małżeństwo

(hebr., nis(s)uin, nis(s)uim; jidysz, chasene). W kulturze żydowskiej i judaizmie m. ma dwa zasadnicze wymiary: materialny i religijno-mistyczny, choć nie sakramentalny, jak w chrześcijaństwie. Pierwszy z nich wynika z tradycji, panującej na Bliskim Wschodzie, oraz z koncepcji m. w kulturach i w prawodawstwach starożytnych. W tym ujęciu było ono kontraktem, którego zawieranie odbywało się za pośrednictwem szadchana; kolejne fazy prowadziły do zaręczyn (e(j)rusin; w późniejszych wiekach ceremonie zaręczyn i ślubu były połączone) bądź do spisania warunków w układzie zaręczynowym (t(e)naim), wynegocjowania kontraktu (ketuba; posag), a wreszcie do ślubu. Wynikała z tego możliwość rozwiązania m. (por.: rozwód; rozwodowy list; lewirat; chalica). Jednak jeszcze w starożytności, dokonał się proces, w wyniku którego m. uzyskało wymiar religijno-mistyczny. Pośrednio wiązały się z tym: 1. ukształtowanie się nakazu monogamii; 2. wyjątkowa trwałość związków, przy pozornej łatwości zerwania m.; 3. uczynienie z rodziny naczelnej instytucji życia zbiorowego i indywidualnego (por. m.in.: tohorat ha-miszpacha; szejne Jidn). Zgodnie z zapisem biblijnym, sam Bóg stwierdził: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam...” (Rdz 2,18) oraz nakazał ludziom: „Bądźcie płodni i mnóżcie się...” (Rdz 9,1), z czego został wywiedziony jeden z Sześciuset trzynastu nakazów i zakazów, którego spełnieniem jest m. i posiadanie dzieci (minimum jednego potomka męskiego i jednego żeńskiego). Często też relacje między Izraelem i jego Bogiem (między innymi w tekście biblijnym) oraz Izraelem i Torą, czy Izraelem i szabatem, przedstawiane były jako związek oblubieńca i oblubienicy. Według hag(g)ady (Leviticus Raba), na 40 dni przed urodzeniem chłopca, głos z nieba (hebrajski, bat kol) ogłasza, czyja córka ma być mu przeznaczona na żonę. Mistycy określali bezżennego mężczyznę bądź niezamężną niewiastę terminem plag gufa (aramejski, dosłownie: pół ciała). Wynikało to z przeświadczenia, że wszystkie dusze w preegzystencji składają się ze złączonych elementów żeńskiego i męskiego, które w odpowiednim czasie zostają rozdzielone między kobietę i mężczyznę. M. sprawia, że ponownie się one łączą. M. prowadzi zatem do stanu harmonii; „kto bierze za żonę kobietę odpowiednią dla siebie, tego Eliasz całuje, a Pan Bóg miłuje” (Derech Erec 1), a w sytuacji przeciwnej – „tego Eliasz związuje, a Pan Bóg biczuje” (Kid(d)uszin 70). Toteż najczęściej większość autorytetów zdecydowanie odradzała pozostawanie w stanie wolnym („Człowiek bez żony nie jest człowiekiem”; Jewamot 63). Jedynym usprawiedliwieniem takiej decyzji mogła być chęć całkowitego oddania się studiowaniu Tory. (Por. też: aguna; chupa; jichus; małżeństwo zakazane; mi’un; nis(s)uim; Szewa b(e)rachot)

Autor hasła: Rafał Żebrowski

Strona główna Polskiego Słownika Judaistycznego

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem