Homepage text p.fijalkowski

Przejście przez rubinowe bramy

Paweł Fijałkowski

W judaizmie nie ma odrębnego święta upamiętniającego zmarłych, nie ma także uroczystości, która byłaby odpowiednikiem katolickiego dnia Wszystkich Świętych. Religia mojżeszowa, podobnie jak znaczna część wyznań chrześcijańskich, nie zaleca zbyt częstych wizyt na cmentarzu, nie pochwala nadmiernego rozpamiętywania śmierci bliskich osób i przesadnego ich upamiętniania.

Kabalistyczne opisy raju, omówione w początkach XIX w. przez praskiego maskila Petera Beera, należą jednak do wyjątkowo barwnych. Według nich wejście do rajskiego ogrodu wiedzie przez dwie rubinowe bramy, a na brzegach płynących przezeń strumieni wina, miodu, mleka i balsamu rosną krzewy mirtu i róż. Każda dusza ma na głowie dwie korony, jedną z czystego złota, drugą z kamieni szlachetnych i pereł, posiada swój własny tron z baldachimem, zacieniony przez winną latorośl ze złota, oraz stół zbudowany z diamentów i pereł. Może rozkoszować się miodem i winem, owocami kryjącymi w sobie niezwykłe bogactwo smaków i zapachów, a także śpiewem niezliczonych anielskich chórów.

W wyobraźni ludu żydowskiego rajskie wspaniałości przedstawiają się nieco skromniej. Miejsce to jest przepięknym, jasnym ogrodem, w którym znajdują się drzewa wszystkich gatunków. Pobożne dusze chodzą w srebrnych i złotych koronach na głowie i zajmują się wyłącznie wychwalaniem Boga. On sam przebywa w Siódmym Niebie, gdzie na wzniesieniu znajduje się jego złoty tron, podtrzymywany przez orły, strzeżony przez lwy i niedźwiedzie. Stwórca ma na głowie złotą koronę wysadzaną brylantami, a co najważniejsze: ubrany jest jak do modlitwy, czyli w tałes oraz tefilin, i bardzo często się modli.

Do kogo i o co modli się Bóg, tego Reginie Lilientalowej nie udało się ustalić. Pozostawiamy więc to pytanie bez odpowiedzi. Być może kiedyś ją poznamy...

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem