„Nie śmiać się, nie płakać, tylko rozumieć”. Wspomnienie Hersza Wassera

Hersz Wasser urodził się 110 lat temu. Wspominamy sekretarza grupy Oneg Szabat, najważniejszego współpracownika Emanuela Ringelbluma. To dzięki Wasserowi po wojnie udało się odnaleźć pierwszą zakopaną część materiałów Podziemnego Archiwum Getta Warszawy.

Wide wasser wide 2
Hersz Wasser/Fragment notatki z nazwiskami 37 współpracowników Archiwum Ringelbluma, m.in. Szymona Huberbanda, Eliasza i Luby Gutkowskich, Nechemiasza Tytelmana  /  Archiwum Ringelbluma, zbiory ŻIH

Hersz Wasser urodził się 13 czerwca 1910 r. w Suwałkach (niektóre świadectwa i dokumenty podają datę 19 czerwca 1912). Po ukończeniu ekonomii w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie pracował jako księgowy w Łodzi, mieszkał przy ul. Żeromskiego 9. Działał w partii Poalej Syjon-Lewica, która zabiegała o budowę żydowskiego państwa socjalistycznego w Palestynie, a w Polsce postulowała stworzenie autonomicznych instytucji żydowskich. Kierował łódzką biblioteką swojej partii, pracował też w miejscowym oddziale Żydowskiego Instytutu Naukowego YIVO. W grudniu 1939 r. poślubił Blumę Kirszenfeld, pochodzącą z Hrubieszowa nauczycielkę, po czym oboje z trudem przedostali się do Warszawy. Emanuel Ringelblum zatrudnił Wassera w Żydowskiej Samopomocy Społecznej. Dzięki temu, że pracował także w Centralnej Komisji od spraw Uchodźców, Wasser uzyskał dostęp do świadectw wielu żydowskich przesiedleńców, których opracowanie należało do jego najważniejszych zadań w grupie Oneg Szabat.

Wasser stał się sekretarzem, współtwórcą i organizatorem Archiwum Ringelbluma. Przydzielał autorom tekstów i raportów niewielkie honoraria, wykonywał spisy materiałów trafiających do Archiwum, tworzył plany badawcze, konspekty i kwestionariusze do badania losów Żydów pod okupacją niemiecką. Pozostało około 55 dokumentów jego autorstwa, w tym dziennik obejmujący okres grudzień 1940-czerwiec 1941.

Wraz z Ringelblumem i Eliaszem Gutkowskim, uważanym za drugiego sekretarza grupy, opracowywał najważniejsze dokumenty, między innymi napisany w marcu 1942 r. raport „Wypadki chełmińskie” na temat pierwszego działającego w Polsce niemieckiego obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Relacja o Chełmnie pochodziła od Szlamy Ber Winera, uciekiniera z „komanda leśnego”, które zajmowało się grzebaniem zwłok zamordowanych Żydów. To Hersz i Bluma zaopiekowali się Szlamą, gdy przybył do Warszawy, i spisali jego wspomnienia. Bluma Wasser została w getcie dyrektorką szkoły powszechnej przy ul. Nowolipki 22, a dla Oneg Szabat przeprowadzała wywiady i zajmowała się kopiowaniem zachowanych relacji – w sumie przepisała ok. 60 dokumentów.

W czasie powstania w getcie warszawskim w 1943 r. Wasser trafił do transportu jadącego do obozu pracy w Trawnikach lub do Treblinki, wyskoczył z pociągu w okolicy Otwocka i wrócił do Warszawy. Wraz z Blumą ukrywali się jako Henryk i Halina Wodniccy. We wrześniu 1944 r. „Niemcy odkryli jego kryjówkę w północnej części Warszawy. Walka była krótka i zażarta – poległo trzech przyja­ciół Wassera. Ale jemu i jego żonie znów się udało” – pisze Samuel Kassow. Po upadku powstania warszawskiego opuścili miasto i w do wejścia Rosjan w 1945 r. ukrywali się we wsi Łętownia w Małopolsce. Spośród członków grupy tylko Hersz, Bluma i Rachela Auerbach przeżyli wojnę, a jedynie Wasser znał miejsce przechowywania Archiwum. „Dzięki Wasserowi, zawdzięczającemu życie serii cudownych oca­leń, ostatecznie udało się odnaleźć Archiwum «Oneg Szabat»” – pisze Kassow.

We wrześniu 1946 r., dzięki wskazówkom Wassera, odnaleziono pierwszą część Archiwum Ringelbluma w ruinach szkoły im. Bera Borochowa przy ul. Nowolipki 68. Hersz i Bluma brali udział w odczytywaniu i odszyfrowywaniu wydobytych spod ziemi rękopisów. W 1950 r. wyjechali do Izraela. Mieli córkę Leah. Hersz zmarł w 1980 r., Bluma 10 lat później. Wasser pozostawił w ARG notatki pisane po polsku i w jidysz; miał wąski i bardzo pochyły charakter pisma. Niektóre dokumenty podpisywał jako Herman albo Henryk. Dokumenty z ARG oraz późniejsze korespondencje nierzadko pisane były szyfrem. W lipcu 1944 r. Wasser pisał w liście do Ludwika Hirszberga:

„Ja wcale nie pragnę już dziś wnioskować, sądzić, odsądzać ludzi i grupy od czci i honoru – chcę, jak Spinoza, nie śmiać się, nie płakać, tylko rozumieć. W tym właśnie rzecz – znajdą się wśród nas później naukowcy, społecznicy, politycy – jestem o to zupełnie spokojny. Naszym zadaniem jest przygotować dla nich materiał napisany w najlepszej wierze – z zachowaniem możliwego obiektywizmu”. Później dodawał: „Na zakończenie garść informacji (umiesz rozwiązywać rebusy?) 1) Ostatnio poinformowano naszą centralę, że nasz towar z Węgier zostaje wywożony do fabryki śląskiej, przerabiającej ok. 13 pociągów dziennie. Tempo”. Wzmianka dotyczyła ogromnej deportacji około 420 tys. węgierskich Żydów do Auschwitz.

Cały tom Archiwum Ringelbluma „Kolekcja Hersza Wassera” dostępny pod tym linkiem.

 

Przeczytaj też:

8–9 czerwca 1941. Dziennik Dawida Sierakowiaka z getta łódzkiego


Źródła:

Archiwum Ringelbluma, t. 11, Ludzie i prace „Oneg Szabat”, oprac. Aleksandra Bańkowska, Tadeusz Epsztein, tłum. Sara Arm i in., Wydawnictwo ŻIH/Wydawnictwo UW, Warszawa 2013.

Archiwum Ringelbluma, t. 14, Kolekcja Hersza Wassera, oprac. Katarzyna Person, tłum. Sara Arm, Katarzyna Person, Magdalena Siek, Wydawnictwo ŻIH/Wydawnictwo UW, Warszawa 2014.

Natalia Aleksiun, Poalej Syjon-Lewica, https://www.jhi.pl/psj/Poalej_Syjon-Lewica

Samuel Kassow, Kto napisze naszą historię?, tłum. Grażyna Waluga, Olga Zienkiewicz, Wydawnictwo Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa 2017.

Katarzyna Person, „Nie śmiać się, nie płakać, tylko rozumieć”. List Hersza Wassera do Ludwika (Eliezera) Hirszberga, „Kwartalnik Historii Żydów”, grudzień 2015, s. 684–687.

Hersz Wasser, List do Ludwiga (Eliezera) Hirszberga (7 lipca 1944), „Kwartalnik Historii Żydów”, grudzień 2015, s. 688–690.



Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem