nazwiska Żydów polskich

W kulturze Żydów aszkenazyjskich nazwiska zaczęły się upowszechniać dopiero w XVIII w. We wcześniejszym okresie wystarczały Żydom imiona (imiona żydowskie) i różnego rodzaju przydomki. Dość powszechne było też stosowanie w mowie potocznej imienia własnego wraz z imieniem matki (rzadziej żony) lub ojca, w formie dzierżawczej; np. Josef Fajgles (Josef, syn Fajgli), Mosze Fiszels (Mosze, syn Fiszela). Pierwsze nazwiska pojawiają się w inskrypcjach nagrobnych (inskrypcje na nagrobkach żydowskich), pochodzących z XVI-XVII w. Najczęściej były one tworzone od nazwy miasta, z którego pochodziła dana osoba (np. Eisenstadt, Spira – od Speyer, Horowic – od Horowitz (Gurowice w Czechach), Kiejdanower – od Kiejdan, Kaliszer – od Kalisza). Także niektóre przydomki z czasem stawały się nazwiskami (np. Sznajder = krawiec, Kremer = kramarz, Rofe = lekarz, Coref = złotnik). W praktyce decydujące znaczenie dla upowszechnienia się nazwisk miało znalezienie się społeczności żydowskiej pod rządami nowożytnych scentralizowanych monarchii, dążących do objęcia ich swą kontrolą biurokratyczną, oraz wymogi stosowanego przez nie prawa. W 1787 cesarz Józef II wydał patent, w którym nakazał Żydom w ciągu dwóch lat przyjąć nazwiska (por. józefińskie reformy). Zgodnie z tym postanowieniem, specjalnie powołane komisje, w wypadkach gdyby ktoś odmawiał przyjęcia proponowanego mu nazwiska, mogły wymuszać to siłą. Podobne w treści zarządzenia zawierał edykt króla Prus z 1796, realizowany na podstawie rozporządzenia z 1797, powierzającego to zadanie magistratom. W obu wypadkach Żydom nadawano nazwiska o niemieckim brzmieniu. Dochodziło przy tym do rozmaitych nadużyć; ładnie brzmiące nazwiska kosztowały znacznie więcej niż pospolite. Ubogim niejednokrotnie nadawano nazwiska ośmieszające ich lub pogardliwe. Od 1806 pracę nad tym zadaniem kontynuowała administracja polska, która – rzecz jasna – skłaniała się do nadawania nazwisk o polskim brzmieniu. Na ziemiach wcielonych do Cesarstwa Rosyjskiego nakaz przyjęcia przez Żydów nazwisk zawierały przepisy wydane w 1804, a następnie w 1835 i 1844. Natomiast postanowienie Namiestnika Królestwa Polskiego z 27 III 1821 nakazywało Żydom w ciągu sześciu miesięcy zadeklarować i udowodnić spisami ludności używane poprzednio imię i nazwisko, oraz używać ich odtąd w niezmienionej formie. Nakazy te dotyczyły także kobiet. Urzędnicy często traktowali procedurę nadawania Żydom nazwisk, jako pretekst do brania łapówek i szykanowania ich (np. poprzez wynajdowanie nazwisk śmiesznie brzmiących lub uwłaczających). Szczególną „sławę” zdobył w tym względzie Ernst Theodor Amadeus Hoffmann, niemiecki pisarz, poeta, kompozytor i malarz, będący pod pruskimi rządami (w 1804-1807) urzędnikiem magistratu warszawskiego. Wiele n.Ż.p. wiąże się z miejscem pochodzenia (nazwą miasta bądź osady, np. Czerniaków, Koniński, Mławski, Opoczyński, Warszawski, Warszawiak; rzadziej właściciela dóbr – Koniecpolski, Potocki) oraz od imion ojca bądź matki albo od wykonywanego zawodu. W sumie jednak były one elementem obcym, narzuconym przez świat nieżydowski, co znajdowało szczególny wyraz w sprawach dotyczących sfery sacrum. Toteż stosunkowo rzadko umieszczano je w inskrypcjach nagrobnych cadyków, bodaj jedynie za wyjątkiem rodu Alterów (Alterów rodzina). Przepisy prawne, wydane w Polsce po II wojnie światowej, umożliwiły zalegalizowanie zmiany nazwiska i imienia wszystkim tym, który uprzednio przybrali je w czasie służby wojskowej, w konspiracji lub dla ochrony przed prześladowaniami. Z możliwości tej skorzystało wielu Żydów polskich.

Autor hasła: Zofia Borzymińska

Strona główna Polskiego Słownika Judaistycznego

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem