Menu
- Aktualności
- Wydarzenia
- Oneg Szabat
- Zbiory
- Nauka
- Wystawy
- Edukacja
- Wydawnictwo
- Genealogia
- O Instytucie
- Księgarnia na Tłomackiem
- Kwartalnik Historii Żydów
Praca została opublikowana w 1932 r. nakładem Towarzystwa Miłośników Historii w serii wydawniczej Biblioteka Historyczna im. Tadeusza Korzona. Darowany egzemplarz ma szczególną wartość – opatrzony został odręczną dedykacją autora dla jego mistrza i mentora, opiekuna podczas studiów i prowadzonych badań historycznych, profesora Marcelego Handelsmana. „Wielmożnemu Profesorowi Panu M. Handelsmanowi - wdzięczny uczeń” - tak brzmi treść zapisanej w górnej części strony tytułowej dedykacji.
Profesora Handelsmana Ringelblum następująco opisał w innym miejscu: „Jedna z najbardziej znanych osobistości nauki polskiej. […] [M]iał duże zdolności organizacyjne. Był wiodącą postacią w życiu naukowym Warszawy. […] Handelsman wychował całe pokolenie historyków, którzy byli mu wierni, tak jak dzieci ojcu. Przez lata jego uczniowie utrzymywali z nim przyjazne i ciepłe stosunki, również po ukończeniu studiów. Handelsman bardzo troszczył się o swoich uczniów. Większość z nich udało mu się urządzić na odpowiednich stanowiskach. Nic przeto dziwnego, że jego uczniowie, z których wyrosło wielu znakomitych uczonych, kochali go i niemal ubóstwiali”.
Ringelblum pisał te słowa, ukrywając się w bunkrze „Krysia” przy ul. Grójeckiej w Warszawie, już po zabezpieczeniu dwóch części Podziemnego Archiwum Getta Warszawy, przed swoją śmiercią na początku marca 1944 r., po denuncjacji „Krysi”. Sylwetka prof. Handelsmana była jedną z wielu powstałych w tym czasie. Ringelblum pragnął uwiecznić ważne postacie - zarówno dla niego osobiście, jak i dla całej żydowskiej Warszawy (i nie tylko Warszawy). Miał już bolesną świadomość tego, że ocaleją nieliczni.
Ringelblum wspomina postaci, takie jak Mordechaj Anielewicz - przywódca powstania w getcie warszawskim - czy Władysław Szlengel - poeta getta -jak również swych mistrzów i mentorów - wspomnianego już Marcelego Handelsmana oraz kolejnych wybitnych historyków, Ignacego Schipera czy Majera Bałabana - których spotkał na swej drodze.
Emanuel Ringelblum zanim stał się założycielem i liderem tajnej grupy „Oneg Szabat”, a także twórcą bezcennego Archiwum nazwanego od jego nazwiska, dał się poznać jako badacz dziejów społeczności żydowskiej w Warszawie – od początków osadnictwa przez schyłek I Rzeczpospolitej aż po okres rozbiorów. Owocem jego działalności naukowej stały się liczne publikacje, w tym wspomniana już praca doktorska, będąca pierwszą częścią większej całości, której Ringelblumowi nie udało się już zrealizować, zgodnie z pierwotnym zamiarem. Plany te przerwała jego tragiczna śmierć. Lektura dedykacji napisanej przez Emanuela Ringelbluma dla profesora Marcelego Handelsmana jest tym bardziej dojmująca, gdy uświadomimy sobie to, co miało nastąpić po jej napisaniu.
Podobnie jak Ringelblum, żaden z wymienionych wybitnych historyków nie dożył końca wojny. Tragiczny był też los profesora Marcelego Handelsmana. Ukrywał się w okolicach Warszawy pod różnymi pseudonimami. Zaangażował w tajne nauczanie, współpracujący z Biurem Informacji i Propagandy Komedy Głównej Armii Krajowej. Został zadenuncjowany i aresztowany przez gestapo, deportowany do obozów w Gross-Rosen i Dora-Nordhausen, gdzie zmarł w marcu 1945 r. Rok i niespełna dwa tygodnie po śmierci swojego ucznia. Choć nie przeżyli oni Zagłady, nie zostali zapomnieni. Przetrwało ich dziedzictwo.
Podczas uroczystości przekazania doktoratu głos zabrali Dyrektor ŻIH-u, dr Michał Trębacz, darczyńca egzemplarza doktoratu, dr arch. Czesław Bielecki, a także kustoszka Biblioteki ŻIH, dr Agnieszka Jeż.
Wydarzenie uświetnił wykład prof. Natalii Aleksiun, która nakreśliła m.in. przedwojenną działalność badawczą Ringelbluma i przedstawi ją w szerszym kontekście historiografii żydowskiej.
Fot. Grzegorz Kwolek/ŻIH