cyfrowa Polona).

 

Nagła śmierć cara Aleksandra I w grudniu 1825 r. wywołała konieczność ułożenia stosunków z nowym władcą, Mikołajem I. Dodatkowym wstrząsem było powstanie listopadowe, po którego klęsce w 1831 r. autonomia Królestwa Polskiego została poważnie ograniczona.

W 1832 r., władze rosyjskie wprowadziły w Królestwie Polskim Statut Organiczny – dokument podtrzymujący zasadę wyłączenia Żydów z grona obywateli. Tymczasem liczba starozakonnych w Warszawie wzrastała, a ich rola w życiu gospodarczym miasta oraz całego królestwa była coraz większa. W 1835 r. warszawska społeczność żydowska liczyła niemal 35 tysięcy osób i obejmowała prawie 26% mieszkańców stolicy. Na całym terytorium Królestwa żyło wówczas ponad 410 tysięcy Żydów, którzy stanowili około 10% ogółu ludności. Wszystko to sprawiało, że coraz wyraźniej jawiła się konieczność zniesienia przepisów ograniczających prawa starozakonnych i ich aktywność gospodarczą.

28 maja 1832 r. 13 delegatów, będących przedstawicielami warszawskiej społeczności żydowskiej oraz gmin w poszczególnych województwach, wręczyło namiestnikowi Królestwa Polskiego Iwanowi Paskiewiczowi memoriał ukazujący trudną sytuację starozakonnych w królestwie. Wśród delegatów byli kupcy i bankierzy: Teodor Toeplitz, Jakub Epstein, Salomon Eiger i Salomon Posner. W memoriale wyliczono przepisy uniemożliwiające Żydom swobodny wybór miejsca zamieszkania i rozwijania działalności gospodarczej. Wskazano na zarządzenia utrudniające funkcjonowanie wspólnot wyznaniowych, a ponadto poddano krytyce opodatkowanie starozakonnych specjalnymi, wysokimi podatkami. Autorzy memoriału dowodzili, że sytuacja ludności żydowskiej jest w wielu dziedzinach gorsza od ludności chrześcijańskiej, postulowali zniesienie ograniczeń i zmniejszenie obciążeń.

Iwan Paskiewicz zapewnił delegatów, że społeczność żydowska może spodziewać się zmiany dotyczących jej przepisów i polepszenia swej sytuacji. Statut Organiczny otwierał drogę do ściślejszego zespolenia Królestwa Polskiego z Cesarstwem Rosyjskim, a w ramach unifikacji prawnej planowano przeprowadzenie wielu zmian. Miały one dotyczyć także żydowskich mieszkańców królestwa, których status chciano ukształtować na podobieństwo sytuacji prawnej ich współwyznawców w cesarstwie.

W Cesarstwie Rosyjskim przez bardzo długi czas obowiązywało postanowienie o urządzeniu Żydów (Положение о устройстве Евреев) z 21 grudnia 1804 r[1]. W myśl jego zapisów tzw. strefa osiedlenia, czyli obszar, na którym wolno było mieszkać starozakonnym, obejmujący zachodnie skraje cesarstwa, został powiększony o dwie gubernie: astrachańską i kaukaską. Niestety, jednocześnie postanowiono, że w ciągu trzech lat Żydzi będą musieli opuścić wsie, gdzie mieszkała 1/3 z nich. Rozporządzenie ograniczało uprawnienia rabinów i zarządów gmin (kahałów) do spraw religijnych i poddawało starozakonnych lokalnej administracji. Zabraniało im noszenia tradycyjnych strojów oraz zachęcało do zajmowania się rzemiosłem oraz rolnictwem.

W zależności od miejsca zamieszkania i źródeł utrzymania Żydzi zostali zaliczeni do jednego ze stanów: mieszczan, kupców, rzemieślników, przedsiębiorców (przemysłowców) lub rolników (o ile mieszkali na wsi i zajmowali się uprawą roli). Miały im przysługiwać takie same uprawnienia, jak należącym do tych stanów chrześcijanom, a więc swoboda prowadzenia działalności gospodarczej (handlu, rzemiosła lub przemysłu), prawo przynależności do cechów rzemieślniczych i bractw kupieckich oraz pełnienia w nich funkcji starszych i delegatów. Starozakonni otrzymali czynne i bierne prawo wyborcze do rad miejskich, a ponadto mogli obejmować stanowiska w zarządach miast. Co więcej, odtąd mogli pełnić wszystkich funkcje dostępne dla członków danego stanu, a więc mogli podejmować służbę w administracji państwowej, pracować jako lekarze, adwokaci i maklerzy (pośrednicy) handlowi.

Jednakże na skutek oporu chrześcijańskiego mieszczaństwa uprawnienia przyznane Żydom w rozporządzeniu z 1804 r. były ograniczane. W efekcie nie mogli stanowić więcej niż 1/3 członków samorządów miejskich, nie powierzano im funkcji w policji oraz sądach miejskich. Ponadto, prawa starozakonnych uszczuplały różne przepisy lokalne. W przypadku Wilna i Grodna zostali na podstawie dawnych przywilejów miejskich w ogóle wykluczeni z udziału w samorządzie.

Na mocy kolejnego rozporządzenia regulującego sytuację Żydów w Cesarstwie Rosyjskim, czyli Положения о Евреях podpisanego 25 kwietnia 1835 r. przez cesarza Mikołaja I, zostali oni uznani za obywateli państwa. Wciąż jednak obowiązywały starozakonnych liczne ograniczenia, szczególnie w wyborze miejsca zamieszkania. Nadal istniała strefa osiedlenia, działały restrykcyjne przepisy określające zasady zaliczania Żydów do poszczególnych stanów, regulujące kompetencje tworzonego przez nich samorządu, funkcjonowanie oświaty itd. Większość starozakonnych wchodziła w skład stanu miejskiego i mogła korzystać z wielu przysługujących mu praw, łącznie z biernym i czynnym prawem wyborczym do samorządów miejskich, jednak w ograniczonym stopniu.

Pomimo wymienionych restrykcji sytuacja prawna żydowskich mieszkańców Cesarstwa Rosyjskiego była pod wieloma względami lepsza od sytuacji ich współbraci w Królestwie Polskim. Przede wszystkim jednak została uregulowana w całkiem odmienny, kompleksowy sposób. Tym jaskrawiej rysowała się konieczność uporządkowania statusu prawnego Żydów w Królestwie.

Petersburg spiera się z Warszawą

W styczniu 1837 r. cesarz Rosji i król polski Mikołaj I rozwiązał warszawski Komitet Starozakonnych i zlecił Radzie Administracyjnej opracowanie nowych przepisów, regulujących sytuację Żydów w Królestwie Polskim na wzór przepisów obowiązujących w cesarstwie. Dzięki zabiegom namiestnika Iwana Paskiewicza Komitet do Spraw Żydowskich w Petersburgu zajął się problemem położenia prawnego polskich Żydów. W końcu 1837 r. Rada Administracyjna podjęła uchwałę, w której postulowała, by sytuacja ludności żydowskiej w królestwie została uregulowana na podobieństwo rozporządzenia Mikołaja I z 1835 r. obowiązującego w cesarstwie.

Jednakże poszczególne ministerstwa odniosły się negatywnie do tego zamierzenia. W administracji królestwa wciąż przeważało przekonanie, że Żydzi nie są jeszcze gotowi na przyznanie im praw obywatelskich. Widziano w nich grupę żyjącą w izolacji od otoczenia, ogarniętą przesądami religijnymi, która musi dopiero osiągnąć wyższy stopień rozwoju. Tymczasem przemiany zachodzące w społeczności żydowskiej, postępująca integracja z otoczeniem i rosnąca rola w życiu gospodarczym kraju coraz bardziej przeczyły tej opinii. Jednocześnie starozakonni coraz aktywniej zabiegali o uzyskanie pełni praw.

W 1840 r. powrócono do sprawy ujednolicenia przepisów regulujących sytuację starozakonnych w Królestwie Polskim z obowiązującymi w Cesarstwie Rosyjskim. Zasiadający w petersburskim Komitecie do Spraw Żydowskich minister spraw wewnętrznych Dymitr Błudow miał się zająć „uzgodnieniem postanowień o Żydach w królestwie z postanowieniami już obowiązującymi lub projektowanymi w cesarstwie”. 27 lutego 1841 r. na posiedzeniu komitetu jego członkowie zapoznali się z informacjami na temat sytuacji starozakonnych w królestwie nadesłanymi przez namiestnika Paskiewicza i dyrektora głównego prezydującego Komisji Rządowej Skarbu (czyli ministra finansów) Romana Fuhrmana oraz z opinią petersburskiego ministra sekretarza stanu do spraw Królestwa Polskiego Ignacego Turkułła.

rys_3_Turkull_comp.jpg [162.21 KB]

Minister sekretarz stanu Ignacy Turkułł.

Portret Ksawerego Jana Kaniewskiego z około 1840 r.

(Muzeum Narodowe w Warszawie, Cyfrowe Muzeum Narodowe).

Na mocy ukazu carskiego z 26 września 1843 r. Żydzi Królestwa Polskiego zostali objęci obowiązkiem służby wojskowej na podobieństwo ich współwyznawców w Cesarstwie Rosyjskim, którzy służyli w armii od 1827 r. Spowodowało to powszechne poruszenie i oburzenie społeczności żydowskiej w królestwie – z dwóch powodów. Do wieloletniej, ciężkiej służby powoływano ludzi w wieku 20-25 lat, rusyfikowano ich oraz nakłaniano lub przymuszano do zmiany wyznania. Ponadto objęcie Żydów obowiązkiem służby w armii nie pociągnęło za sobą zmian ich statusu prawnego, a zgodnie z zapewnieniami udzielonymi przez władze królestwa w 1817 r. obowiązek ten miał zostać nałożony na starozakonnych dopiero wówczas, gdy „zostaną dopuszczeni do korzystania z praw politycznych”.

Zaistniała sytuacja była dla przywódców społeczności żydowskiej kolejnym impulsem do ubiegania się o zrównanie w prawach z chrześcijanami. W końcu 1843 r. do Petersburga udała się delegacja starozakonnych Królestwa Polskiego, by złożyć władzom centralnym petycję w tej sprawie. Domagano się w niej zawieszenia ustawy o obowiązku służby wojskowej albo przyznania Żydom pełni praw. Jednakże petycja ta nie przyniosła spodziewanych efektów. Pomimo nacisków z Petersburga władze królestwa nie zamierzały zrównać starozakonnych w prawach z innymi mieszkańcami. Jedynym ustępstwem rządu było zniesienie podatku rekrutowego, płaconego dotąd w zamian za służbę w armii. Od 1847 r. do wojska powoływano żydowskich mężczyzn w wieku 18-25 lat, zarówno nieżonatych jak i żonatych.

W styczniu 1845 r. Mikołaj I wydał dyrektywę, w myśl której prawodawstwo wobec Żydów w Cesarstwie Rosyjskim i Królestwie Polskim powinno zostać ujednolicone z wyjątkiem kwestii wynikających ze specyfiki krajów. Gdy w 1846 r. bankier i filantrop Moses Montefiore, przewodniczący Rady Delegatów Żydów Brytyjskich (Board of Deputies of British Jews), skierował do cesarza memoriały w sprawie sytuacji starozakonnych w cesarstwie oraz w królestwie, które trafiły najpierw na biurko ministra Turkułła.

Turkułł napisał: „W ogóle prawodawstwo polskie w przedmiocie tym, jeżeli tylko możemy nazwać go prawodawstwem, jest nie co innego, jeno zbiór dawny średniowiekowych uprzedzeń, austriackich i pruskich fiskalnych postanowień (…). Co się zaś tycze praw obywatelstwa, które wypadałoby nadać Żydom, to sądzę, że można by wydać nowy ukaz nadający im takowe prawa, z takimi ograniczeniami, jakie przez rząd uznane będą za konieczne, bowiem dotąd jeszcze nigdzie rząd królestwa stanowczo nie wyraził, że Żydów uważa za obywateli królestwa, jak to miało miejsce w cesarstwie, a mianowicie w ukazie z 1835 roku”.

Według Turkułła taka sytuacja uniemożliwiała integrację starozakonnych z otoczeniem, toteż postulował zniesienie wielu istotnych ograniczeń, m.in. tych utrudniających im prowadzenie działalności gospodarczej, oraz zmianę systemu opodatkowania. Cesarz zaakceptował uwagi Montefiorego i polecił w miarę możliwości wprowadzić w królestwie przepisy regulujące sytuację Żydów w cesarstwie.

W połowie 1848 r., zgodnie z wolą Mikołaja I i zaleceniami petersburskiego Komitetu do Spraw Żydowskich, namiestnik Iwan Paskiewicz skierował do Rady Administracyjnej dyrektywę w sprawie wprowadzenia w Królestwie Polskim przepisów obowiązujących starozakonnych w Cesarstwie Rosyjskim. Różne wydziały trzech komisji rządowych (czyli ministerstw): Spraw Wewnętrznych, Sprawiedliwości, Przychodów i Skarbu, przystąpiły do przeglądu przepisów regulujących sytuację Żydów w królestwie i porównania ich z przepisami obowiązującymi w cesarstwie. W efekcie urzędnicy opowiedzieli się za utrzymaniem dotychczasowego stanu rzeczy. Dyrektor Komisji Rządowej Sprawiedliwości Antoni Wyczechowski w piśmie z 12 lipca 1852 r. sprzeciwił się przyznaniu Żydom nawet częściowych praw obywatelskich, ponieważ „mogłoby to przynieść szkodę mieszkańcom innych wyznań”. Dowodził, że należy utrzymać obowiązujące starozakonnych ograniczenia do czasu, gdy osiągną oni wyższy stopień cywilizacji i będą zdolni korzystać z tych praw.

Aleksander II i nowa nadzieja na zmiany

Mikołaj I, uważany za surowego władcę, zmarł w 1855 r. Na tron wstąpił Aleksander II. Od początku jego panowania administracja rosyjska coraz intensywniej dążyła do tego, by sytuacja prawna Żydów w Królestwie Polskim została uregulowana na podobieństwo ich statusu w Rosji. Ale przez długi czas dążenia te nie spowodowały istotnych zmian. Wizyta Aleksandra II w Warszawie w maju 1856 r. rozbudziła wśród starozakonnych nadzieje, że wraz ze spodziewanymi przez ogół społeczeństwa przemianami ustrojowymi nastąpi polepszenie ich sytuacji. Dozór bożniczy – czyli zarząd gminy złożony głównie z przedstawicieli zamożniejszej ludności żydowskiej, zajmujący się zarówno administracją synagog, jak i sprawami podatków czy szkolnictwem – wziął na siebie rolę przedstawicielstwa zabiegającego nie tylko o zmianę położenia prawnego Żydów w stolicy, lecz także o ich równouprawnienie w całym królestwie. Najważniejszą rolę odgrywali w tych zabiegach: ortodoksyjny rabin Dow Ber Meisels oraz działacze społeczni, zwolennicy asymilacji: Mathias Rosen i Hilary Nussbaum. Dozór bożniczy wystosował od lata 1856 r. do początków 1857 r. kilka petycji do władz królestwa. 26 lutego 1857 r. jego przedstawiciele złożyli na ręce petersburskiego ministra sekretarza stanu do spraw Królestwa Polskiego Józefa Tymowskiego memoriał do samego Aleksandra II.

rys_10_Aleksander_II_comp.jpg [298.14 KB]

Cesarz Wszechrosji i król polski Aleksander II.

Rycina Aleksandra (Abrahama) Lessera z 1860 r.

(Biblioteka Narodowa; Biblioteka Cyfrowa Polona).

W memoriale tym przedstawiono politykę poprzedników cara wobec społeczności żydowskiej oraz argumenty za jej zmianą. Przywołano fakt, że od objęcia starozakonnych obowiązkiem służby wojskowej w 1843 r. ponoszą oni wszelkie zobowiązania wobec państwa na równi z poddanymi innych wyznań ale nie mogą się cieszyć tymi samymi prawami. Wprawdzie niektórym udało się podnieść swój status, uzyskując w drodze wyjątku poczesne (honorowe) obywatelstwo, ale ogromna większość wciąż czeka na poprawę sytuacji prawnej:

„Kiedy zatem od r. 1843 dzielimy wszelkie powinności względem Najjaśniejszego Monarchy i kraju wspólnie i na równo z poddanymi innych wyznań, z należną więc sądzimy pokorą mieć prawo aspirowania do udziału w tych prawach i prerogatywach, jakie służą mieszkańcom innego wyznania. Wszakże nic ku poprawie sytuacji starozakonnych dotąd nie nastąpiło, wyłączenia bowiem i przywileje pojedynczym osobom wyznania mojżeszowego pod pewnymi warunkami udzielane, stanowią ulgę dla nader ograniczonej liczby indywiduów, a nie mają wpływu na ogół klasy średniej i biednej”.

Zwierzchnicy warszawskiej społeczności żydowskiej dowodzili dalej, że większość jej członków podlega uciążliwym restrykcjom, przede wszystkim musi mieszkać w ograniczonej liczbie bocznych ulic. Obłożone specjalnym podatkiem mięso koszerne jest zbyt drogie dla wielu starozakonnych, co powoduje niedożywienie najbiedniejszych. Wyznawcy judaizmu nie mają takich samych jak chrześcijanie możliwości wykonywania zawodu, nie są zatrudniani na posadach państwowych, a w wielu dziedzinach gospodarki (np. w rzemiośle) nie przysługują im takie prawa, jak ich chrześcijańskim kolegom po fachu. Tymczasem „Izraelici, w tutejszym kraju od sześciu już wieków osiadli, przyswoili się tutejszej ziemi i stanowią część potrzebną do ogólnej całości narodowej”. Odgrywają znaczącą rolę w handlu, rzemiośle i przemyśle, w życiu naukowym i artystycznym, a płacone przez nich podatki stanowią dużą część wpływów do skarbu państwa. Posyłają dzieci do szkół publicznych, integrują się z polskim otoczeniem, a jeśli zachowują odrębność pod względem obyczajów, to wynika to przede wszystkim z przepisów prawa izolujących ich od otoczenia:

„Jeżeli dotąd nie wszyscy jeszcze mieszkańcy starozakonni i nie we wszystkim spowinowacili się z ogółem mieszkańców pod względem obyczajów i życia towarzyskiego, przyczyna tego zdaniem dozoru bożniczego leży wyłącznie w odróżnianiu ich przy każdej sposobności od ogółu, stanowieniu dla nich osobnych form i przepisów. Pomimo wszakże i wbrew zastarzałym uprzedzeniom, przypisującym Izraelitom niechęć do zatrudnień wymagających ciężkiej i ciągłej pracy, trudno nie przyznać, że starozakonni coraz bardziej zlewają się z resztą towarzystwa, będąc sobie nawzajem pomocą w pracy fizycznej jak i moralnej”.

Dalej autorzy petycji przekonywali, że jeśli Żydzi otrzymają takie same prawa jakie posiadają inni obywatele, upodobnią się do nich i wniosą wielki wkład w rozwój gospodarczy:

„Starozakonni w tutejszym kraju stanowią ludność środkującą pomiędzy szlachtą a włościanami i oni, posiadając nieograniczoną wolność zamieszkiwania tak po miastach jak i po wsiach, zdołaliby wszędzie obudzić czynność przemysłową i rękodzielniczą, będącą jednym z głównych warunków pomyślnego bytu kraju i jego mieszkańców (…). Izraelici, przez nieograniczenie wolności ich zamieszkania zbliżeni do współmieszkańców innych wyznań, mieliby przed sobą wzory do zapatrywania się w życiu społeczeńskiem, korzystaliby z poloru, jaki ludzkości nadaje postęp w wiadomościach i przemyśle, i mogliby zbliżyć się obyczajami do innych mieszkańców”.

Petycję kończyła prośba o równouprawnienie:

„Oddając najwyższej sprawiedliwości i nieograniczonej łasce skreślony stan i położenie Izraelitów w królestwie zamieszkałych, dozór bożniczy zachowuje nadzieję, że Ty Najjaśniejszy Panie, Ojcze i Opiekunie tylu milionów ludzi, raczysz łaskawem swem okiem spoglądać i na nas, zawsze wiernych, lecz znękanych poddanych (…), a potężnem słowem swojem rozkażesz przypuszczenie Izraelitów do ogólnego pocztu mieszkańców, użyczenie im równej z innymi poddanymi opieki praw, tak jak oni dzielą na równo wszelkie powinności i ciężary względem Monarchy i kraju”.

Beniamin Rodzyn, radca prawny warszawskiego dozoru bożniczego, skierował do władz kilka petycji o analogicznej wymowie. W memoriale skierowanym do Rady Administracyjnej 24 marca 1857 r. pisał o narastającej w społeczności żydowskiej nadziei na poprawę jej sytuacji:

„Od pewnego czasu szerzą się między ludem wyznania mojżeszowego wiadomości, że Najjaśniejszy Pan w niewyczerpanej swej łasce o dobro wszystkich swoich poddanych, bez różnicy wyznania, najmiłościwiej pomyśleć zaczął i o polepszenie losu najwierniejszych swoich poddanych wyznania mojżeszowego w Królestwie Polskim, i w tym celu nawet N[ajjaśniejszą] Swą wolę objaśnić raczył Radzie Administracyjnej”.

Wszystkie te petycje wywołały niepokój rządu Królestwa Polskiego, odnoszącego się niechętnie do postulatów zmiany sytuacji prawnej Żydów. Władze stały niezmiennie na stanowisku, że najpierw należy „ucywilizować” starozakonnych, tj. zmienić ich światopogląd, strukturę zawodową i styl życia, a dopiero potem nadać im prawa obywatelskie. Nie zauważały, że dyskryminacja prawna ludności żydowskiej hamuje proces jej integracji z otoczeniem, pogłębiając jednocześnie jej odrębność. Nie zdawano sobie sprawy, że wiele cech charakterystycznych społeczności żydowskiej wywodziło się nie z judaizmu, jego norm moralnych i obyczajowych, lecz miało swe źródła w ograniczeniach narzuconych przez chrześcijańskie otoczenie.

Obawy przed skutkami równouprawnienia starozakonnych wyrażało wielu polskich publicystów. Pisali oni o rozwoju demograficznym społeczności żydowskiej, rosnącej roli żydowskich bankierów i fabrykantów. Przedstawiali te zjawiska w kontekście zagrożeń społecznych związanych z trwającymi przemianami gospodarczymi, głównie rozwojem przemysłu. Obawiali się procesów modernizacyjnych, widząc w nich zagrożenie dla polskiej tradycji i tożsamości.

Coraz bliżej reform

Nacisk prasy i publicystyki zagranicznej sprawił, że rząd w Petersburgu skłonił władze w Warszawie do zajęcia się sprawą zmiany statusu ludności żydowskiej w Królestwie Polskim. 1 grudnia 1857 r. przewodniczący petersburskiego Komitetu do Spraw Żydowskich Dymitr Błudow wydał namiestnikowi królestwa Michaiłowi Gorczakowowi polecenie, w którym nakazywał przyśpieszenie procesu unifikacji prawodawstwa dotyczącego starozakonnych w królestwie z obowiązującym w cesarstwie. W marcu 1858 r. powołano specjalny komitet, złożony z przedstawicieli trzech komisji rządowych: Spraw Wewnętrznych i Duchownych, Sprawiedliwości oraz Przychodów i Skarbu, który zgromadził ogromny materiał na temat różnych dziedzin życia społeczności żydowskiej. W ciągu kilku miesięcy przygotowano raport o sytuacji starozakonnych w Królestwie Polskim, zawierający m.in. rejestr odnoszących się do nich przepisów. Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych i Duchownych sporządziła na jego podstawie sprawozdanie zawierające negatywną opinię o zamyśle polepszenia sytuacji żydowskich mieszkańców królestwa.

rys_5_Gorczakow.jpg [299.54 KB]
Namiestnik Królestwa Polskiego Michaił Gorczakow.
Portret Georga von Botmanna z 1871 r.
(Государственный Эрмитаж, Санкт-Петербург, Wikimedia Commons).

Dokument trafił do ministra Józefa Tymowskiego, ten zaś przedstawił jego treść Komitetowi do Spraw Żydowskich. Członkowie komitetu dowiedzieli się, że wprowadzenie gruntownych zmian sytuacji prawnej starozakonnych w Królestwie Polskim było niemożliwe, a obowiązujące przepisy odpowiadały „zamiarom rządu, potrzebom kraju i położeniu ludności żydowskiej”. Według autorów sprawozdania obowiązujące ograniczenia odnosiły się jedynie do niewykształconych i fanatycznych mas żydowskich. Miały jakoby chronić przed nimi ogół mieszkańców państwa, a jednocześnie skłaniać je do podniesienia poziomu oświaty oraz podejmowania zajęć pożytecznych dla nich i dla kraju. Władze widziały możliwość stopniowego polepszenia sytuacji prawnej starozakonnych, ale ewentualne zmiany powinny być wprowadzane powoli „w miarę poprawy moralnej wartości Żydów, w miarę zasługiwania ich na względy rządu”.

W lutym 1859 r. Komitet do Spraw Żydowskich zgodził się z taką koncepcją, a cesarz Aleksander II zaaprobował ją. Jednakże niebawem władca został zmuszony do ponownego zajęcia się sprawą na skutek działań podjętych w Europie Zachodniej przez przedstawicieli społeczności żydowskiej. Kaznodzieja synagogi postępowej przy ulicy Daniłowiczowskiej, Markus Jastrow, opublikował w Hamburgu raport warszawskiego komitetu z lipca 1858 r. wraz ze zbiorem obowiązujących w Królestwie Polskim przepisów odnoszących się do starozakonnych. Broszura ta, zatytułowana Beleuchtung eines ministeriellen Gutachtens über die Lage der Juden im Königreich Polen (Hamburg 1859), oraz jej francuskojęzyczna wersja opublikowana w 1860 r. w Brukseli przez Ludwika Ozjasza Lublinera dotarły do cesarza Aleksandra II. Polecił on Komitetowi do Spraw Żydowskich ponowne zajęcie się sytuacją polskich Żydów.

Minister sekretarz stanu Józef Tymowski zaproponował, by rząd królestwa ogłosił plan przeprowadzenia reform zmierzających stopniowo do równouprawnienia Żydów, tj. nadania im prawa do swobodnego osiedlania się i nabywania nieruchomości oraz obejmowania posad w urzędach miejskich i państwowych. Tempo wprowadzania zmian miało zależeć od sytuacji w kraju. Jednakże Błudow sprzeciwił się rozciąganiu zmian w czasie. Uważał, że prawa przyznane starozakonnym w cesarstwie należy jak najszybciej rozciągnąć na ich współwyznawców w królestwie.

Tymczasem rosnąca aktywność społeczna młodzieży żydowskiej w Królestwie Polskim w początkach 1861 r. zaowocowała zaangażowaniem w polski ruch patriotyczny. Jego przywódcy zabiegali o przestrzeganie i rozszerzenie praw obywatelskich, głosili potrzebę przeprowadzenia liberalnych zmian w ustroju królestwa. Gdy w Warszawie doszło do demonstracji patriotycznych, uczestniczyli w nich także żydowscy mieszkańcy miasta.

Warszawscy kupcy i bankierzy, duchowni i przedstawiciele wolnych zawodów powołali 27 lutego 1861 r. Delegację Miejską, liczącą 24 osoby. W jej skład, zatwierdzony przez namiestnika Gorczakowa, weszło trzech przedstawicieli społeczności żydowskiej: bankier Mathias Rosen, rabin Dow Ber Meisels oraz chemik i finansista Jakub Natanson. Wymienieni złożyli swe podpisy pod petycją przedstawicieli miasta do Aleksandra II, zawierającą postulat przeprowadzenia reform administracyjnych i społecznych. Przywódcy warszawskich Żydów, a szczególnie cieszący się wielkim autorytetem rabin Meisels, wydali odezwy do całej ludności żydowskiej Królestwa. Wyjaśniali w nich istniejącą sytuację polityczną, ukazywali nieskuteczność dotychczasowych zabiegów o zmianę sytuacji starozakonnych, konieczność współpracy z Polakami i wspólnego dążenia do przeprowadzenia w Królestwie Polskim gruntownych reform ustrojowych.

rys_7_Meisels_comp.jpg [237.74 KB]
Rabin Dow Ber Meisels (Biblioteka Narodowa; Biblioteka Cyfrowa Polona).

Postawa żydowskich elit Warszawy zaowocowała poprawą stosunku Polaków do wyznawców judaizmu. Jednym z przejawów zmian w relacjach między społecznościami była uchwała podjęta w połowie marca 1861 r. przez Zgromadzenie Kupców, wprowadzająca „jedną listę dla kupców warszawskich wszelkiego wyznania”, a więc nadająca takie same prawa jego chrześcijańskim i żydowskim członkom. Starsi zgromadzenia poinformowali o tym rabina Meiselsa, który odpowiedział im z podziękowaniami i wyrazami nadziei:

„Ten wypadek jasnego objawu tolerancyi religijnej i braterskiego połączenia się z wyznawcami religii mojżeszowej podwójną stanowi dla serca mojego pociechę, bowiem jak z jednej strony przekonywa o wyraźnym postępie Waszym na drodze oświaty, moralnego wykształcenia i pojęcia dobra społecznego, tak z drugiej znowu strony dostarcza ten pocieszający dowód, iż współwyznawcy moi, choć dotąd poniżeni i odpychani, uznani zostali godnymi należenia do ciała kupieckiego, mieszczącego w swojem łonie wielu szlachetnych, zacnych i ukształconych mężów”.

Duchowi przywódcy warszawskich Żydów uważali, że zbrataniu polsko-żydowskiemu powinno towarzyszyć pojednanie wewnątrz społeczności żydowskiej. Kaznodzieja Markus Jastrow podkreślał równość wszystkich odłamów judaizmu i konieczność ugody między nimi. W przedmowie do zbioru kazań wygłoszonych w 1861 r. tak pisał o swym zaangażowaniu w budowanie porozumienia:

„Wyrugowałem nienawiść i urazę z łona tych, na których działać byłem powołany, a synowie Izraela w Królestwie [Polskim – P.F.] nauczyli się na nowo uważać siebie za jedność solidarną, jakkolwiek różne mieli wyobrażenia o sposobach wielbienia Boga i pełnienia obowiązków religijnych”.

W sytuacji narastającego ożywienia politycznego, które ogarnęło Królestwo Polskie, wobec groźby wybuchu powstania, namiestnikowi Gorczakowowi udało się przekonać władze w Petersburgu do podjęcia reform. 26 marca 1861 r. Aleksander II wydał ukaz inicjujący zmiany ustrojowe w Królestwie Polskim i przywracający w części jego autonomię administracyjną. Dyrektorem reaktywowanej Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego został margrabia Aleksander Wielopolski, znany zarówno Gorczakowowi, jak i petersburskim ministrom zwolennik współpracy z Rosją oraz przeprowadzenia reform.

Projekty Wielopolskiego i ukaz Aleksandra II

4 kwietnia 1861 r. odbyło się spotkanie Wielopolskiego z przedstawicielami warszawskiej społeczności żydowskiej, którym przewodził rabin Meisels. Margrabia oświadczył, że jest zwolennikiem równości wszystkich grup społecznych wobec prawa, toteż popiera zniesienie ograniczeń odnoszących się do starozakonnych oraz ich dążenia do równouprawnienia. Wielopolski podkreślił, że społeczność żydowska odgrywa ważną rolę w handlu i przemyśle, więc należy zadbać o to, by mogła swobodnie się rozwijać i zasilać burżuazję (stan trzeci). Jednocześnie wyraził sceptycyzm wobec pomysłu obecnego od dawna w polskiej publicystyce i projektach reform, by nakłonić starozakonnych do zajmowania się rolnictwem:

„Nie miejcie panowie obawy, ażebym podzielał zdanie tych, którzy wam radzą i za warunek kładą, byście przestali być tem, czem głównie jesteście i schodząc z drogi przemysłu, handlu i połączonych z tem zajęć, zaprzęgali się do pługa. Rolników mamy zawsze pod dostatkiem, naszemu zaś krajowi zbywało na poważnym, tak zwanym stanie trzecim, zaród którego przez Opatrzność w was włożony, wskutek nieuznania marnieje. Wspólnych więc starań dołóżmy, aby ten zaród ożywić i rozwinąć!”.

W kwietniu 1861 r. Mathias Rosen w imieniu grupy zamożnych Żydów przedłożył Wielopolskiemu petycję zawierającą postulat zniesienia przepisów dyskryminujących społeczność żydowską, nakładających na nią dodatkowe obciążenia podatkowe i ograniczających swobodę działalności zawodowej. Rosen domagał się zezwolenia starozakonnym na swobodny wybór miejsca zamieszkania oraz nabywanie nieruchomości, udział w wyborach do władz miejskich, a także sprawowanie funkcji w organizacjach zrzeszających kupców i rzemieślników.

Władze w Petersburgu zauważały zaangażowanie coraz większej liczby Żydów w życie polityczne, toteż były skłonne do ustępstw i gotowe przystąpić do działań polepszających ich sytuację prawną. Planowane zmiany miały być częścią reform liberalizujących ustrój i modernizujących Królestwo Polskie. Jednym z ważnych posunięć zmierzających w tym kierunku był ukaz Aleksandra II z 5 czerwca 1861 r. o wyborach do rad miejskich i powiatowych. Nadawał on mieszkańcom królestwa czynne i bierne prawo wyborcze bez względu na wyznanie, aczkolwiek otrzymali je wyłącznie ludzie zamożni (w przypadku wyborów do rad miejskich decydowała wysokość płaconych podatków). Ponadto od kandydatów na radnych wymagano znajomości języka polskiego w mowie i piśmie. W związku z tym udział ludności żydowskiej w wyborach był niewielki. W Warszawie wybrano 24 radnych, pośród których było 3 starozakonnych: Mathias Rosen, Ignacy Natanson i Izrael Gesundheit. Natomiast pośród 24 zastępców radnych było dwóch starozakonnych: Henryk Toeplitz i Majer Jungherz.

Niedługo później, w lipcu 1861 r. Wielopolski skierował do Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego projekt ustawy o równouprawnieniu Żydów. Zawierał on propozycję zniesienia większości ograniczeń w zakresie kupowania i dzierżawienia nieruchomości miejskich, nabywania majątków ziemskich oraz wyboru miejsca zamieszkania w miastach i na wsiach. Projekt pomijał natomiast problem przepisów hamujących aktywność zawodową starozakonnych w handlu, przemyśle i rzemiośle, jak również sprawę płaconych przez nich specjalnych podatków. Nie uwzględniał również kwestii dopuszczenia Żydów do sprawowania urzędów publicznych, pozostawiając ją do dyskusji w trakcie prac nad ustawą.

Wielopolski, chcąc przekonać członków rządu do swego projektu, przygotował uzasadnienie, w którym poddawał krytyce najpowszechniejsze przesądy odnoszące się do Żydów. Przede wszystkim obalał pogląd, że uważają Polskę za tymczasowe miejsce zamieszkania i izolują się od otoczenia, ponieważ pragną zachować swą odrębność, język, strój i obyczaje. Dowodził, że izolacja starozakonnych wynika przede wszystkim stąd, że nie posiadają takich samych praw jak inni mieszkańcy kraju. Polskie prawodawstwo ograniczało im możliwości zarobkowania, nakazywało mieszkać w osobnych dzielnicach, w sumie „obchodziło się z nimi jak z obcym narodem w narodzie”. Nie religia osłabiała więzi Żydów ze społeczeństwem polskim, lecz przepisy uszczuplające wolność oraz płacone wyłącznie przez nich, wysokie podatki, będące powodem ubóstwa i zmuszające biedotę do łamania lub obchodzenia prawa.

Wielopolski twierdził, że nie poprawa kondycji moralnej ludności żydowskiej powinna poprzedzać jej równouprawnienie, lecz że nadanie starozakonnym takich samych praw, jakie posiadali inni mieszkańcy kraju, spowoduje ich przemianę w dobrych obywateli. Uważał, że posunięcie takie zaowocuje integracją Żydów z resztą społeczeństwa, przyczyni się do rozwoju mieszczaństwa i ożywi gospodarkę kraju.

Projekt wzbudził dyskusje wśród członków Rady Administracyjnej, która postanowiła zasięgnąć opinii w dwóch komisjach rządowych: Spraw Wewnętrznych oraz Przychodów i Skarbu. Choć Wielopolski odrzucił zalecone przez nie poprawki, a nawet zagroził wycofaniem swego projektu, Rada Administracyjna skierowała go do Rady Stanu. Projektem zajęły się teraz wydziały rady: Skarbowo-Administracyjny i Prawny, które przeanalizowały opinie komisji rządowych. Była wśród nich propozycja Longina Gudowskiego, dyrektora jednego z wydziałów w Komisji Spraw Wewnętrznych, by utrzymać przepisy ograniczające osadnictwo żydowskie w Warszawie oraz podatek biletowy. Wielopolski musiał ponownie bronić swego projektu przed zmianami, na szczęście jego adwersarze wycofali swe pomysły zmierzające do zmniejszenia i spowolnienia zmian.

Generalna debata nad projektem Wielopolskiego odbyła się podczas walnego zebrania Rady Stanu w listopadzie 1861 r. W jej trakcie Aleksander Kruzensztern, dyrektor Komisji Spraw Wewnętrznych, przypomniał wniosek Gudowskiego o utrzymanie dotychczasowych ograniczeń obowiązujących Żydów w Warszawie. Jednakże pomimo poparcia warszawskiego gubernatora cywilnego Jakuba Łaszczyńskiego, jego propozycja została odrzucona. Co więcej, postanowiono znieść wszelkie restrykcje odnoszące się do osadnictwa żydowskiego.

rys_9_Luders.jpg [349.67 KB]
Namiestnik Królestwa Polskiego Aleksander Lüders.
Portret Georga von Botmanna z 1872 r.
(Государственный Эрмитаж, Санкт-Петербург, Wikimedia Commons).

 

Projekt został zaakceptowany przez Radę Stanu i 24 grudnia 1861 r. przesłany przez nowego namiestnika Aleksandra Lüdersa do Petersburga. Komitet do Spraw Żydowskich zgodził się z przedstawionymi mu postulatami Kruzenszterna i Lüdersa, by utrzymać odnoszące się do Żydów restrykcyjne przepisy obowiązujące w Warszawie. 22 maja 1862 r. powołano specjalną komisję, która nadała projektowi ostateczny kształt. Odrzuciła ona wszelkie poprawki zmierzające do utrzymania ograniczeń osadnictwa żydowskiego w Warszawie i innych miastach oraz uznała za konieczne zniesienie podatku biletowego oraz koszernego.

5 czerwca 1862 r. Aleksander II podpisał ukaz o równouprawnieniu Żydów w Królestwie Polskim. Akt ten znosił obowiązujące ich ograniczenia w wyborze miejsca zamieszkania w miastach i na wsiach oraz zakaz nabywania nieruchomości w miastach i dóbr ziemskich. Gwarantował starozakonnym takie same prawa w procesach cywilnych i karnych, jakie przysługiwały innym mieszkańcom królestwa. Zapowiadał zniesienie przepisów uszczuplających prawo Żydów do prowadzenia działalności handlowej i rzemieślniczej oraz zlikwidowanie specjalnych podatków, płaconych wyłącznie przez nich. Odpowiednie zarządzenia regulujące te kwestie miały zostać wydane przez Radę Administracyjną Królestwa Polskiego, co niebawem nastąpiło.

Zakończenie

Równouprawnienie Żydów w Królestwie Polskim nastąpiło po długotrwałych naciskach rządu cesarskiego w Petersburgu na władze w Warszawie. Miały one na celu ustanowienie przepisów regulujących całościowo sytuację prawną starozakonnych w królestwie i jednocześnie upodobnienie ich statusu do tego, jaki posiadali żydowscy mieszkańcy Cesarstwa Rosyjskiego.

Żydzi stali się obywatelami Królestwa Polskiego, co było efektem reformatorskich inicjatyw ministra Aleksandra Wielopolskiego oraz decyzji cesarza Aleksandra II, stawiającego sobie za cel modernizację całego imperium. W procesie tym mieli swój udział przywódcy warszawskiej społeczności żydowskiej, biorący na siebie rolę rzecznika interesów ogółu starozakonnych mieszkańców królestwa.

 

Źródła:

Szymon Askenazy, Ze spraw żydowskich w dobie kongresowej, „Kwartalnik Poświęcony Badaniu Przeszłości Żydów w Polsce”, r. 1, 1913, z. 3.

Kazimierz Bartoszewicz, Wojna żydowska w roku 1859 (początki asymilacyi i antisemityzmu), Warszawa-Kraków 1913.

Artur Eisenbach, Emancypacja Żydów na ziemiach polskich 1785-1870 na tle europejskim, Warszawa 1988.

Artur Eisenbach, Kwestia równouprawnienia Żydów w Królestwie Polskim, Warszawa 1972.

Artur Eisenbach, Prawa obywatelskie i honorowe Żydów (1790-1861), w.: Społeczeństwo Królestwa Polskiego. Studia o uwarstwieniu i ruchliwości społecznej; red. W. Kula, t. 1, Warszawa 1965.

Вадим Валерьевич Егоров, Положение „о устройстве евреев” от 9 декабря 1804 г. как источник законодательства, регулировавшего правовой статус еврейского населения Российской империи в начале XIX в., „Вестник Нижегородского университета им. Н.И. Лобачевского”, 2012, nr 4.

Samuel Hirszhorn, Historia Żydów w Polsce. Od Sejmu Czteroletniego do wojny europejskiej (1788-1914), Warszawa 1921.

[Markus Jastrow], Beleuchtung eines ministeriellen Gutachtens über die Lage der Juden im Königreich Polen. Veranlasst durch kaiserlichen Willen und bureaukratische Willkühr, Hamburg 1859.

Markus Jastrow, Kazania miane podczas ostatnich wypadków w Warszawie r. 1861, Poznań 1862.

Dawid Kandel, Petycyja 1857 r., „Kwartalnik Poświęcony Badaniu Przeszłości Żydów w Polsce”, r. 1, 1913, z. 3.

Jakub Kirszrot, Prawa Żydów w Królestwie Polskiem. Zarys historyczny, Warszawa 1917.

Jan Kosim, Losy pewnej fortuny. Z dziejów burżuazji warszawskiej w latach 1807-1830, Wrocław-Warszawa-Kraków 1972.

Hilary Nussbaum, Szkice historyczne z życia Żydów w Warszawie, Warszawa 1881.

Полное Собрание Законов Российской Империи. Собрание первое. С 1649 по 12 декабря 1825 года, Т. 28 (1804-1805), Санкт-Петербург 1830; Собрание второе. С 12 декабря 1825 года по 28 февраля 1881 года, Т. 10 (1835), Санкт-Петербург 1836.

Rezultat wyborów do rad powiatowych i miejskich, „Jutrzenka. Tygodnik dla Izraelitów Polskich”, r. 2, 1862, nr 14.

Rocznik urzędowy obejmujący spis naczelnych władz Cesarstwa oraz wszystkich władz i urzędników Królestwa Polskiego na rok 1857, Warszawa 1857.

Bohdan Wasiutyński, Ludność żydowska w Polsce w wiekach XIX i XX. Studium statystyczne, Warszawa 1930.

Adam Wein, O staraniach Żydów o uchylenie ograniczeń praw cywilnych w Królestwie Polskim, „Biuletyn ŻIH”, 1960, nr 36 (4).

Żydzi Warszawy. Materiały konferencji w 100 rocznicę urodzin Emanuela Ringelbluma (21 listopada 1900-7 marca 1944), Warszawa 13-15 grudnia 2000 r.; red. Eleonora Bergman, Olga Zienkiewicz, Warszawa 2000.

 

Przypis:

[1] Wszystkie daty dzienne w tekście podano według kalendarza gregoriańskiego.

dr Paweł Fijałkowski   historyk, archeolog, kierownik Pracowni Wielkomiejskiej w Dziale Naukowym ŻIH