Ze śmiercią Jakuba Dinezona, Perec umarł dla mnie drugi raz

29 sierpnia 1919 roku zmarł pisarz Jakub Dinezon, jeden z najsłynniejszych, a także jeden z najbardziej zapomnianych pisarzy jidysz.

Wide dinezon8
Jankew Dinezon 1851–1919  /  „Ilustrirte Welt”, 4 września 1919, nr 9/1919

Kilka dni po jego śmierci dziennikarz „Ilustrirte Welt” pisał: Jeden z pierwszych, którzy tworzyli i budowali naszą literaturę. Jeden z tych, którzy stali u jej kolebki i uczestniczyli we wszystkich stadiach jej rozwoju. Prawie w tym samym czasie, co dziadek Mendele, a jeszcze przed Perecem, Jakub Dinezon zaczął pisać dla szerokich mas ludowych w ich języku. I już jego pierwsza próba literacka ustawiła go w szeregu tych, którzy zapisują się w duszy ludu i zdobywają jego wieczną miłość i przywiązanie.

Na drugiej stronie numeru zamieszczono kondolencje, m.in. Heleny Perec, wdowy po Icchoku Lejbie Perecu: Ze śmiercią Jakuba Dinezona, Perec umarł dla mnie drugi raz. An-ski napisał zaś: Ze złamanym sercem odprowadzam na miejsce ostatniego spoczynku mojego drogiego brata i przyjaciela, Jakuba Dinezona.

Jakub (Jankew) Dinezon urodził się prawdopodobnie w 1856 roku na Litwie (choć „Ilustrirte Welt” podaje rok 1851). Otrzymał tradycyjne wykształcenie: uczył się w jesziwie, dopóki nie otrzymał posady nauczyciela hebrajskiego dzieci z zamożnej rodziny Horowitzów w Mohylewie. To dzięki nim zainteresował się kulturą świecką, a także nauczył się niemieckiego oraz rosyjskiego. Z czasem został bliskim przyjacielem rodziny, a także ich przedstawicielem handlowym.

Pierwsza powieść pisarza pt. Ba-awon awot (Z grzechów naszych ojców) była napisana po hebrajsku, lecz zablokowała ją rosyjska cenzura. To druga, wydana w 1877 roku Der szwarcer jungermanczik (Czarny młodzieniec), sprawiła, że Dinezon stał się sławny. Można śmiało powiedzieć, że był to pierwszy jidyszowy bestseller: sprzedało się ponad 10 000 egzemplarzy. Sam Dinezon jednak w późniejszych latach wypowiadał się krytycznie o swoim debiucie. Twierdził, że m.in. przez tę powieść popularna stała się literatura niższych lotów, zwana szundem.

Mimo ogromnego sukcesu, nie porzucił pracy dla rodziny Horowitzów. Pracował dla nich jako księgowy i przeniósł się wraz z nimi do Kijowa. Być może jednym z powodów, dla których nie rozstał się z Horowitzami, była jego nieszczęśliwa miłość do córki Horowitzów, jego byłej uczennicy. Z tej miłości nigdy się chyba nie otrząsnął — nie ożenił się już nigdy.

W 1885 roku Dinezon przeprowadził się do Warszawy. Tam poznał Icchoka Lejba Pereca, co zaowocowało wieloletnią przyjaźnią obydwu twórców. Razem wydali i edytowali trzytomowy almanach literacki Di judisze bibliotek (Biblioteka Żydowska) w 1891 roku. To właśnie Perec namówił Dinezona, by powrócił do pisania w jidysz. Jego kolejna powieść, Ewen negef, oder a sztejn in weg ukazała się w Wilnie, trzynaście lat po Der szwarcer jungermanczik.

Dinezon był też publicystą. Skrytykował na przykład słynnego historyka, Heinricha Graetza za to, że ten nie zgodził się na przetłumaczenie swojej Historii Żydów na język jidysz. Ta krytyka ukazała się w Judisze Folks-Bibliotek Szolema Alejchema. Później Dinezon powrócił do fikcji: jego Herszele ukazał się w 1891 roku. Pisał też popularne powieści dla dzieci, jak Josele. Napisał także Der krizis (Kryzys), powieść o zmieniającej się sytuacji ekonomicznej Żydów w trakcie wojny rosyjsko-japońskiej, i wiele innych.

Miał swoich krytyków: niektórzy pisali, że jego twórczości brakowało oryginalności, że styl był prosty. Czytelnicy jednak uwielbiali autora Czarnego młodzieńca: To była pierwsza żydowska powieść z naturalną akcją, z naturalnymi, żywymi postaciami — postaciami z żywej żydowskiej ulicy. Po raz pierwszy żydowskie masy ludowe ujrzały się w literackim zwierciadle, po raz pierwszy pisarz wyraził słowami wszystko to, co leżało ukryte w głębi ich dusz, co aż się prosiło o wyrażenie słowami — więc pokochały tego pisarza — pisała „Ilustrirte Welt”.

Warszawskie mieszkanie Jakuba Dinezona było popularnym miejscem spotkań pisarzy jidysz. On sam pisał jednak coraz mniej, aż około roku 1910 przestał zupełnie. W czasie pierwszej wojny światowej zakładał sierocińce dla żydowskich dzieci, które w wyniku wojny straciły rodziny.

Gdy w 1915 roku zmarł I. L. Perec, Dinezon bardzo to przeżył. Jako szomer (hebr. strażnik) pilnował ciała przyjaciela od momentu śmierci do pogrzebu. Po śmierci Pereca całkowicie poświęcił się zakładaniu szkół i sierocińców. Był jednym z najwytrwalszych aktywistów społecznych zaangażowanych w powstanie żydowskiego szkolnictwa świeckiego.

Miłosierdzie, współczucie — to były główne tony zarówno w życiu, jak i twórczości Dinezona. Czuł też miłosierdzie dla opuszczonego, nędznego dziecka żydowskiego. Niewiele go interesowały prawne aspekty szkolnictwa żydowskiego, plany sieci szkół. Każde żydowskie dziecko, które trafiło do szkoły, uczyło się i wychowywało — było dla niego zwycięstwem, więcej — wydarzeniem.

Jakub Dinezon zmarł 29 sierpnia 1919 roku w swoim mieszkaniu przy ul. Karmelickiej 29. W jego pogrzebie uczestniczyły dziesiątki tysięcy ludzi. Został pochowany obok Icchoka Lejba Pereca. W 1924 roku ich ciała zostały przeniesione do Mauzoleum Trzech Pisarzy na Cmentarzu Żydowskim, gdzie spoczął także zmarły w 1920 roku Szymon An-ski.





Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem