Niespełnione nadzieje. Warszawscy Żydzi a cesarz Wszech Rosji i król polski Aleksander I

W okresie wojen napoleońskich prawa warszawskich Żydów były stopniowo ograniczane. Nadzieje na poprawę swej sytuacji wiązali z cesarzem Aleksandrem I, uważanym za liberalnego władcę. Dużą rolę w skomplikowanych rozgrywkach politycznych między Polakami, Żydami a Rosjanami odegrał rosyjski hrabia Nowosilcow.

Wide rys 11
Cesarz i król Aleksander I Romanow w gabinecie króla na Zamku Królewskim w Warszawie, akwarela-gwasz wykonana po 1817 r.  /  Muzeum Narodowe w Warszawie

Po zakończonym klęską najeździe cesarza Napoleona I na Rosję, na terytorium Księstwa Warszawskiego wkroczyły wojska rosyjskie. 8 lutego 1813 r. generał Michaił Miłoradowicz przyjął w swej kwaterze na Mokotowie przedstawicieli władz państwowych, warszawskiego magistratu oraz duchowieństwa. Delegaci wręczyli mu klucze „na znak spokojnego oddania się miasta” oraz chleb i sól „w dowód (...) otwartego postępowania i gościnności”, natomiast generał zapewnił przybyłych o przychylności cesarza Wszech Rosji Aleksandra I dla Polaków.

13 marca 1813 r. Aleksander I powołał Radę Najwyższą Tymczasową Księstwa Warszawskiego, która objęła zwierzchnictwo nad administracją, sądownictwem i szkolnictwem. Monarcha starał się pozyskać polskie elity polityczne dla swego planu odrodzenia państwa polskiego i przekonać je, że może to nastąpić tylko pod jego panowaniem. Do najważniejszych zwolenników ugody i powiązania losów Polski z Rosją należał książę Adam Jerzy Czartoryski, którego poglądy podzielało wielu arystokratów. W kręgach politycznych i wojskowych coraz większą popularność zdobywała wizja Rzeczypospolitej istniejącej pod berłem cesarza-króla. Wielkie nadzieje z odtworzeniem państwa polskiego wiązała społeczność żydowska, borykająca się z wprowadzonymi w okresie Księstwa Warszawskiego przepisami, ograniczającymi swobodę osiedlania się i prowadzenia działalności gospodarczej. Bardzo dotkliwie utrudniały one życie żydowskich mieszkańców Warszawy i całego księstwa.

Przypomnijmy, że 16 marca 1809 r. król saski i książę warszawski Fryderyk August wydał dekret wprowadzający reguły, na jakich Żydzi mogli mieszkać w stolicy. Ustanawiał on przeznaczony dla nich rewir na zasadzie wyznaczenia ulic, przy których nie wolno im było mieszkać. Zakazem objęto Stare Miasto z Podwalem i bocznymi uliczkami, Nowe Miasto, ulice Świętojerską, Długą, Bielańską, Miodową, Senatorską z sąsiednimi ulicami, a ponadto Krakowskie Przedmieście i część Nowego Światu wraz z sąsiadującymi z nimi ulicami. Powyższy dekret oraz uzupełniające go dekrety z 1809 i 1810 r. spowodowały, że osadnictwo żydowskie przesunęło się z centrum miasta na jego peryferyjne obszary, gdzie warunki życia i prowadzenia działalności gospodarczej były znacznie gorsze. Wszyscy Żydzi w Księstwie Warszawskim musieli płacić liczne i wysokie podatki, zarówno te uiszczane przez ogół mieszkańców, jak i ciążące tylko na nich. 30 października 1812 r. władze księstwa wydały dekret zabraniający starozakonnym zajmowania się produkcją i handlem alkoholem, który miał obowiązywać od 1 lipca 1814 r. Jego wprowadzenie w życie spowodowałoby, że znaczna część społeczności utraciłaby źródła utrzymania.

Toteż gdy Księstwo Warszawskie zostało opanowane przez Rosjan, przedstawiciele warszawskiego kahału podjęli starania o uchylenie szkodliwych dla Żydów praw, kierując petycje do nowych władz księstwa, a następnie do samego cesarza Aleksandra I. Udało im się pozyskać poparcie Mikołaja Nowosilcowa, wiceprezesa Rady Najwyższej Tymczasowej Księstwa Warszawskiego, co dawało nadzieję, że działania te będą skuteczne. Reprezentanci kahału, kierując się wskazówkami Nowosilcowa, wnieśli do rady dwukrotnie, 17 października 1813 r. i 15 kwietnia 1814 r., prośby o uchylenie dekretu zakazującego Żydom produkcji i handlu alkoholem. Jednakże udało im się jedynie uzyskać przesunięcie terminu wprowadzenia go życie na 1 lipca 1815 r. Toteż latem 1814 r. delegaci warszawskiej gminy: Michał Ettinger Rawski, Wolf Michał (Wulf Michel) Kohn (Cohn) i Szachna Neuding udali się z inspiracji Nowosilcowa do Petersburga i 9 sierpnia 1814 r. złożyli Aleksandrowi I obszerny memoriał w języku francuskim. Wskazywali w nim na wprowadzone w poprzednich latach zarządzenia pogarszające sytuację ludności żydowskiej. Oto niewielki jego fragment:

„Błagamy Waszą Cesarską Mość w imieniu 200 000 nieszczęsnych Żydów, skazanych na śmierć głodową, o rzucenie na nich jednego ze swych łaskawych spojrzeń. Pod rządem pruskim korzystaliśmy zawsze ze wszystkich praw obywatelskich (…). Wszystkie prawa stare i nowe zapewniają nam wolne wyznawanie naszej wiary, nie obawialiśmy się tedy nigdy, że się nam w tem przeszkodzi (…). Aliści wbrew temu wszystkiemu zwiększono podatki jedynie dla nas, w Warszawie wypędzono nas z naszych siedzib (…), wreszcie, ażeby zakończyć naszą ruinę, pozbawia się nas prawa, z którego korzystaliśmy w Polsce przez kilka wieków, prawa wyrobu i sprzedaży wódki, piwa i innych trunków. Zgoła nie rozumiemy przyczyny, która doprowadziła do tych obostrzeń dawny rząd polski”.

Petycja ta była jedną z wielu ukazujących cesarzowi Wszech Rosji i przyszłemu królowi polskiemu problemy, z jakimi będzie musiał się zmierzyć.

Zabiegi o przychylność cara

Plan Aleksandra I, by przekształcić Księstwo Warszawskie w Królestwo Polskie, powiódł się, aczkolwiek ze względu na roszczenia Prus i Austrii jego terytorium było znacznie mniejsze, niż tego chciał cesarz. Utworzenie królestwa nastąpiło na mocy porozumień podpisanych przez Rosję z Austrią i Prusami 3 maja 1815 r., włączonych do postanowień końcowych kongresu wiedeńskiego z 9 czerwca tego roku. Odrodzone państwo było nie w pełni samodzielne, ponieważ wiązała je z Rosją unia personalna i wspólna polityka zagraniczna. Niemniej jego powstanie wzbudziło wielki entuzjazm polskich elit.

Przedstawiciele warszawskiej społeczności żydowskiej niestrudzenie kontynuowali zabiegi o zniesienie przepisów utrudniających życie żydowskich mieszkańców stolicy oraz Królestwa Polskiego. Latem 1815 r. Ettinger Rawski, Kohn i Neuding, kierując się wskazówkami i zachętami Nowosilcowa, udali się do Paryża, gdzie przebywał wówczas cesarz Wszech Rosji i król polski Aleksander I. Dodajmy, że poszli w ślad za polskimi elitami politycznymi, które skierowały do Paryża delegację hołdowniczą złożoną z przedstawicieli senatu, izby poselskiej oraz warszawskich władz miejskich.

We wrześniu 1815 r. delegaci warszawskich Żydów uzyskali posłuchanie u wielkiego księcia Konstantego, a dzięki jego poparciu zostali przyjęci przez cesarza i króla Aleksandra I jako reprezentanci ogółu Żydów Królestwa Polskiego. Przekazali władcy petycję zawierającą liczne postulaty w sprawach kluczowych dla Żydów w królestwie. Jednakże monarcha nie ustosunkował się do próśb, odkładając ich rozpatrzenie na później. 19 września 1815 r. delegaci otrzymali od księcia Konstantego list polecający do Nowosilcowa, który miał im ułatwić zabiegi o kolejną audiencję u władcy. Czytamy w nim:

„Mikołaju Mikołajewiczu, upraszam Waszą Ekscelencję, abyś doręczycielom pisma niniejszego, deputatom żydowskim Królestwa Polskiego, którzy byli przedstawieni tutaj J[ego] C[esarskiej] Mości, okazał wszelką możliwą pomoc swoją celem uczynienia zadość ich prośbie w czasie obecności J[ego] C[esarskiej] Mości w Berlinie, a korzystając z tej sposobności proszę przyjąć zapewnienie szczególniejszego mego zawsze dla Pana poważania”.

Delegaci warszawskiej gminy żydowskiej dotarli do Berlina jeszcze przed cesarzem Aleksandrem I i nawiązali kontakt z Nowosilcowem, który przybył z Warszawy na spotkanie z władcą. W dzień po przyjeździe Aleksandra I do Berlina, 25 października 1815 r. złożyli na ręce Nowosilcowa memoriał przeznaczony dla monarchy. Był on kolejną próbą uzyskania jego przychylności dla postulatów społeczności żydowskiej, co mogło utorować drogę do uchylenia niekorzystnych dla niej praw przez władze Królestwa Polskiego. Tymczasem cesarz i król Aleksander I nie chciał ingerować w sprawy znajdujące się w gestii rządu królestwa, uprawnionego do kształtowania statusu Żydów polskich. Memoriał dotarł do władcy, ale postanowił on zająć się postulatami społeczności żydowskiej po przyjeździe do Warszawy.

Cesarz Wszech Rosji i król polski Aleksander I przybył do Warszawy 12 listopada 1815 r., a gdy przy dźwięku dzwonów jechał na koniu przez odświętnie udekorowane ulice, tłumy mieszkańców witały go okrzykiem „Niech żyje Aleksander, nasz król”. Na ulicach i placach rozdawano ulotki z poematami na jego cześć. Nieopodal zamku Aleksander został powitany przez duchowieństwo rzymsko-katolickie, a na placu Saskim odbyła się defilada wojskowa. Podczas trzytygodniowego pobytu władcy w Warszawie do zamku królewskiego przybywali reprezentanci różnych środowisk, by złożyć mu wiernopoddańcze hołdy, zabiegać o urzędy i awanse oraz wnieść petycje w ważnych sprawach.

Przedstawiciele społeczności żydowskiej, Ettinger Rawski, Kohn i Neuding, dzięki protekcji Nowosilcowa uzyskali 24 listopada 1815 r. audiencję u wielkiego księcia Konstantego, którego poprosili o poparcie ich próśb do cesarza i króla Aleksandra I. Następnie zostali przyjęci przez władcę, złożyli mu hołd w imieniu wszystkich współwyznawców w Królestwie Polskim oraz wręczyli „Hymn w czasie szczęśliwego przybycia naszego najmiłościwszego pana cesarza i króla Aleksandra I w hołdzie najgłębszej pokory przez starszych Izraelitów miasta Warszawy odśpiewany”. Został on wydrukowany w czterech językach: hebrajskim, polskim, niemieckim i francuskim, i był wyrazem nadziei wiązanych z nowym panowaniem:

 „Do szczęśliwości Polski, do weselnej wrzawy,

 Łączą się z uniesieniem odgłosy Warszawy.

 Pójdźcie z arfami w dłoniach i wy Judy dzieci,

 Niechaj hymn wasz do Boga nad gwiazdy poleci.

 Bóg ujęty naszym stanem

 Aleksandra dał nam panem (…).

 Pojrzyj na nas, ludzkości i prawdy czcicielu!

 Jak liście potyrane ludy Izraelu.

 Niech przeleci nad niemi słowo Twojej mocy,

 Gwiazda Twoja rozpędzi cienie naszej nocy.

 Niech dla nędznych Judy dzieci

 Gwiazda nadziei zaświeci (…).

 Juda uboga w wszystkiem, bogata w życzeniu,

 Bojaźliwa lecz wierna, wymowna w milczeniu,

 Poniżona wzdychając do najlepszych chęci,

 Do Boga bogów modły za Tobą poświęci.

 Niech Ci tyle szczęścia stwarza

 Ile nas w Tobie obdarza (…)”

Kilkanaście lat później, w mowie wygłoszonej na nabożeństwie poświęconym pamięci cesarza Wszech Rosji i króla Polski Aleksandra I, Szachna Neuding tak wspominał audiencje u władcy:

„Sam byłem świadkiem po kilkakroć tej wspaniałomyślności [monarchy]. Gdym był deputowany z niektórymi członkami [kahału warszawskiego] do złożenia u stóp Jego hołdu imieniem współwyznawców z całego Królestwa Polskiego, tak w stolicy Francji, jako i tutejszej, słyszałem Jego ojcowskie wyrazy zapewnienia: Biorę was pod moją własną protekcję i zajmę się polepszeniem waszego losu”.

Niestety, hołdy złożone Aleksandrowi I i przedstawione mu prośby nie przyniosły spodziewanych efektów. Wbrew zapewnieniom cesarza i króla, władze nie podjęły działań, które zaowocowałyby całościową zmianą sytuacji ludności żydowskiej w królestwie, chociaż starania przedstawicieli społeczności żydowskiej przyniosły pewne efekty. Wydany przez władze Księstwa Warszawskiego dekret zabraniający Żydom zajmowania się produkcją i handlem alkoholem został ponownie odroczony (do 1 lipca 1816 r.), a później zawieszony na czas nieograniczony.

Stało się to dzięki interwencji Nowosilcowa, od grudnia 1815 r. komisarza pełnomocnego przy Radzie Stanu, który przedstawił sprawę cesarzowi i królowi Aleksandrowi I i przekonał go, że należy powstrzymać wprowadzenie dekretu w życie. W dniu jego publikacji przekazał namiestnikowi Królestwa Polskiego generałowi Józefowi Zajączkowi list, w którym w imieniu władcy zażądał zaniechania tego kroku. W efekcie dekret nigdy nie wszedł w życie, za co społeczność żydowska odwdzięczyła się Nowosilcowowi prezentem w wysokości 120 tysięcy złotych. Przy tej okazji komisarz uświadamiał jej przywódcom, że monarcha ma wobec Żydów dobre zamiary i zmieniłby ich sytuację, gdyby nie sprzeciw rządu królestwa. Wówczas i przy innych okazjach starał się wpoić starozakonnym przekonanie, że nie powinni spodziewać się po rządzie Królestwa Polskiego niczego dobrego, mogą natomiast zawsze liczyć na łaskawość Aleksandra I. A oferując swe pośrednictwo w kontaktach z władcą, liczył na wysokie łapówki, jakie za każdym razem otrzymywał.

Entuzjazm a brutalna rzeczywistość

Odrodzone Królestwo Polskie było tworem odrębnym od cesarstwa rosyjskiego, posiadało własny sejm i senat, polski język urzędowy, polską administrację i własny system monetarny. Armia polska pod dowództwem despotycznego wielkiego księcia Konstantego i polskich generałów stała się jedną z najnowocześniejszych i najlepiej wyszkolonych w Europie. Wszystko to wywoływało zadowolenie polskich elit politycznych oraz kulturalnych i rodziło nadzieję na lepszą przyszłość. Rok po utworzeniu królestwa poeta i dramatopisarz Alojzy Feliński ułożył z inicjatywy wielkiego księcia Konstantego Hymn na rocznicę ogłoszenia Królestwa Polskiego…, zwany również Pieśnią narodową za pomyślność króla. Utwór ten, opublikowany 20 lipca 1816 r. w „Gazecie Warszawskiej”, zaczynający się od słów „Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki”, zdobył sobie wielką popularność. W pierwotnej wersji refren brzmiał:

„Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,

Naszego Króla zachowaj nam Panie!”.

Ostatnia zwrotka zawierała odwołanie do braterstwa łączącego Polaków i Rosjan oraz przekonanie, że Polska odzyska swą świetność pod panowaniem cesarza i króla Aleksandra I:

„Wróć nowej Polsce świetność starożytną

I spraw, niech pod Nim szczęśliwą zostanie.

Niech zaprzyjaźnione dwa narody kwitną

I błogosławią Jego panowanie”.

Entuzjazm Polaków podzielało wielu Żydów, aczkolwiek byli członkami społeczności, która nie powinna mieć wielkich powodów do optymizmu. Wprawdzie opracowane przez polskich przywódców politycznych Zasady konstytucji Królestwa Polskiego, przedstawione Aleksandrowi I po raz pierwszy jeszcze we wrześniu 1814 r., podpisane przez monarchę w Wiedniu 25 maja 1815 r., zawierały osobny artykuł poświęcony Żydom, który brzmiał następująco:

„Ludowi izraelskiemu zachowane będą prawa cywilne, które ma już sobie dotąd zapewnione przez ustawy i urządzenia teraźniejsze. Szczególne przepisy oznaczą warunki, pod któremi łatwo będzie starozakonnym uzyskać obszerniejsze uczestnictwo dobrodziejstw społecznych”.

Jednakże artykuł ten nie znalazł odzwierciedlenia w konstytucji Królestwa Polskiego, przygotowanej przez kilkunastoosobowy zespół polskich arystokratów z księciem Adamem Jerzym Czartoryskim na czele. Prace nad tekstem nadzorował cesarz i król Aleksander I, a znaczący wpływ na zawarte w nim zapisy miał Nowosilcow. Powstała w ten sposób konstytucja, podpisana przez władcę 27 listopada 1815 r., odbiegała od liberalnych zapisów zawartych w Zasadach konstytucji. Przyznawała prawa obywatelskie wyłącznie chrześcijanom, tym samym wykluczając Żydów spośród osób, które mogły z nich korzystać.

W myśl podpisanego przez Aleksandra I 1 grudnia 1815 r. Statutu organicznego o Reprezentacji Narodowej prawa polityczne miały przysługiwać tylko osobom zarejestrowanym w księgach obywatelskich, a prawo wpisania do nich przyznano jedynie tym, którzy posiadali prawa obywatelskie w czasach Księstwa Warszawskiego. Nie było pośród nich Żydów, ponieważ dekret króla saskiego i księcia warszawskiego Fryderyka Augusta z 1808 r. zawieszał prawa obywatelskie i polityczne Żydów na dziesięć lat.

Tak więc w konstytucji oraz statucie nie było śladu po zawartym w Zasadach konstytucji zapewnieniu, że uprawnienia społeczności żydowskiej zostaną poszerzone. Co więcej, Rada Administracyjna w początkach 1817 r. postanowiła, by wspomniany dekret Fryderyka Augusta z 1808 r. oraz inne ustawy ograniczające prawa ludności żydowskiej, pozostały ważne. Cesarz i król Aleksander I ukazem z 17 czerwca 1817 r. potwierdził decyzję Rady, która miała obowiązywać aż do wydania nowego prawa regulującego całościowo sytuację starozakonnych.

Tymczasem władze Królestwa Polskiego były przeciwne zmianom sytuacji prawnej ludności żydowskiej. Twierdziły, że cechuje ją niski stan świadomości, uparte trwanie w odmienności i odrębności od otoczenia. Ministrowie dowodzili, że społeczność żydowska wymaga gruntownych zmian wewnętrznych, a za ich podstawę uważali podniesienie poziomu oświaty. Wymagali od Żydów, by upodobnili się do otoczenia pod względem języka, stroju i trybu życia, stali się godnymi dopuszczenia do grona obywateli. Dopiero gdy to nastąpi, będzie można nadawać im stopniowo prawa przysługujące chrześcijańskim mieszkańcom państwa.

Groźba rugów i wymuszonej asymilacji

Pierwsze kilkanaście lat istnienia Królestwa Polskiego było okresem dynamicznego rozwoju gospodarczego. Władze państwowe dbały o odrodzenie przemysłu, do kraju napłynęło z zagranicy wielu przedsiębiorców, wykwalifikowanych pracowników przemysłowych i rzemieślników. Rozwijało się szczególnie górnictwo, przemysł metalowy i włókienniczy. Produkcja, przeznaczona w dużej części na eksport do Rosji, przynosiła znaczne zyski. Rozbudowywano sieć utwardzonych dróg oraz modernizowano transport rzeczny.

Rozwijały się miasta, a przede wszystkim Warszawa, która odzyskała funkcję stolicy. Na powrót przyciągała osadników jako centrum administracyjne i jednocześnie jako ośrodek gospodarczy. Wabiła przybyszów szybkim tempem rozwoju i polorem wielkiego miasta. Wytyczano nowe ulice i porządkowano stare. Władze państwowe remontowały lub wznosiły budynki użytku publicznego i wspierały finansowo budowę murowanych domów mieszkalnych. W mieście rozwijał się handel, rzemiosło oraz przemysł, głównie tekstylny (tkaniny wełniane) i spożywczy.

Warszawa skupiała coraz większą liczbę mieszkańców, a jednocześnie rozrastała się społeczność żydowska. W 1815 r. liczyła ona 17 620 osób, stanowiła więc 21,7 % ogółu stałych mieszkańców stolicy ujętych w oficjalnych rejestrach (81 020 osób). Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że faktyczna liczba mieszkańców Warszawy była wówczas nieco wyższa, ponieważ żyło w niej liczne grono osób przybyłych na pobyt czasowy. Około 1820 r. było ich w przybliżeniu 15 tysięcy. Ponadto w stolicy stacjonowało około 9 tysięcy żołnierzy polskich i rosyjskich.

Władze Warszawy podejmowały kroki mające na celu ograniczenie napływu Żydów do miasta i usunięcie ich z jego centrum. Przeprowadzony w 1815 r. spis starozakonnych miał służyć m.in. ustaleniu, jak wielu z nich mieszka poza dozwolonymi ulicami oraz wynajmuje mieszkania niezgodnie z zapisami dekretu króla saskiego i księcia warszawskiego z 1809 r. Na tej podstawie pod koniec września 1815 r. radca stanu Aleksander Linowski polecił Wydziałowi Policji wydanie zarządzeń o wyrugowaniu Żydów z nielegalnych miejsc zamieszkania. Zgodnie z wynikami spisu przesiedlenia miały objąć 2 604 rodziny, czyli około 2/3 żydowskich mieszkańców stolicy. Co więcej, nielegalni lokatorzy mieli przeprowadzić się w ciągu dwóch tygodni, tj. do 16 października 1815 r.

To radykalne posunięcie wywołało sprzeciw żydowskiej starszyzny, która 2 października 1815 r. wniosła do radcy Linowskiego prośbę o wstrzymanie rugów. Jednakże udało się uzyskać jedynie ich odroczenie do kwietnia 1816 r. Prezydent Warszawy Karol Woyda ogłosił 6 lutego 1816 r. zarządzenie o wysiedleniu żydowskich kupców z głównych ulic miasta, przy czym operacja ta miała zakończyć się 18 kwietnia tego roku. Na szczęście, dzięki interwencji Mikołaja Nowosilcowa, który w obronie warszawskich Żydów zwrócił się do cesarza i króla Aleksandra I, władze wycofały się z przeprowadzenia rugów. Jednakże było to jedynie odroczenie działań, które miały ograniczać liczbę Żydów w Warszawie i spowodować usunięcie ich z centrum miasta.

Mikołaj Nowosilcow udzielił wsparcia społeczności żydowskiej także wówczas, gdy w 1818 r. powołana przez Radę Stanu deputacja postanowiła pod przewodnictwem Stanisława Potockiego, prezesa Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, że prawo do handlu alkoholem zachowają jedynie ci Żydzi, którzy zmienią strój na europejski i będą posyłali swe dzieci do szkół publicznych. Zaniepokojeni tą decyzją starsi warszawskiego kahału złożyli na ręce Nowosilcowa notę protestacyjną zaadresowaną do cesarza i króla Aleksandra I. Na tej podstawie Nowosilcow interweniował w Radzie Stanu, a gdy nie odniosło to skutku, przedstawił notę monarsze i uzyskał przychylne załatwienie sprawy. Poinformował o tym kahał w następującym piśmie:

„Na prośbę deputowanych kahału warszawskiego do tronu podaną, którą miałem szczęście pod dniem 3(15) września b.r. [1818] Najjaśniejszemu Cesarzowi i Królowi przedłożyć, Monarcha polecić mi raczył, iżbym upewnił suplikantów o Wysokiej Jego opiece dla ludu wyznania mojżeszowego i uwiadomił ich teraz, że Najjaśniejszy Pan nie spuszcza z oka zapewnienia losu tegoż ludu stałemi urządzeniami, ze sprawiedliwością i dobrem powszechnem zgodnemi”.

W ten sposób Mikołajowi Nowosilcowowi udało się sparaliżować podejmowane przez rząd Królestwa Polskiego próby ograniczenia praw Żydów do zajmowania się handlem alkoholem, czym pozyskał sobie ich wdzięczność i zaufanie. Dla przywódców warszawskiej społeczności żydowskiej sprawa ta była kolejnym dowodem, że w walce o zachowanie praw mogą liczyć na przychylność władz w Petersburgu, gotowych pohamować dyskryminacyjne zapędy rządu w Warszawie.

Wzrost niechęci do Żydów

Niestety, z biegiem czasu stosunek cesarza Wszech Rosji i króla polskiego Aleksandra I oraz jego petersburskich ministrów do ludności żydowskiej stawał się coraz mniej przychylny. Było to spowodowane rozwojem rosyjskiej, prawosławnej sekty subotników, uznających za podstawę wiary Stary Testament i praktykujących żydowskie obrzędy religijne. Władze rosyjskie zaczęły podejrzewać społeczność żydowską o wspomaganie tego ruchu i zachęcanie chrześcijan do przechodzenia na judaizm. Rozpoczęło się wysiedlenia Żydów z miejsc, w których działała sekta, a następnie ograniczanie przysługujących im uprawnień.

Zafascynowany mistycyzmem i koncepcją chrześcijańskiego państwa cesarz Aleksander I sprzyjał rozwojowi działalności misyjnej wśród wyznawców judaizmu. W ich nawróceniu na chrześcijaństwo widziano coraz częściej drogę do rozwiązania problemu odrębności Żydów i ich integracji z otoczeniem. Zachętą do chrztu było nadawane neofitom prawo do kupowania ziemi lub swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej. Zmiany w nastawieniu monarchy do Żydów wykorzystywały władze Królestwa Polskiego, realizując swą politykę ograniczania ich praw. Łatwiej niż dotąd było im zyskać akceptację Aleksandra I dla posunięć zmniejszających uprawnienia gmin żydowskich, ograniczających ich członkom możliwość wyboru miejsca zamieszkania i prowadzenia działalności gospodarczej.

Boleśnie odczuli to żydowscy mieszkańcy Warszawy. 31 lipca 1821 r. cesarz Wszech Rosji i król polski Aleksander I wydał na wniosek namiestnika Królestwa Polskiego ukaz, na mocy którego obszar otwarty dla osadnictwa żydowskiego (zwany rewirem) został poważnie zmniejszony. Do wielu ulic już niedostępnych dla starozakonnych dodano dziesięć następnych: Zakroczymską, Leszno, Chłodną, Elektoralną, Żabią, Graniczną, Królewską, Nowy Świat aż do Łazienek, Marszałkowską i Nowojerozolimską (Aleje Jerozolimskie). Ponadto ukaz zabraniał starozakonnym mieszkania w wielu ulicach sąsiadujących z wymienionymi, np. zakaz dotyczący Zakroczymskiej odnosił się także do Gwardiackiej, Bitnej i Fawory. Żydowskim mieszkańcom wszystkich tych ulic nakazano wyprowadzić się do 24 października 1824 r. Co więcej, we wrześniu 1821 r. namiestnik Królestwa Polskiego Józef Zajączek powiększył obszar zamknięty dla osadnictwa żydowskiego o ulice w południowej części miasta: Mokotowską, Aleje Ujazdowskie, Wiejską, Piękną i Górną. Na szczęście jednocześnie przesunął termin eksmisji na 1 maja 1825 r. Niemniej było to posunięcie szkodliwe dla warszawskiej społeczności żydowskiej, pogarszające jej sytuację, ponieważ w powyższych ulicach mieszkała aż 1/3 starozakonnych.

Dodajmy, że 7 maja 1822 r. cesarz i król Aleksander I podpisał ukaz umożliwiający tworzenie rewirów dla Żydów w całym Królestwie Polskim. Na jego podstawie namiestnik królestwa miał na wniosek Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji wyznaczać miasta, „w których z powodów miejscowych oraz policyjnych uznane zostanie dogodnem wskazać i przeznaczyć oddzielną stronę miasta na zamieszkania i budynki żydowskie”. Ten akt prawny był wielkim sukcesem rządu królestwa, dążącego od wielu lat do izolowania starozakonnych w rewirach.

Pretekstu do ingerencji w wewnętrzne sprawy gmin żydowskich dostarczały toczące się w ich obrębie spory, podczas których zwaśnionym stronom zdarzało się odwoływać do władz państwowych z prośbą o interwencję. Był to okres nasilającego się konfliktu między misnagdami (ortodoksami) i chasydami z jednej strony, a szermierzami oświecenia żydowskiego (maskilami) z drugiej. Zwolennicy różnie rozumianej tradycji, pomimo dzielących ich różnic i ostrych sporów, potrafili zjednoczyć się przeciwko zwolennikom oświeceniowych zmian, postrzeganych przez jednych i drugich jako zagrożenie.

Zwaśnione stronnictwa walczyły o miejsca w zarządzie warszawskiej gminy, chcąc mieć jak największy wpływ na społeczność żydowską. W początkach 1818 r. przeprowadzono wybory nowego zarządu gminy. W ich efekcie ortodoksom i chasydom udało się wyeliminować maskilów i przejąć władzę w kahale. Maskile zareagowali na to wydaniem broszury Pinkusa Eliasza (Pinchasa Eliachu) Lipszyca z Opoczna, zatytułowanej Prośba czyli usprawiedliwienie się ludu wyznania Starego Testamentu. Autor zarzucił zarządowi warszawskiej gminy nadużycia przy poborze podatków i gospodarowaniu zebranymi w ten sposób funduszami, utrudnianie zakładania szkół świeckich, a w efekcie utrzymywanie członków gminy w zacofaniu i izolacji od otoczenia. Pinkus Eliasz domagał się likwidacji kahału oraz bractw religijnych, zakazania rabinom rzucania klątw na zwolenników zmian i powierzenia władzy nad społecznością żydowską ludziom światłym.

Broszura ta dostarczyła polskim elitom politycznym argumentów przeciwko funkcjonowaniu kahałów na dotychczasowych zasadach, ukazała konieczność przeprowadzenia gruntownej reformy żydowskich struktur wyznaniowych. W efekcie cesarz Wszech Rosji i król polski Aleksander I, przychylając się do wniosku rządu królestwa, wydał 1 stycznia 1822 r. ukaz, na podstawie którego zarządy gmin (kahały) zostały rozwiązane. W ich miejsce powołano dozory bożnicze, których kompetencje miały ograniczać się do organizacji życia religijnego oraz dobroczynności. W praktyce ich uprawnienia były jednak znacznie szersze i obejmowały m.in. ściąganie podatków. Warszawski dozór zarządzał bożnicami oraz służbą bożniczą, nadzorował szkoły, szpitale, cmentarze i instytucje dobroczynne.

Niezwykle istotnym posunięciem było powołanie komitetu do spraw ludności żydowskiej w Królestwie Polskim, zwanego Komitetem Starozakonnych, który, podobnie jak kolejne Komitety Urządzenia Żydów działające w Petersburgu, miał się zajmować sprawami społeczności żydowskiej, zmianą jej statusu prawnego i reformą wewnętrzną. Cesarz Wszech Rosji i król polski Aleksander I, powołując warszawski komitet, wskazał w swym ukazie z 3 czerwca 1825 r. na potrzebę nowego uregulowania sytuacji prawnej Żydów oraz zainicjowania oświeceniowych przemian w obrębie społeczności:

„Zwróciwszy uwagę naszą na teraźniejszą liczbę starozakonnych istniejących w naszem Królestwie Polskiem oraz na potrzebę zastąpienia stanu tymczasowego, któremu podlegają, stałym porządkiem rzeczy, chcąc oprócz tego polepszyć takowych, o ile to zgadzać się będzie mogło z pomyślnością ogółu mieszkańców pomienionego Królestwa i dobrem kraju, zważywszy na końcu, że cel powyższy osiągnięty być może przez nadanie cechy jednostajnej przepisom, urządzeniom, widokom dotyczącym się onychże (…)”.

Powołany przez cesarza i króla Komitet Starozakonnych składał się z Polaków, przedstawicieli arystokracji i inteligencji. Jedynie jego pierwszym sekretarzem był Ezechiel (Stanisław) Hoge, chasyd, a następnie maskil, który w 1825 r. przeszedł na chrześcijaństwo. Członkowie komitetu nie znali się na sprawach żydowskich, toteż zaprosili do współpracy jako rzeczoznawcę pochodzącego z Włoch księdza Alojzego Ludwika Chiariniego, który uważał judaizm za religię wrogą chrześcijaństwu, a główne źródło ciemnoty i fanatyzmu widział w Talmudzie. Natomiast Żydzi wchodzili w skład Izby Doradczej, kierowanej przez radcę dworu Marka Aureliusa Müllera, składającej się z pięciu członków i pięciu zastępców. Członkowie izby byli przedstawicielami żydowskiej elity, reprezentującymi społeczność ortodoksów, maskilów, a nawet chasydów.

Komitet Starozakonnych zajmował się takimi sprawami, jak zmiany w funkcjonowaniu dozorów bożniczych, opodatkowaniu ludności żydowskiej oraz sposobie wyznaczania rewirów. Debatowano także o potrzebie zmian w strukturze zawodowej starozakonnych, organizacji szkół elementarnych dla młodzieży żydowskiej, ograniczeniu importu książek hebrajskich i założeniu drukarń, które produkowałyby odpowiednią literaturę religijną. Izba Doradcza domagała się zniesienia płaconych przez starozakonnych specjalnych podatków, zaprzestania rugowania ich z Warszawy i innych miast, przyznania żydowskim rzemieślnikom prawa należenia do cechów oraz założenia szkół zawodowych dla młodzieży żydowskiej. Komitet stwierdzał, że odosobnienie starozakonnych w rewirach jest sprzeczne z planami przeprowadzenia reform, ponieważ sprzyja utrzymaniu ich odrębności i uniemożliwia integrację z otoczeniem. Niestety, ogromna większość postulowanych przez komitet zmian była odrzucana przez rząd Królestwa Polskiego.

Po śmierci Aleksandra

Cesarz Wszech Rosji i król polski Aleksander I zmarł 1 grudnia 1825 r. w Taganrogu nad Morzem Azowskim. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w Petersburgu 25 marca 1826 r. Ceremonie żałobne zorganizowano także w Królestwie Polskim. 7 kwietnia 1826 r. na zamku królewskim w Warszawie zgromadzili się najwyżsi rangą dostojnicy państwowi, parlamentarzyści i członkowie rządu, oficerowie i dyplomaci, którzy wraz z oczekującym pod zamkiem wojskiem, przedstawicielami władz miejskich, duchowieństwa i szkół uformowali orszak żałobny i przeszli okrężną drogą, Krakowskim Przedmieściem, przez plac Saski, ulicami Wierzbową, Długą i Miodową do katedry. Podczas uroczystego nabożeństwa żałobnego biskup krakowski i senator królestwa Jan Paweł Woronicz wygłosił kazanie, w którym wychwalał zasługi Aleksandra I dla pokoju w Europie oraz odrodzenia państwa polskiego:

„O bracia! To samo, że dzisiaj króla własnego opłakujem, dowodzi przed światem, że żyjem! że królów i kochać i żałować umiemy, że łańcuch naszych Mieczysławów i Bolesławów, na czas przerwany, na nowo się skleił, że imieniem ojców naszych zwać się nam i pokoleniom naszym nie zabroniono (…). A kiedy i wewnątrz i zewnątrz ten wielkomyślny Wskrześca imienia naszego wszystko zabezpieczył, roztoczył dla nas nieocenione dary swobód, spokojności i narodowości naszej”.

Nabożeństwa upamiętniające zmarłego cesarza i króla odbyły się w następnych dniach w kościele ewangelicko-reformowanym oraz kościele ewangelicko-augsburskim. Podczas uroczystości w kościele ewangelicko-reformowanym superintendent generalny Karol Diehl wygłosił kazanie, w którym stwierdził, że po klęsce 1812 r. Polska mogła spodziewać się jedynie zagłady, niemniej Aleksander I „ocalił, pomimo wielu sprzeciwiań się i oporu, choć części jednej naszej ojczyzny: nazwisko, język i narodowość”. Dalej podkreślał zasługi monarchy dla Warszawy: „Gdziekolwiek tylko spojrzemy, nad czemkolwiek zastanowiemy się, wszędzie dostrzegamy widoczne ślady wspaniałej gorliwości podniesienia naszej stolicy i zapomożenia jej mieszkańców. Warszawa sama jedna będzie wymownym pomnikiem dobroci i łaskawości Aleksandra, nieodżałowanego naszego monarchy”.

Nabożeństwa żałobne odbyły się także w synagogach, przy czym szczególnie uroczysty charakter miało nabożeństwo odprawione 17 kwietnia w szpitalu starozakonnych. W Opisie żałobnego obchodu po wiekopomnej pamięci najjaśniejszym Aleksandrze I… (Warszawa 1829) czytamy:

„Wielka sala szpitala starozakonnych przy ulicy Zielonej przeistoczona została w synagogę. Ściany pokryte kirem żałobnym i oświecone światłem jarzącem miały postać dosyć poważnej świątyni, pośród której wystawiona była arka przymierza. Zgodne pienia pobożnych Izraelitów przy odgłosie muzyki zbudowały nawet chrześcijan temu obrzędowi obecnych. Po stosownych mowach uczonych rabinów w języku polskim, niemieckim i hebrajskim zakończyło się nabożeństwo modlitwą”.

Podczas nabożeństwa zabrał głos Jan Jakub Glücksberg, ówczesny sekretarz Izby Doradczej Komitetu Starozakonnych, który powiedział o zmarłym monarsze: „W dobroci swojej pamiętał o poniżonych Izraelitach, litował się naszej nędzy a raczył nas szczególną swą opieką zasłaniać. Dobroć jego była nieprzebrana. Poruczył władzy krajowej sprostowanie i ułożenie rozporządzeń, by polepszyć byt i położenie nasze, za co niech będzie w gronie świętych policzony”.

Dzięki Aleksandrowi I odrodziło się państwo polskie powiązane z Rosją osobą cesarza-króla. W ocenie historyka i politologa Andrzeja Andrusiewicza „Aleksander był pierwszym z rosyjskich władców, który bliższe stosunki z Polską oparł na ideałach, a nie na lufie karabinu”. Królestwo Polskie wkroczyło w okres trwającego 15 lat rozwoju, podczas którego polska administracja pokazała, jak sprawnie rządzić państwem i doprowadzić jego gospodarkę do rozkwitu. Rozwijało się również życie naukowe, a artyści mieli dobre warunki do uprawiania swej twórczości.

Wprawdzie pod koniec panowania Aleksander I wyrażał niezadowolenie z polityki władz Królestwa Polskiego. Zarzucał im brak konsekwencji w rządzeniu państwem, ostrzegał, że niepokoje wszczynane przez opozycjonistów mogą okazać się groźne dla funkcjonowania państwa. Z kolei polskie elity coraz krytyczniej odnosiły się do monarchy, twierdząc, że jest obłudnikiem traktującym Polaków jak niewolników, surowo rozprawiającym się z opozycją polityczną.

Wbrew obietnicom, Aleksander I nie polepszył sytuacji ludności żydowskiej w Królestwie Polskim. Choć był zwolennikiem przeprowadzenia reform, które zmieniłyby jej status prawny i doprowadziłyby do wewnętrznych przeobrażeń, nie chciał ingerować w kompetencję władz królestwa i zdawał sobie sprawę, że jego elity polityczne były przeciwne zniesieniu ograniczeń obowiązujących Żydów. Toteż za panowania Aleksandra I nie zaszły kompleksowe zmiany położenia żydowskich mieszkańców ziem polskich. Niemniej władca ten sprzeciwiał się posunięciom rządu Królestwa Polskiego godzącym w podstawy byty społeczności żydowskiej. Niestety, pod koniec panowania, pod wpływem niechęci do wyznawców judaizmu wywołanej przez prawosławną sektę subotników, Aleksander I akceptował politykę władz królestwa mającą na celu ograniczanie praw społeczności żydowskiej.

 

Przeczytaj też:

Internowanie w Jabłonnie i sytuacja Żydów w okresie bitwy warszawskiej


Źródła:

Andrzej Andrusiewicz, Aleksander I. Wielki gracz, car Rosji – król Polski, Kraków 2015.

Szymon Askenazy, Z dziejów Żydów polskich dobie Księstwa Warszawskiego, „Kwartalnik Poświęcony Badaniu Przeszłości Żydów w Polsce”, r. 1, 1912, z. 1.

Szymon Askenazy, Ze spraw żydowskich w dobie kongresowej, „Kwartalnik Poświęcony Badaniu Przeszłości Żydów w Polsce”, r. 1, 1913, z. 3.

Eleonora Bergman, Czy był rewir żydowski w Warszawie w latach 1809–1862?, w: Żydzi Warszawy. Materiały konferencji w 100 rocznicę urodzin Emanuela Ringelbluma (21 listopada 1900 – 7 marca 1944), Warszawa 13–15 grudnia 2000; red. Eleonora Bergman, Olga Zienkiewicz, Warszawa 2000.

Karol Diehl, Kazanie na obchód żałobny po zgonie wiekopomnego najjaśniejszego cesarza Wszech Rosji, króla polskiego, Aleksandra I w kościele ewangelicko-reformowanym, Warszawa [1826].

„Dziennik Praw Królestwa Polskiego”, t. 7, 1820–1822, nr 30–32.

Marian Kamil Dziewanowski, Aleksander I. Car Rosji, król Polski, Wrocław 2000.

Stefan Dziewulski, Henryk Radziszewski, Warszawa, t. 1. Dzieje miasta, topografia, statystyka ludności, Warszawa 1913.

Artur Eisenbach, Emancypacja Żydów na ziemiach polskich 1785–1870 na tle europejskim, Warszawa 1988.

Artur Eisenbach, Prawa obywatelskie i honorowe Żydów (1790–1861), w.: Społeczeństwo Królestwa Polskiego. Studia o uwarstwieniu i ruchliwości społecznej; red. Witold Kula, t. 1, Warszawa 1965.

Artur Eisenbach, Rozprzestrzenienie i warunki mieszkaniowe ludności żydowskiej w Warszawie w świetle spisu z 1815 r., „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego”, 1958, nr 25.

Artur Eisenbach, Kwestia równouprawnienia Żydów w Królestwie Polskim, Warszawa 1972.

Artur Eisenbach, Z dziejów ludności żydowskiej w Polsce w XVIII i XIX w. Studia i szkice, Warszawa 1983.

Michał Gałędek, Koncepcje i projekty nowego ustroju administracji dla przyszłego Królestwa Polskiego. Studium z dziejów myśli administracyjnej, Gdańsk 2017.

„Gazeta Warszawska”, 1813, nr 12 (9 lutego).

Barbara Grochulska, Warszawa jako środowisko demograficzne i gospodarcze (1770–1830), w: Warszawa XIX wieku; red. Ryszard Kołodziejczyk, z. 3, Warszawa 1974.

Hymn w czasie szczęśliwego przybycia naszego najmiłościwszego pana cesarza i króla Aleksandra I w hołdzie najgłębszej pokory przez starszych Izraelitów miasta Warszawy odśpiewany, Warszawa 1815.

Dawid Kandel, Nowosilcow a Żydzi, „Biblioteka Warszawska”, t. 283 (rok 71), 1911, t. 3, z. 1 (847).

Dawid Kandel, Żydzi w dobie utworzenia Królestwa Kongresowego, „Kwartalnik Poświęcony Badaniu Przeszłości Żydów w Polsce”, r. 1, 1912, z. 1.

Rafał Kempner, Agonia kahału, „Kwartalnik Poświęcony Badaniu Przeszłości Żydów w Polsce”, r. 1, 1912, z. 1.

Stefan Kieniewicz, Dzieje Warszawy, t. 3. Warszawa w latach 1795–1914, Warszawa 1976.

Jakub Kirszrot, Prawa Żydów w Królestwie Polskiem. Zarys historyczny, Warszawa 1917.

Tymoteusz Lipiński, Zapiski z lat 1825–1831; wyd. Kazimierz Bartoszewicz, Kraków 1883.

Kajetan Koźmian, Pamiętniki obejmujące wspomnienia od roku 1815, t. 3, Kraków 1865.

Salomon Łastik, Z dziejów oświecenia żydowskiego. Ludzie i fakty, Warszawa 1961.

Opis żałobnego obchodu po wiekopomnej pamięci najjaśniejszym Aleksandrze I, cesarzu Wszech Rosji, królu polskim w Warszawie, w dniach 7, 9, 10, 11, 12, 13, 17, 19, 23 kwietnia 1826 roku uroczyście odbytego, Warszawa 1829.

Dobrochna Ossowska-Salamonowicz, Gwarancje wolności osobistej i prawa obywatelskie w konstytucji Królestwa Polskiego z 1815 r., „Studia Prawnoustrojowe”, 2014, nr 3 (25).

Antony Polonsky, Warszawska szkoła rabinów. Orędowniczka narodowej integracji w Królestwie Polskim, w: Duchowość żydowska w Polsce. Materiały z międzynarodowej konferencji dedykowanej pamięci profesora Chone Shmeruka, Kraków 26–28 kwietnia 1999; red. Michał Galas, Kraków 2000.

Dwojra Raskin, Ks. profesor Alojzy Ludwik Chiarini w Warszawie (ze szczególnym uwzględnieniem jego stosunku do Żydów); oprac., wstęp i posł. Paweł Fijałkowski, Warszawa 2012.

Aron Sawicki, Szkoła rabinów w Warszawie (1826–1863), „Miesięcznik Żydowski”, t. 3, 1933, nr 3.

Ignacy Schiper, Dzieje Żydów na ziemiach Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego (od 1795 r. do 1863 r. włącznie), w: Żydzi w Polsce odrodzonej. Działalność społeczna, gospodarcza, oświatowa i kulturalna; red. Ignacy Schiper, Arie Tartakower, Aleksander Hafftka, t. 1, Warszawa 1932.

Ignacy Schiper, Przyczynki do dziejów chasydyzmu w Polsce, oprac. Zbigniew Targielski, Warszawa 1992.

Ignacy Schiper, Żydzi Królestwa Polskiego w dobie powstania listopadowego, Warszawa 1932.

Edward Strzelecki, Studia nad przekształceniami ludności Warszawy 1754–1865, Warszawa 2011.

Henri Troyat, Aleksander I. Pogromca Napoleona; tłum. Barbara Przybyłowska, Warszawa 2007.

Ustawa konstytucyjna Królestwa Polskiego z dnia 27-go listopada 1815 roku oraz statut organiczny dla Królestwa Polskiego z dnia 26-go lutego 1832 roku, Warszawa 1917.

Adam Wein, O staraniach Żydów o uchylenie ograniczeń praw cywilnych w Królestwie Polskim, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego”, 1960, nr 36 (4).

Marcin Wodziński, Oświecenie żydowskie w Królestwie Polskim wobec chasydyzmu. Dzieje pewnej idei, Warszawa 2003.

Marcin Wodziński, Władze Królestwa Polskiego wobec chasydyzmu. Z dziejów stosunków politycznych, Wrocław 2008.




Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem