reguła prawej ręki

zasada wynikająca z funkcjonowania opozycji „prawy-lewy” w tekstach biblijnych oraz z przyjęcia założenia, że leworęczność nie jest co prawda kalectwem, lecz naturalną cechą człowieka jest praworęczność. W tekstach biblijnych opozycja „prawy-lewy” odgrywała poważną rolę, m.in. przy: składaniu ofiar, błogosławieniu potomków, wyznaczaniu honorowego miejsca itd., oraz pokrywała się z określeniem kierunków świata: prawy = południe, a lewy = północ. Przede wszystkim jednak strona prawa, w opozycji do lewej, była symbolem mocy, dostojeństwa i mądrości; pokoju, braku zagrożenia i dobrych omenów. Wszystkie te konotacje można odnaleźć także w innych kulturach bliskowschodnich. Natomiast dla r.p.r. w Talmudzie, zarówno w halasze jak i w hag(g)adzie, bodaj najważniejsze było biblijne stwierdzenie, że Bóg nadał Torę prawą ręką (Pwt 33,2; zob. mat(t)an Tora). Toteż, gdy w Talmudzie bądź w literaturze rabinicznej, jest mowa o ręce, palcach czy stopie, bez bliższych określeń, znaczy to, że chodzi o prawą rękę. Równocześnie zakłada się, że większość czynności religijnych winna być wykonywana prawą ręką. Pozornym wyjątkiem jest wiązanie tefil(l)in na ręce lewej, jednak czyni się tak dlatego, że sama czynność wiązania winna być wykonywana mocniejszą ręką (tj. prawą; odwrotnie w przypadku mańkutów). W związku z czym, obrządek chalicy jest dokonywany na prawej stopie, a w wypadku osoby leworęcznej – na obu stopach. Także najważniejszy z tzw. czterech gatunków powinien być trzymany w prawej ręce (najczęściej uważano, że jest nim lulaw, znacznie rzadziej etrog). Stosowanie r.p.r. miało także konsekwencje w stroju używanym przez ortodoksów, bowiem chałat, w którym chodzono do synagogi czy bóżnicy, zapinał się w stronę przeciwną do przyjętej wśród chrześcijan (tj. na „damską stronę”). (Zob. też sitra achra)

Autor hasła: Rafał Żebrowski

Strona główna Polskiego Słownika Judaistycznego

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem