Muzeum Starożytności Żydowskich

właściwie Muzeum Starożytności Żydowskich im. Mathiasa Bersohna przy Żydowskiej Gminie Wyznaniowej w Warszawie, zwane też Muzeum Warszawskiej Gminy Wyznaniowej im. Mathiasa Bersohna – muzeum w Warszawie, otwarte dla publiczności w lipcu 1910. Jego zbiory (kolekcja judaików oraz książki) pochodziły z darowizny M. Bersohna, przekazanej w 1905 Gminie żydowskiej w Warszawie, pod warunkiem, że zostanie zorganizowane Muzeum Starożytności Żydowskich z daru Mathiasa Bersohna w Warszawie. Powiększaniem jego zbiorów przez lata żywo interesował się Samuel Dickstein. W 1918-1937 M.S.Ż. popadło w stan zaniedbania; nie czyniono prawie żadnych nowych zakupów, nie konserwowano eksponatów. W 1937, po zmianie władz w Zarządzie Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Warszawie, kiedy to na kuratora M.S.Ż. powołany został A. Czerniaków, rozpoczęto porządkowanie zbiorów. Po skatalogowaniu zostały przeniesione do pomieszczeń w nowo wybudowanym gmachu Gminy przy ul. Grzybowskiej 26/28 i ponownie udostępnione zwiedzającym. Planowano przekształcić tę placówkę w Centralne Muzeum Żydowskie w Polsce. W zbiorach M.S.Ż. znajdowały się dokumenty, dotyczące historii Żydów w Polsce – zarówno rodzinne, jak i urzędowe; rękopisy o treści religijnej; a nadto pieczęcie, monety, medale, amulety, ketuby; oraz przedmioty kultu domowego i synagogalnego – parochety, sukienki, tarcze i korony na Torę, jady, lampki chanukowe, balsaminki. W dziale malarstwa i rzeźby znajdowały się m.in. obrazy M. Gottlieba, A. Lessera, E.M. Liliena, Szymona Czechowicza, Wacława Koniuszki oraz sześć rzeźb A. Ostrzegi, S. Adalberg przekazał tej placówce zbiór odezw z okresu I wojny światowej. W 1939 opublikowany został Katalog Muzeum im. Mathiasa Bersohna. Podczas II wojny światowej zbiory M.S.Ż. zostały przez Niemców rozgrabione.

Autor hasła: Renata Piątkowska

Strona główna Polskiego Słownika Judaistycznego

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem