urok

(hebr. ajin-raa lub e(j)n ha-ra = dosł.: złe [diabelskie] oko, złe spojrzenie; jid. ajen-(h)ore) – spojrzenie, rzucone przez osobę powiązaną z diabłem; w żydowskim folklorze często utożsamiane z niezależną, złą mocą rządzącą światem i połączoną z Szatanem. Uważano, że pewnego rodzaju zachowania (ekstrawaganckie, przyciągające uwagę, wywołujące zazdrość) albo też szczególna uroda, mądrość – mogły być przyczyną rzucenia u. To właśnie przed nim Jakub chciał ustrzec swych dziesięciu synów wysłanych do Egiptu, radząc im, by nie wchodzili przez jedną bramę i by w ten sposób nie zwrócili na siebie uwagi postronnych. Tradycyjnie uważano, że dzieci, ludzie słabi i bezbronni, a także osoby świętujące, celebrujące nabożeństwa czy inne uroczyste wydarzenia, są szczególnie narażone na rzucenie u. Dlatego np. nowożeniec w dniu ślubu nie powinien był pozostawać w odosobnieniu (jednak chodzenie tyłem mogło go uchronić od u.). Także bliskich krewnych nie należało bezpośrednio, jeden po drugim, wzywać do czytania Tory czy do minjanu, bo mogło to przyciągnąć złe moce. Aby temu zapobiec, należało nosić tałes, cyces lub przedmioty w kolorze czerwonym, a także sól w kieszeni, a na szyi zawieszać amulety (np. w postaci przedmiotów, zawierających ustępy biblijne, albo srebrnych lub cynkowych blaszek, z uwypukloną hebrajską literą he; Żydzi orientalni używali amuletu w kształcie dłoni; chamsa). Na ziemiach polskich liczne ludowe obyczaje miały chronić od u.: dziecko o niezwykłej urodzie mazano węglem, aby brzydko wyglądało i wołano na nie „czarny(a)” albo „paskudne dziecko”; można też było powiesić mu na szyi kostkę z kurzego skrzydełka; wilczy ząb; lisi pyszczek; albo bajtełe (woreczek) zawierający pieprz, sól, zasuszonego pająka, szpileczki, odrobinę ziemi spod progu domu, strzęp płótna z całunu, a czasem oczy raka, rurkę z gęsiego pióra wypełnioną rtęcią; albo też w czapeczkę lub koszulkę wszyć ząbek czosnku. Popularnym sposobem odczyniania u. było szybkie wypowiadanie szeptem – bez oglądania się za siebie, z twarzą zwróconą na wschód – odpowiednią liczbę razy, specjalnych formułek nad osobą, która mu uległa (trzymając rękę na jej głowie lub nad należącym do niej przedmiotem), trzykrotne splunięcie i powiedzenie „Oby było lekarstwem” (jid. cu refuo). Aby uniknąć u., należało wypowiedzieć słowa: bli ajin-raa (hebr., „bez złego oka”; jid. kenejna hore[kenejnore]). Jednak najlepiej u. potrafili „zamawiać” pobożni i uczeni mężowie, znający odpowiednie formuły; często zwracano się z tym do cadyków, znawców tzw. kabały praktycznej.

Autor hasła: Zofia Borzymińska

Strona główna Polskiego Słownika Judaistycznego

This website uses cookies to collect statistical data. If you do not accept it, please disable cookies in your web browser. I understand