76. rocznica wysadzenia Wielkiej Synagogi na Tłomackiem

16 maja 1943 r. przestała istnieć nie tylko najbardziej okazała synagoga Warszawy, lecz także dzielnica żydowska. Zniszczenie synagogi było symbolicznym aktem triumfu nad powstaniem w getcie warszawskim, które trwało od 19 kwietnia 1943 roku.

Wide synagoga

Wielka Synagoga na Tłomackiem, która znajdowała się w miejscu, w którym dziś wyrasta „Błękitny Wieżowiec” przy placu Bankowym, była najpiękniejszą i najokazalszą synagogą w Polsce. Otwarto ją dla społeczności Żydów postępowych w 1878 roku, miała ponad 2000 miejsc siedzących, śpiewał w niej wybitny chór, zatrudnieni byli światowej sławy kantorzy. Na ich występy przybywali tu zarówno wierzący, jak i niewierzący, Żydzi i Polacy (np. Ignacy Paderewski, premier Felicjan Sławoj-Składkowski, Emil Młynarski i in.).

W 1936 roku, w nowym budynku wybudowanym w najbliższym sąsiedztwie Wielkiej Synagogi, oddano do użytku Główną Bibliotekę Judaistyczną. Styl jej gmachu komponował się ze stylem Wielkiej Synagogi. Ustawiony był on bokiem do placu, zamykając w ten sposób dziedziniec synagogi. Księgozbiór biblioteki liczył około 30 tys. woluminów. 

Od 1940 roku oba budynki znalazły się w granicach getta. W pomieszczeniach Biblioteki działały biura Samopomocy Żydowskiej, odbywały się również koncerty (w tym symfoniczne) oraz inne wydarzenia kulturalne. Pod przykrywką prac biur Samopomocy działała też konspiracyjna organizacja Oneg Szabat dokumentująca zagładę Żydów polskich. Dziełem jej członków jest najbogatsze źródło wiedzy o getcie: Archiwum Ringelbluma. 

16 maja 1943 roku, w symbolicznym geście kończącym pacyfikację powstania w getcie warszawskim, generał SS Jürgen Stroop zaplanował spektakularne wysadzenie wspaniałej bożnicy. Z dumą opisywał tę chwilę Kazimierzowi Moczarskiemu: Piękną klamrą oficjalnego zamknięcia Wielkiej Akcji było wysadzenie w powietrze Wielkiej Synagogi. Przygotowania trwały 10 dni. Synagoga była gmachem solidnie zbudowanym. Stąd, aby ją za jednym zamachem wysadzić w powietrze, należało przeprowadzić pracochłonne roboty saperskie i elektryczne. Ależ to był piękny widok! Z punktu widzenia malarskiego i teatralnego obraz fantastyczny. Oficer saperów wręczył mi aparat elektryczny, wywołujący detonację ładunków wybuchowych. Przedłużałem chwilę oczekiwania. Wreszcie krzyknąłem: Heil Hitler! – i nacisnąłem guzik. Ognisty wybuch uniósł się do chmur. Przeraźliwy huk. Bajeczna feeria kolorów. Niezapomniana alegoria triumfu nad żydostwem. Getto warszawskie skończyło swój żywot.

Powstały w wyniku eksplozji pożar strawił także budynek Głównej Biblioteki Judaistycznej. Do dziś podłoga w holu na parterze gmachu pokryta jest śladami ognia z maja 1943 roku.

Jednak wbrew intencjom niemieckich oprawców już w 1946 roku wypalony budynek wyremontowano i zaczął w nim działać Żydowski Instytut Historyczny. Żydzi, którym udało się przetrwać Zagładę powrócili tu, aby pieczołowicie zbierać wszelkie ocalałe świadectwa kultury żydowskiej: książki, dzieła sztuki, dokumenty. To w ŻIH znalazło schronienie cudem odnalezione po wojnie Archiwum Ringelbluma. Dziś liczba woluminów znajdujących się w zbiorach biblioteki ŻIH dorównuje niemal rozmiarom zbiorów przedwojennej Głównej Biblioteki Judaistycznej. Jest to kolekcja być może równie cenna, choć pochodząca z osieroconych, przetrzebionych zbiorów społeczności żydowskich z całej Polski.

----------------------

Podczas remontu przeprowadzanego w 2017 r. w związku z przygotowaniami do otwarcia wystawy stałej Czego nie mogliśmy wykrzyczeć światu poświęconej  grupie Oneg Szabat i Podziemnemu Archiwum Getta Warszawskiego, dokonaliśmy niezwykłego odkrycia. Dotarliśmy mianowicie do drewnianych elementów osadzonych w stropie budynku, które uległy zwęgleniu na skutek pożogi z 1943 roku!

Czytaj dalej...








Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem