Praca, spokój, porządek. Zobacz album resortu krawieckiego z getta łódzkiego

Autor: Przemysław Batorski
„Naszą jedyną drogą jest praca” – powtarzał Mordechaj Chaim Rumkowski, szef Judenratu w getcie łódzkim. 26 grudnia 1942 roku podczas jubileuszu resortów – zakładów pracy przymusowej – Rumkowski otrzymał od robotników resortu krawieckiego zdobiony ilustracjami album pamiątkowy, przygotowany pod nadzorem malarza Józefa Kownera. Obecnie to dzieło znajduje się w kolekcji Żydowskiego Instytutu Historycznego. Zobacz wybrane rysunki z albumu i oglądaj całość w Centralnej Bibliotece Judaistycznej.
album_77_zw_main_2.jpg

Strona 105 albumu pamiątkowego z getta łódzkiego. Pod rysunkiem podpis w językach niemieckim i jidysz: "Krawiec w getcie 1942". Poniżej zatarta sygnatura autora: "Zdenek Holub Transp. Prag 2".

 

Oprócz wymienionych już przez nas wydziałów, biorących udział w uroczystości jubileuszowej, która odbędzie się w sobotę w Domu Kultury, uczestniczyć będzie również oddział naprawy maszyn do szycia. Wydział ten ma bardzo duże znaczenie dla pracy zakładu krawieckiego. Pan Dawid Warszawski, kierownik Centrali Krawieckiej i inicjator sobotniej uroczystości, wyjaśnia nam, że celem tej akademii jest publiczne zademonstrowanie po raz pierwszy, jak wygląda praca zakładu krawieckiego.

Oddziały te są przecież pierwszymi resortami w getcie. Pierwszy Wydział Krawiecki został utworzony 1 maja 1940 r. i zatrudniał początkowo niespełna 100 robotników. Już wówczas rozpoczęto rejestrację wszystkich znajdujących się w getcie krawców. Dziś wydziały krawieckie w getcie zatrudniają 8 500 fachowców; oddziałów tych jest dwanaście, są wśród nich warsztaty wykonujące prace dla wojska, dla ludności cywilnej i mieszane, Centrala Krawiecka i siedem magazynów. Najciekawszym aspektem w pracy tych oddziałów jest wprowadzenie systemu taśmowego, który zastosowano tu po raz pierwszy w getcie.

Z istniejącego jeszcze wtedy getta w Pabianicach przybyli tutaj jego przedstawiciele, którzy potem wprowadzili w swych zakładach krawieckich ten sam system. W oparciu o wydrukowane później broszury system taśmowy wprowadzono również w podobnych zakładach w Rzeszy. System ten znacznie ułatwia zatrudnienie ludzi nie posiadających fachowego przygotowania krawieckiego.

Program uroczystości jubileuszowej składa się z dwóch części. W pierwszej, oficjalnej części, przemawiać będą kierownicy oddziałów biorących udział w uroczystości; w drugiej części przewidziano wręczenie Prezesowi przygotowanego albumu, przemówienie Prezesa, przerwę, w czasie której będzie można obejrzeć plansze z wykresami, i na koniec występy wokalne.[1]

– notował 24 grudnia 1942 r. jeden z autorów Biuletynu Kroniki Codziennej, czyli kroniki getta łódzkiego, na temat zbliżających się uroczystości w Domu Kultury przy ul. Krawieckiej 3.

Po „wielkiej szperze” w getcie łódzkim na początku października pozostało 89,5 tysiąca osób – wyłącznie Żydzi „zdatni do pracy”[2]. Do końca 1942 r. w getcie funkcjonowały 94 resorty[3], do początku 1943 r. liczba ta wzrosła do 119, co czyniło go największym niemieckim obozem pracy niewolniczej. Warsztaty stały się najważniejszą częścią getta, zgodnie z przekonaniem szefa Judenratu Mordechaja Chaima Rumkowskiego, że tylko „Praca, spokój, porządek”[4] ocalą Żydów. Judenrat i władze niemieckie, nadzorowane przez Hansa Biebowa, pilnowały, by robotnicy nie opuścili ani minuty regulaminowego czasu pracy. Mimo to, robotnicy padali ofiarą łapanek do obozów położonych poza Łodzią.

  1. Album w metalowej grawerowanej okładzinie o wymiarach 40,5 x 26 cm. Na stronie tytułowej okładki menora na tle Gwiazdy Dawida, pod nią napis w języku jidysz: „Szanownemu Panu Prezesowi M. Ch. Rumkowskiemu na pamiątkę”. Pod napisem nożyce nałożone na żelazko i napis w języku jidysz: „Nożyce i żelazko”.
  2. Popiersie Mordechaja Chaima Rumkowskiego, przewodniczącego Judenratu w getcie łódzkim, „Prezesa”. Rysunek wykonany tuszem, metodą kropkowania według fotografii. Pod rysunkiem sygnatura w języku niemieckim, wersalikami: „Wykonano w resorcie dywanowym rysownik Leyser 42”.
  3. Cztery portrety wykonane czarnym tuszem, metodą kropkowania według fotografii. Pod portretami podpisy w języku niemieckim i jidysz: „Przewodniczący Aron Jakubowicz / Zastępca Prezesa", „Przewodniczący Dawid Warszawski / Doradca", „Komisarz policji Dan Fagot, Rybna [ulica]”, „Kierownik Natan Fajwlowicz, Zgierska [ulica]”. Poniżej z prawej sygnatura autora: „Paul Aschermann 42 / III. Prager Transport”. Poniżej z lewej strony: „Wykonano w resorcie dywanowym”. Jakubowicz, prawdopodobnie agent gestapo, z czasem odebrał faktyczną władzę Rumkowskiemu. Niemcy pozwolili mu przeżyć.
  4. Na stronie dane statystyczne dotyczące stanu zatrudnienia, liczby przepracowanych godzin i wysokości wypłat w okresie wrzesień 1940-kwiecień 1942. Na ścianie rysunek maszyny do szycia marki Singer. Napis głosi: „1 V 1940 – 1 V 1942. Beschaftigenzahl der Abteilung des Schneiderresorts, Hanseatenstrasse 53” – Zatrudnienie w liczbach, oddział resortu krawieckiego, Hanseatenstrasse 53. Poniżej tabela podająca dane miesięczne.
  5. Młoda krawcowa przy pracy. Widoczne fragmenty maszyny do szycia, podwieszone na drążku ubrania, materiały i manekin, inni krawcy przy pracy. Podpis „Krawcowa w getcie 1942”. Rysunek Zdenka Holuba.
  6. Na pierwszym planie starszy mężczyzna szyje na maszynie do szycia. Naprzeciw niego młoda kobieta szyje ręcznie. Pod rysunkiem wykonanym tuszem, z lewej strony podpis w językach niemieckim i jidysz: „Krawcy w getcie 1942”. W prawym dolnym rogu data: „1942” i zatarta sygnatura autora: „Zdenek Holub / aus Prag”.
  7. Akwarela Józefa Kownera przedstawiająca krawców przy pracy. Na sali, przy długich stołach, jedno przy drugim, na stojąco, pracują krawcy – mężczyźni i kobiety. W tle, na ścianie, wiszą ubrania na drążku. Sygnatura „I. Kowner 1942”.
  8. Statystyka oddziału resortu krawieckiego przy ul. Żabiej 13 dotycząca stanu zatrudnienia, liczby przepracowanych godzin, wysokości wypłat. Napis w języku niemieckim: „Zatrudnienie w liczbach”. Pod szarfą szyld z napisem: „Oddział resortu krawieckiego ulica żabia 13”. Pod tabelą daty: „1.V.1940 – 1.V.1942”. Sygnatura autora z prawej strony rysunku: „HORST GUTTMANN / BERLIN / TRANSPORT / III”.
  9. Akwarela Józefa Kownera przedstawiająca krawców przy pracy. Kontury wykonane tuszem. Na pierwszym planie przy stoliku z maszyną do szycia siedzi kobieta i pracuje. Z lewej pusty manekin, z prawej, za stołem, pracujący kobieta i mężczyzna. Z sufitu zwiesza się goła żarówka.

Zobacz cały album w Centralnej Bibliotece Judaistycznej

Zobacz wybrane rysunki z albumu na portalu edukacyjnym DELET

 

Określenie „resort” – czytamy w Encyklopedii getta łódzkiego – używane było tylko wewnątrz getta. Poza jego granicami mówiono „warsztat”, „fabryka”. „Pracownicy resortów oraz wydziałów w getcie otrzymywali w godzinach pracy darmowe zupy”[5]. Decyzją Rumkowskiego – „wobec pojawiających się nadużyć” – większość kuchen je wydających została zlikwidowana 1 czerwca 1942 r. Na ich miejsce powołano sklepy, które rozdziały posiłki określane jako BWK – Brot, Wurst, Kaffee; chleb, kiełbasa i kawa. Po dwóch tygodniach na nowo zorganizowano kuchnie resortowe. Typowy skład serwowanej w nich zupy: „15-20 dkg kartofli, 10-15 dkg botwinki i 3,5 dkg tzw. kolonialki na ogólną objętość 0,7 l”[6]. Kolonialka – od dawnego określenia na przyprawy z kolonii zamorskich – oznaczała towary ogólnospożywcze, takie jak cukier, masło, mąka, kasza, oliwa czy marmolada, dostarczane do getta w znikomych ilościach.

W getcie mieszkali nie tylko Żydzi pochodzący z Łodzi. Jesienią 1941 r. Niemcy przetransportowali do niego blisko 20 tysięcy przesiedleńców z Rzeszy, Czech i Luksemburga. Wśród 1000 osób przewiezionych drugim transportem z Pragi, który przybył 22 października 1941 r.[7], znajdował się Zdenek Holub, urodzony w Pradze w 1923 r., autor wielu rysunków należących do prezentowanego albumu. Nie wiadomo, czy miał wykształcenie artystyczne. Zapewne pracował i zarazem mieszkał w resorcie krawieckim, który od maja 1942 r. mieścił się w kamienicy przy ul. Franciszkańskiej 29. Zakwaterowano w nim uchodźców z Pragi.

„Wśród wygnańców z Pragi zauważono formalny wyścig do ciężkiej fizycznej pracy, do pracy, którą ponadto wykonywać należy w sposób doraźny po nocach”[8] – zauważył Rumkowski. Z kolei Sara Gliksman z Wydziału Statystycznego zauważyła: „Oni wszyscy bardzo szybki zginęli (…) nagle z dobrobytu przybyli do zimna i głodu, nie mając mieszkań, nie mając pracy ani pieniędzy i oni się szybciej od nas zmarnowali”[9].

„Pośród artystów realizujących zlecenia administracji getta było wiele osobowości znanych już przed wojną. Niektórzy mogli liczyć na dodatkowe obstalunki, takie jak malowanie portretów prezesa Rumkowskiego, ważniejszych urzędników i kierowników resortów, a nawet przedstawicieli niemieckiego aparatu administracyjnego. Tego typu zamówienia dawały szansę na zdobycie materiałów malarskich oraz zarobienie kilku marek, o które jednak często trzeba się było upomnieć”[10] – pisze Irmina Gadowska. Jednym z bardziej znanych twórców w getcie był Józef (Icchak) Kowner, urodzony w 1895 r. w Kijowie. Kowner wystawiał przed wojną m.in. w Łodzi, Warszawie, Krakowie i Lwowie. Należał do Grupy Artystycznej Start i zespołu redakcyjnego czasopisma „Forma”. Po uwięzieniu w getcie łódzkim podjął pracę w resorcie dywanów, a dzięki dodatkowym zleceniom i osobistemu „stypendium” od Rumkowskiego nie głodował[11]. Pod koniec 1940 r. wraz z Icchakiem Braunerem brał udział w jedynej wystawie malarstwa w getcie łódzkim, zorganizowanej na rozkaz Rumkowskiego[12]. To pod jego kierownictwem powstał album.

„Jego akwarele cechuje bogata paleta wibrujących barw i miękki kontur. Mogąc bez przeszkód poruszać się po „dzielnicy zamkniętej”, wybierał motywy z życia codziennego jej mieszkańców: ulice i domy, fekalistów, robotników zatrudnionych w warsztatach”[13].

Kowner został w 1944 r. wysłany do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Doczekał wyzwolenia, po którym wyjechał do Szwecji. Pracował jako nauczyciel malarstwa i nadal wystawiał swoje prace. Zmarł w 1967 r. w Kalmarze.[14]

Zdenek Holub zginął w 1942 lub 1943 r., mając nie więcej niż 20 lat.

Z Pragi pochodził także Paul (Pavel) Aschermann (1898-1944), urzędnik bankowy, autor portretów urzędników Judenratu, z Berlina zaś – Leopold Leyser (1914-1942), autor umieszczonego w albumie portretu Mordechaja Chaima Rumkowskiego. Horst Guttman z Berlina urodził się w 1920 r. Jego losy są nieznane[15].

 

 

Dziękuję za pomoc w przygotowaniu wpisu Zuzannie Benesz-Goldfinger

W notach do obrazów wykorzystałem opisy kart Albumu pamiątkowego resortu krawieckiego z getta łódzkiego ze zbiorów Działu Sztuki ŻIH, przygotowane przez Magdalenę Sieramską

 

 

Przypisy:

[1] Kronika getta łódzkiego/Litzmannstadt Getto 1941-1944, oprac. Julian Baranowski i in., Łódź 2009, s. 674. Dodano jeden podział akapitu.

[2] Adam Sitarek, Otoczone drutem państwo. Struktura i funkcjonowanie administracji żydowskiej getta łódzkiego, Łódź 2018, s. 240. Z tej samej strony pochodzi cytat w leadzie tego artykułu.

[3] Tamże, s. 241.

[4] Tamże, s. 245.

[5] Encyklopedia getta. Niedokończony projekt archiwistów z getta łódzkiego, wyd. Monika Polit, i in., Łódź 2014, s. 174.

[6] Tamże, s. 174-175.

[7] A. Sitarek, dz. cyt., s. 208-209.

[8] Tamże, s. 212.

[9] Za: Irmina Gadowska, Warunki działalności artystycznej plastyków w getcie łódzkim 1940–1944 w świetle źródeł: dokumentacji administracyjnej, wspomnień i relacji świadków, „Zagłada Żydów. Studia i Materiały”, R. 2020, nr 16, s. 91.

[10] Tamże, s. 106.

[11] Tamże, s. 109.

[12] Tamże, s. 110-111.

[13] Tamże, s. 109.

[14] Józef Kowner, Pejzaż wiejski, strona internetowa Galerii Żak, https://galeriazak.pl/pl/p/Jozef-Kowner-Pejzaz-wiejski/4979, dostęp 24.12.2021.

[15] I. Gadowska, dz. cyt., s. 91-92 z przypisami.

Przemysław Batorski   redaktor strony internetowej ŻIH