Marsz Pamięci 2026 - fotorelacja

_TA_5869.jpg

22 lipca wspólnie przeszliśmy ulicami Muranowa w Marszu Pamięci, aby upamiętnić ofiary Wielkiej Akcji (niem. Grossaktion) w getcie warszawskim. Podczas Wielkiej Akcji okupanci codziennie wywozili tysiące Żydów z Umschlagplatzu do obozu zagłady Treblinka II. Łącznie deportowano i zamordowano blisko 300 tysięcy osób. 

15. 
Marsz był poświęcony kobietom w getcie warszawskim. Matki, córki, siostry, żony, przyjaciółki i opiekunki każdego dnia podejmowały ogromny wysiłek, by podtrzymać życie rodzinne i społeczne w warunkach głodu, przemocy, przesiedleń i postępującej Zagłady.

 „Piętnasty Marsz Pamięci poświęcamy Żydówkom z getta warszawskiego. Nie tylko tym, których nazwiska ocaliły dokumenty, ale przede wszystkim tym, których imion prawdopodobnie nigdy nie poznamy. Także dlatego, że życiorysy kobiet umykały kronikarzom – najczęściej mężczyznom, zapatrzonym w wielką historię. To, że dziś w ogóle możemy je opowiedzieć, zawdzięczamy między innymi zespołowi Oneg Szabat. Podejmujemy ich trud: wyłuskujemy z milczenia anonimowe historie, przywracamy je pamięci i poszerzamy naszą wiedzę nie tylko o tragedii, ale i o heroizmie getta warszawskiego. 

Na końcu marszowej broszury odnajdą Państwo jeden z tekstów ocalałych w Archiwum Ringelbluma: spisaną przez Cecylię Słapakową, współpracowniczkę Oneg Szabat, historię pani Kr. Nie znamy jej tożsamości i zapewne nigdy jej nie poznamy, podobnie jak wielu szczegółów z jej życia. A jednak te kilka kart niesie w sobie coś, czego nie sposób zapomnieć: ogromną wolę życia, determinację, poświęcenie. A zarazem całą tragedię beznadziejnej walki o przetrwanie – własne i najbliższych. Zamieściliśmy tę opowieść, ponieważ oddaje ona wszystko, co chcieliśmy dziś Państwu przekazać. Proszę, przeczytajcie ją. Poznajcie panią Kr.” 

 – powiedział dr Michał Trębacz, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego podczas oficjalnych uroczystości pod Pomnikiem Umschlagplatz. 

Głos Zabrał także Michael Schudrich, Naczelny Rabin Polski, który w swoim wystąpieniu stwierdził, że jest bardzo ważne, że jesteśmy wszyscy razem dzisiaj. Podkreślił też rolę kobiet w getcie warszawskim. Mimo że znaczenie kobiet jest oczywiste należy o tym mówić i o tym przypominać.  

 Z Umschlagplatzu przeszliśmy w pochodzie za Zuzanną Hertzberg - artystki interdyscyplinarnej, artywistki i badaczki - trzymającą w dłoni stworzoną przez nią chorągiew dedykowaną kobietom z getta warszawskiego.  

Symboliczną trasę od „śmierci do życia” zakończyliśmy na Skwerze im. Racheli Auerbach, jednej z nielicznych członkiń grupy tworzącej Archiwum Ringelbluma, która przeżyła wojnę. Wśród drzew stanęła wykonana na tę okazję działanie artystyczne autorstwa Zuzanny Hertzberg.  

Na stworzonej przez artystkę instalacji zawiązaliśmy symboliczne Wstążki Pamięci z imionami ofiar tragedii w getcie warszawskim, aby przywrócić o nich pamięć.  Stały się one elementami rzeźby, która będzie eksponowana w przestrzeni publicznej do 10 sierpnia. 

Wspólnie wysłuchaliśmy części artystycznej: performansu zatytułowanego „PRZETRWAĆ. Kobiety z tamtej strony”. Autorką scenariusza i reżyserką wydarzenia była dramatopisarka Karolina Kirsz. W performansie wystąpiły aktorki Teatru Żydowskiego: Ernestyna (Tina) Haselnus-Winnicka, Izabella Rzeszowska oraz Adrianna Kieś. Warstwę muzyczną przygotowała Ania Karpowicz – flecistka, kuratorka i animatorka życia muzycznego, od lat przywracająca pamięć o kulturze dawnej żydowskiej Warszawy.  

Scenariusz powstał na podstawie opracowania przechowywanego w Archiwum Ringelbluma autorstwa Cecylii Słapakowej, która utrwaliła świadectwa kilkunastu kobiet żyjących na terenie warszawskiego getta.  

Marsz Pamięci był gestem obecności wobec tych, których imiona, historie i głosy próbowano wymazać.  

Wydarzenie prowadził Andrzej Ferenc – aktor, lektor, reżyser i wykładowca akademicki. 

Dziękujemy za Państwa obecność, za to, że po raz piętnasty przeszliście z nami w Marszu Pamięci. Wyrazy wdzięczności składamy też naszym wolontariuszom, którzy wspierali nas podczas tegorocznego Marszu Pamięci.  

Do zobaczenia za rok 

Chodźmy razem!  

Fot. A. Stawiński