Historia Wielkiej Synagogi

Zaprojektowana przez najlepszego, a zarazem najdroższego ówczesnego warszawskiego architekta Leandra Marconiego, istniała zaledwie 65 lat.

Wide 10. model n

Zaprojektowana przez najlepszego, a zarazem najdroższego ówczesnego warszawskiego architekta Leandra Marconiego, budząca strach niektórych wyznawców judaizmu, istniała zaledwie 65 lat, a w jej miejscu stoi dziś Błękitny Wieżowiec.

Pomysł na budowę Wielkiej Synagogi na Tłomackiem pojawił się około 1859 roku, a jego realizację zainicjował Komitet Synagogi przy Daniłłowiczowskiej, której nowa synagoga miał być spadkobierczynią i następczynią. W 1870 roku ukonstytuował się Komitet Budowy Synagogi. Składał się on z reprezentantów najbardziej zamożnej, zasymilowanej i wyemancypowanej części społeczności żydowskiej Warszawy. Byli w nim zwolennicy umiarkowanej reformy judaizmu, kontrastującej z przeważającym w Królestwie Polskim nurtem chasydzkim.

Architekt Marconi – najdroższy i najlepszy 
5 maja 1872 roku zakupiono plac przy Tłomackiem, a 11 lipca tego roku ogłoszono konkurs na projekt synagogi. Konkurs poprzedzony był dyskusjami prasowymi nad stylem i dekoracjami domu modlitwy. W drugiej turze zwyciężył projekt Stanisława Adamczewskiego. Jednak niezależnie od werdyktu zaprojektowanie gmachu i realizację projektu powierzono Leandrowi Marconiemu, ówcześnie najlepszemu i najdroższemu warszawskiemu architektowi. 14 maja 1876 roku dokonano uroczystego wmurowania kamienia węgielnego, a otwarcie i poświęcenie synagogi miało miejsce 26 września 1878 roku.

Warszawscy wyznawcy judaizmu bali się synagogi na Tłomackiem
Synagoga była budowlą trójnawową, o nawach podzielonych dwukondygnacyjnym arkadowaniem. Zastosowano nowatorską konstrukcję żeliwną oraz nowoczesne instalacje: centralne ogrzewanie i oświetlenie gazowe. Wnętrze synagogi wykończone było szlachetnymi materiałami. Pomiędzy czaszą sklepienia apsydy a arkadami chóru umieszczono inwokację: Szma Israel... [Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem, Pan jest Jedyny]. We fragmencie dwukrotnie pojawia się pełne Imię Boga, co sprawiło że warszawscy wyznawcy judaizmu nie chodzili do tej synagogi. Bali się nawet synagogi na Tłumackiem. Stała bowiem na wzniesieniu (...), miała chór, organy, kantora, podstrzyżonego kaznodzieję, który śmiał wzywać Pana po polsku. – tak o reakcjach na nowatorstwo synagogi pisał Bernard Singer we wspomnieniach Moje Nalewki.

65 lat życia Wielkiej Synagogi
W czasie zaledwie szcześćdziesięciopięcioletniego istnienia synagogi, zmianom uległa zabudowa placu Tłomackie. W latach 1928–1936 wzniesiono gmach Głównej Biblioteki Judaistycznej (w którym od 1947 roku mieści się Żydowski Instytut Historyczny). Budynek synagogi był remontowany w latach dwudziestych XX wieku. Naprawiono dach, ułożono na nowo stopnie wejściowe i wyprawiono elewację boczną.

16 maja 1943 – ostatnie tchnienie

Synagoga została zdewastowana przez Niemców już na początku okupacji, w jej gmachu i na skwerze urządzono skład mebli zrabowanych z getta. Wysadzenie synagogi 16 maja 1943 roku przez generała Jurgena Stroopa było znakiem stłumienia powstania, zakończenia istnienia getta i rozwiązaniem „kwestii żydowskiej” w Warszawie. W latach pięćdziesiątych zdecydowano o nowej regulacji placu Bankowego, zrezygnowano z odbudowy synagogi, a na jej miejscu stoi dziś Błękitny Wieżowiec.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem