Kazimierz Dolny w malarstwie. Zbiory Żydowskiego Instytutu Historycznego

W języku jidysz nazywano go Kuzmir. Już przed wojną słynący z piękna Kazimierz Dolny należał do najchętniej odwiedzanych miasteczek w Polsce. Często przedstawiali go także malarze pochodzenia żydowskiego, których obrazy znajdują się w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego.

Wide sasza blonder domy m ih a 441 1
Sasza Blonder, „Domy (Kazimierz nad Wisłą)” (fragment)  /  Zbiory ŻIH

„Nad spokojnymi strugami Wisły światło, załamując się w oparach wiszących nad wodami, łączy się z barwą w przesubtelne harmonie srebrzysto-niebieskie, akcentowane bladozłotawym refleksem piaszczystych wysp i wybrzeży. Ta najdelikatniejsza gra opalu i złota, którymi drgają atomy powietrza w nadbrzeżnej poświacie, aż się prosi o paletę Moneta lub Sisleya, których wibrująca kolorystyka odkryła przed nami nowe harmonie substancji świetlnej – równie niematerialne jak muzyka” – pisał w 1939 r. o Kazimierzu malarz Konrad Winkler. – „Zaprzysięgłych zwolenników formy «integralnej» w malarstwie uderzy w tym dziwnym miasteczku bogactwo nieprawdopodobnych wprost kształtów architektonicznych, gdzie niesamowite łamańce swojskiego, drewnianego budownictwa, jako niby harmonijne dopełnienie zabytków z XIV do XVII w. – przenoszą nas co chwilę w fantastyczny świat dziecięcej groteski”[1]

Przed II wojną światową Żydzi stanowili blisko dwie trzecie mieszkańców Kazimierza nad Wisłą[2]. Owiany legendą króla Kazimierza Wielkiego i jego ukochanej Esterki „Kuzmir” przyciągał artystów. „Białe wzgórza, głębokie, cieniste wąwozy i szeroko rozlewająca się Wisła tworzyły ramy dla oryginalnej zabudowy miasteczka, dekoracyjnych kamienic, potężnych kościołów i starej bożnicy”[3].

Miasto odwiedzali pisarze: Icchak Lejb Perec, Szalom Asz, Zusman Segałowicz; Józef Czechowicz, Anatol Stern, Antoni Słonimski, Adolf Rudnicki, Maria Kuncewiczowa, Tadeusz Breza, Adam Ważyk, Tymon Terlecki[4]. Malowali je Maurycy Trębacz, Abraham Neumann, Jakub Weinles i Maurycy Minkowski[5], pracował tam rzeźbiarz Józef Gabowicz. Od początku lat 20. artyści jeszcze chętniej ściągali do Kazimierza. W 1925 r. profesor Tadeusz Pruszkowski zainicjował stworzenie Bractwa św. Łukasza – grupy artystycznej działającej aż do 1939 r., często korzystającej z kazimierskich plenerów. „Była to zapomniana mieścina, osnuta pajęczyną, pokryta śliczną opalizującą pleśnią, świnie i krowy przechadzały się wolno po głównym rynku, kontrastując wzruszająco i romantycznie ze wspaniałością kościoła farnego i renesansowych, cudną świątkową rzeźbą ozdobionych kamienic Przybyły” – wspominał Pruszkowski. – „Byłem zaskoczony wrażeniem podobieństwa nastroju Kazimierza do uroczych miasteczek włoskich. Nic a nic nie gorszy i bardzo swój” [6].

Działalność grupy uczyniła Kazimierz pierwszą w Polsce kolonią artystyczną, podobną do tych, jakich wiele było w Niemczech czy Francji[7]. Malarzy polskich i żydowskich „nie dzieliła [w Kazimierzu] żadna granica, łączyła wspólnie uprawiana twórczość”[8]. Niebawem miasto stało się nawet zbyt popularne. „Z każdym rokiem coraz liczniejsze bandy artystów przyjeżdżały tu na długie letnie miesiące, a za nimi podążali zwabieni tą artystowską atmosferą letnicy”[9]. Powiększała się liczba malarzy-amatorów, szukających w Kazimierzu potwierdzenia wyobrażonego talentu. Bywalcy rutynowo odnajdywali w zasługującym na miano sztetla miasteczku malarskie wunderkindy: kilkunastoletnich Chaima Goldberga czy Henryka Lewensztadta[10], którzy jednak wkrótce po zdobyciu malarskich szlifów opuszczali Kazimierz, by już do niego nie powrócić. Efekty świetlne, miejskie zaułki, barwny rynek, biedne, zapadające się chatki na obrzeżach Kazimierza ulegały zarówno akcentom impresjonistycznym, jak i ekspresjonistycznym. Do kolejnego pokolenia artystów pochodzenia żydowskiego, już przeważnie całkowicie zasymilowanych, tworzących w Kazimierzu, należeli Samuel Finkelstein, Symcha Trachter, Natan Korzeń, bracia Efraim i Menasze Seidenbeutel, Henryk Rabinowicz[11]. Wielu z nich zostało zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Zniszczeniu uległo wtedy także wiele dzieł sztuki, m.in. prace Trachtera i Rabinowicza.


Przedstawiamy wybór obrazów przedstawiających Kazimierz nad Wisłą z kolekcji Żydowskiego Instytutu Historycznego.

Aleksander Blonder, Sasza Blonder (1909–1949) – pochodzący z Podola, studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i w Paryżu, pozostawał pod wpływem École de Paris. W latach 30. związał się z lewicowymi ugrupowaniami awangardowymi, takimi jak Grupa Krakowska. Podczas wojny uczestnik ruchu oporu w okupowanej Francji.

Efraim i Menasze Seidenbeutel (1902–1945) – bracia bliźniacy, uczniowie Pruszkowskiego, od lat 30. malowali razem i podpisywali prace wyłącznie wspólnym nazwiskiem.

Zobacz więcej obrazów braci Seidenbeutel


Simon Trachter, Symcha Trachter (1904–1942) – uczeń m.in. Jacka Malczewskiego, podczas wojny w getcie warszawskim, współtwórca niezachowanego fresku w sali recepcyjnej w gmachu Judenratu. Od 27 sierpnia wystawę prac Trachtera będzie można oglądać w Żydowskim Instytucie Historycznym.

Abraham Neumann, Abraham Neuman (1873–1942) – pochodzący z Sierpca, pejzażysta, znany m.in. z motywów orientalnych, widoków Tatr. Więzień getta krakowskiego, w którym został zamordowany podczas ulicznej egzekucji.

Przeczytaj więcej o Abrahamie Neumannie

Zobacz więcej prac artysty w portalu DELET

Adolf Behrmann, Abraham Bermann (1876–1943) – pejzażysta, związany z Łodzią, członek grupy artystycznej „Srebrny Wóz”, prowadził szkołę artystyczną. Podczas wojny więzień getta białostockiego, gdzie prowadził pracownię kopiującą znane obrazy.
Zobacz więcej prac artysty w portalu DELET


Samuel Finkelstein (1895–1942) – uczeń Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, w życiu artystycznym związany z Łodzią, gdzie pracował też jako nauczyciel rysunku w żydowskich gimnazjach. Znany przede wszystkim z portretów, o których na naszej stronie pisał Jakub Bendkowski: Portret w autoportrecie. Samuel Finkelstein

Zobacz więcej prac artysty w portalu DELET

Mojżesz Rynecki (1881–1943) – malarz życia codziennego, przedstawiał zazwyczaj społeczność polskich Żydów. Więzień getta warszawskiego, w różnych lokalizacjach na terenie miasta ukrył ok. 800 swoich obrazów, z których część przetrwała wojnę. Obecnie znajdują się w kolekcjach Muzeum Narodowego oraz ŻIH.
Zobacz więcej prac artysty w portalu DELET



Przypisy:

[1] Konrad Winkler, Kazimierz malarski, „Wiadomości Literackie” nr 2/1939, s. 4. Pisownia została uwspółcześniona.

[2] Kazimierz Dolny. Historia społeczności, Wirtualny Sztetl, https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/k/49-kazimierz-dolny/99-historia-spolecznosci/137452-historia-spolecznosci, dostęp 10.08.2020.

[3] Renata Piątkowska, Ja jestem z Kazimierza, z miasteczka Kazimierz, gdzie malarze przesiadują…, w: W Kazimierzu Wisła mówiła do nich po żydowsku… Malarze żydowscy w kazimierskiej kolonii artystycznej, oprac. Waldemar Odorowski, Kazimierz Dolny 2008, s. 14.

[4] Waldemar Odorowski, „[P]o tym siedlisku nędzy malarze chodzili jak po rajskim ogrodzie, w: W Kazimierzu Wisła mówiła do nich po żydowsku…, dz. cyt., s. 82.

[5] R. Piątkowska, dz. cyt., s. 14.

[6] Tadeusz Pruszkowski, Malarz i Kazimierz, „Wiadomości Literackie” nr 2/1939, s. 4.

[7] W. Odorowski, dz. cyt., s. 98.

[8] Tamże.

[9] R. Piątkowska, dz. cyt., s. 22.

[10] Tamże, s. 24–26.

[11] Tamże, s. 28.




Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem