Kanfer Mojżesz

(1880 Buczacz – 1942 Bełżec) – dziennikarz, prawnik, krytyk literacki, tłumacz. Jego ojciec, Mark Mordechaj K., był znanym współpracownikiem „Ha-Cefiry”. K. w młodości zaprzyjaźnił się z S. Agnonem. Wówczas także sympatyzował z anarchistami. Studiował prawo na uniwersytecie lwowskim i w Wiedniu (doktorat UJK w 1908). W czasach studenckich należał do organizacji socjalistycznych. W okresie I wojny światowej służył w armii austro-węgierskiej. Po wojnie był związany z CISZO i – przez pewien czas – był nauczycielem literatury polskiej w Wilnie. W tym okresie jego sympatie polityczne przechyliły się ku PS. W 1923 przeniósł się do Krakowa, gdzie objął kierownictwo działu literackiego „Nowego Dziennika”. Współpracował też z wieloma czasopismami polsko-żydowskimi, m.in. z: „Naszym Przeglądem”, „Chwilą”, „Miesięcznikiem Żydowskim” oraz z „Naszą Opinią”; a także z czasopismem jidysz, m.in. z „Literarisze Bleter”. Piastował funkcję wiceprezesa Związku Dziennikarzy Polskich Małopolski Zachodniej. Będąc erudytą w sprawach kultury polskiej i teatralnej, położył duże zasługi dla animacji żydowskiej życia kulturalnego, m.in. jako współzałożyciel, a następnie prezesem Towarzystwa „Krakowski Teatr Żydowski”. Wydał kilka tomów przekładów na język polski (m.in. Matkę Sz. Asza, 1933; Zaczarowany kraj miłości M. Broda, 1932). Był członkiem komitetu redakcyjnego wydawnictwa Safrus, które m.in. wydawało w języku polskim Bibliotekę Pisarzy Żydowskich). W 1939 przedostał się do Lwowa, gdzie po wkroczeniu Niemców był urzędnikiem Judenratu (Wydział Spraw Socjalnych). Został wywieziony z tamtejszego getta do obozu zagłady w Bełżcu. Jego córką była Irma (Irena) K. (ur. 1920), która występowała amatorsko na scenach żydowskich Krakowa i zamieszkała na stałe w Paryżu (od 1937); poetka, tłumaczka, publicystka.

Autor hasła: Rafał Żebrowski

Strona główna Polskiego Słownika Judaistycznego

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem