Rada Główna Opiekuńcza (RGO)

organizacja dobrowolnej pomocy społecznej, działająca na terenie Generalnej Guberni (GG) w 1940-1945, za zgodą i pod nadzorem cywolnych władz okupacyjnych. Pierwszym przewodniczącym RGO był Adam Roniker, jego następcą – od października 1943 – Konstanty Tchórznicki; siedzibą główną – Kraków. RGO działała poprzez dystryktowe Polskie Komitety Opiekuńcze. Jej działalność polegała na dystrybucji żywności, odzieży, opału, a niekiedy i pieniędzy wśród potrzebujących (szczególnie wśród dzieci, wygnańców, przesiedleńców oraz więźniów); świadczyła również pomoc medyczną. Była finansowana z datków od osób prywatnych i od instytucji polskich oraz władz okupacyjnych, także drogą niezależnych wpływów i jednorazowych darowizn podziemia; część pomocy materiałowej otrzymywała z zagranicy. RGO, powołana przez okupanta wyłącznie do opieki nad polską ludnością GG, współpracowała w rozmaitych formach przez cały okres okupacji – wbrew niemieckim intencjom, a później zakazom – z żydowskimi organizacjami opiekuńczymi (Joint, Żydowska Samopomoc Społeczna [ŻSS]) i udzielała Żydom pomocy, starając się niekiedy ratować ich od zagłady. Jeszcze przed oficjalnym powołaniem, RGO współdziałała z organizacjami żydowskimi w kwestiach związanych z pomocą zagraniczną i opieką społeczną. W lutym 1940 i później Roniker konferował z przedstawicielem amerykańskiego Jointu, Borensteinem; prezesem warszawskiego Judenratu, A. Czerniakowem; prezes krakowskiego Judenratu, Markiem Bibersteinem; członkiem prezydium ŻSS, Chaimem Hilfsteinem i innych. Przedmiotem rozmów była sprawa podziału darów zagranicznych. Strona żydowska domagała się części większej, niż wynikałoby to z procentowego udziału Żydów wśród ludności GG (ok. 13%), motywując to trudniejszym położeniem i faktem, że Żydzi nie mogli korzystać z form opieki społecznej, gwarantowanej przez państwo, takich jak emerytury i renty starcze. Polacy, reprezentujący 83% populacji, uznawali ich racje, dążąc jednak do mniejszych dysproporcji; polubowne porozumienie osiągnięto – tak jak i w innych kwestiach – bez niemieckiego arbitrażu. Żydzi otrzymywali 17% napływających z zagranicy transportów, oraz zostali zwolnieni przez administrację cywilną z wynikających stąd obciążeń fiskalnych. Podczas negocjacji z rządem GG nad statutem RGO, Polacy początkowo domagali się utworzenia wspólnej dla nich i Żydów organizacji opiekuńczej; zrezygnowano z tego postulatu w obawie przed włączeniem do RGO przedstawicieli ludności ukraińskiej. W sierpniu 1940 Roniker spowodował wniesienie przez Naczelną Radę Opiekuńczą (NRO) do starosty miejskiego w Krakowie memoriału w sprawie wstrzymania wysiedlania Żydów z miasta, we wrześniu tegoż roku usiłował wyjednać w pertraktacjach z rządem GG złagodzenie w czasie i formie wysiedleń Żydów do getta warszawskiego. W prowadzonych wówczas rozmowach Zarządu Miejskiego stolicy z organizacjami żydowskimi nt. delimitacji przyszłego getta występował przeciwko dążeniom niektórych Polaków do zabierania ludności żydowskiej jak największej liczby ulic. Jego zdaniem, należało prowadzić wspólną walkę przeciwko samej instytucji getta, a nie wojnę dwóch narodów. W tym też czasie RGO, z osobistej inicjatywy arcybiskupa Adama Sapiehy oraz duchowieństwa ewangelickiego, wystosowała pismo dotyczące wyłączenia neofitów spod obejmujących Żydów restrykcji: przymusu pracy, noszenia opasek żydowskich i zamieszkiwania w gettach; wystawiła też 291 osobom (m.in. L. Hirszfeldowi) zaświadczenia, mające chronić przed osiedleniem w getcie. Sapieha interweniował w tej sprawie pisemnie u gubernatora Hansa Franka i nuncjusza papieskiego w Berlinie. W lutym 1941, po napomnieniu RGO przez przedstawiciela rządu GG i przesłuchaniu Ronikera w gestapo, Niemcy zażądali wydania spisu neofitów, którym wydano zaświadczenia; następnie odstawiono wszystkich do gett, konfiskując przy okazji ich mienie. W październiku 1940 przedstawiciele RGO i ŻSS odrzucili proponowane im przez Niemców dochody z domów gry. Pod koniec 1941 Roniker konferował w Krakowie z M. Weichertem z ŻSS, w Warszawie z A. Gepnerem i innymi, na temat sytuacji Żydów w obliczu eksterminacji bezpośredniej, dalszego działania ŻSS i stosunków pomiędzy Żydami a Polakami; wystąpił także z protestem do władz niem. i do Niemieckiego Czerwonego Krzyża przeciwko udziałowi polskich chłopów w akcji grzebania Żydów, mordowanych w Treblince, i używaniu polskich robotników ze Służby Budowlanej przy prowadzeniu akcji wysiedleńczych z gett; osiągnął połowiczny sukces: chłopów odtąd używano tylko do prac poza obozem, zaś Polaków zwolniono z udziału w akcjach. W sierpniu 1942 bezskutecznie próbował u władz cywilnych GG poruszyć sprawę tragicznego losu Żydów (w GG). Po likwidacji ŻSS Roniker – nie chcąc firmować fikcji, dotyczącej udzielania pomocy dla Żydów – w porozumieniu z Weichertem, przekonał Niemców o konieczności likwidacji NRO. Odtąd sam zajmował się rozdziałem darów zagr. dla Żydów, broniąc ich przed rozgrabieniem przez Niemców. W styczniu 1943 RGO odmówiła fikcyjnego pokwitowania w imieniu ludności żydowskiej medykamentów, nadesłanych przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż (MCK), w lipcu sprzeciwiła się zarządzeniu, wydanemu przez rząd GG, które dotyczyło zmniejszenia przydziału leków zagranicznych dla ludności żydowskiej z 10 do 2% (sporne 8% pozostało do dyspozycji MCK). RGO finansowała Żydowski Urząd Samopomocy, mimo jego dwuznacznego charakteru. Po rozwiązaniu ŻSS Weichert znalazł schronienie w mieszkaniu Ronikera. Niektórzy pracownicy RGO współpracowali z Żegotą, Juliusz Petra był jej członkiem we Lwowie. W jednej z kuchni, prowadzonych przez RGO w Warszawie, mieścił się stały punkt rozdziału zapomóg Żegoty, która w 1943 planowała także lokowanie dzieci żydowskich w placówkach RGO, co miało już miejsce i wcześniej; Żydom ukrywającym się w stolicy udzielano pomocy żywnościowej, finansowej oraz schronienia. RGO udzielała pomocy także Organizacji Orła Białego w opiece nad Żydami. W Krakowie wyszukiwała dla nich miejsca pracy, organizowała pomoc żywnościową dla getta. W czasie likwidacji getta w Częstochowie, w końcu 1942, tamtejsza komórka RGO dożywiała Żydów, skierowanych do pracy w fabrykach.

Autor hasła: Paweł Szapiro

Strona główna Polskiego Słownika Judaistycznego

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem