Tańczyć z Torą w rozmodleniu

Święto Simchat Tora to częsty motyw pojawiający się na obrazach znajdujących się w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego.

Wide zih a 164 2
Fryderyk „Fryc” Kleinmann, „Żydzi z Torą” („Simchat Tora”)  /  Zbiory ŻIH

Mocno trzymaj się Tory, strzeż jej i nie porzucaj, gdyż ona jest twoim życiem... Micwa jest świecą, a Tora światłem. Tak powiada w Przypowieściach Salomon. Tak jak świeca świeci tak długo, jak się pali, tak micwa dopóki chroni człowieka, dopóki on ją spełnia. Tora natomiast jest jak światło słońca. Tak jak słońce wiecznie świeci, Tak samo Tora zawsze ochrania tych, którzy ją studiują...To samo mówi do Żydów Bóg: Jak długo trzymacie się nakazów i zakazów Tory, tak długo będziecie czyli. Jest bowiem napisane „i wy, zespoleni z waszym wiecznym Bogiem, po dziś dzień żyjecie“. (Agady Talmudyczne, Biblioteka Michała Friedmana)

Święta Księga – Tora przyrównywana do światła, słońca, największego skarbu jest częstym motywem występującym na licznych obrazach, malarskich i graficznych przechowywanych w kolekcji sztuki muzeum Żydowskiego Instytutu Historycznego.

Tora, czy to w postaci zwoju przechowywanego w specjalnej szafie zwanej aron ha-kodesz wyjmowanego z niej z nabożną czcią, czy też w postaci Księgi, nad którą z czułością pochylają się zarówno młodzi jak i starzy Żydzi studiujący w Beit Midraszach, jest tu powszechnie obecna. Mistrzem tego tak często występującego w kolekcji wyobrażenia jest Artur Markowicz (1872 – 1934), świetny rysownik, wnikliwy obserwator mocno związany z krakowskim Kazimierzem, wiernie odtwarzający, najczęściej pastelami, codzienne życie Żydów, gdzie Tora jest najważniejszym obiektem.

Wśród licznych obrazów w zbiorach ŻIH przedstawiających sceny zbiorowe wokół Świętej Księgi dwa z nich przyciągają szczególnie uwagę.

Jednym z nich jest obraz pokazujący nastrojową scenę z postaciami Żydów we wnętrzu murowanej synagogi. W jego centrum artysta przedstawił stojącego rabina z długą siwą brodą, tałesem nałożonym na głowę, trzymającego w prawej ręce Torę, a w lewej otwarty modlitewnik — sidur. To Tora ozdobiona sukienką i koroną, wydobyta z brązowo-szarego tła strumieniem „mistycznego światła“, jest tutaj najważniejsza. Tuż przed rabinem, na pierwszym planie, widzimy przedstawionego od tyłu, tańczącego z rozpostartymi rękami chłopca. Chłopiec tańczy przed i dla Tory. Obraz zatytułowany Simchat Tora (heb. Radość Tory) namalowany został przez Tadeusza Popiela (1863 – 1913) pod koniec XIX w. Autor, znany z akademickich przedstawień o tematyce religijnej i historycznej ukazał w tej scenie konkretne wydarzenie zaobserwowane prawdopodobnie w jednej z krakowskich synagog. Simchat Tora, święto przypadające w ostatni dzień Sukot, będący jednocześnie częścią Szmini Aceret (Święta Uroczystego Zgromadzenia/Zakończenia) symbolizuje radość z posiadania Tory – świętego pisma, które jest zarówno Prawem, jak i objawioną księgą przymierza ludu Izraela z Bogiem. Obchodzone od IX wieku święto związane jest z zakończeniem rocznego cyklu czytania Tory w synagodze. Podczas uroczystej ceremonii wyjmuje się z aron ha-kodesz wszystkie zwoje Tory i w uroczystym pochodzie ze śpiewem i tańcami obnosi ją siedmiokrotnie wokół bimy – podium, z którego odczytuje się jej fragmenty.

Śpiewając i tańcząc z Torą oraz wokół niej wierni świętują Simchat Tora w nastroju wielkiej radości, takiej, jaka promieniuje z postaci chłopca na obrazie krakowskiego malarza. I jeśli przyjmiemy, że postać starego rabina jest symbolem zakończenia rocznego cyklu (Pwt. 34), o tyle postać chłopca jest nowym jego początkiem. A nowy cykl czytania Tory rozpoczyna się od pierwszego fragmentu Księgi Rodzaju. Jedno bez drugiego nie może istnieć. Simchat Tora to radosne święto spotkania Końca i Początku. 

Drugi obraz autorstwa Fryderyka Kleinmana (1897 — 1943) z bogatej kolekcji sztuki ŻIH przedstawiającym scenę Simachat Tora powstał czterdzieści lat później w „nowoczesnej” stylistyce. Obraz pod każdym względem różni się od poprzedniego. Trudno nazwać go dziejącą się sceną, jest raczej rodzajem statycznego zbiorowego portretu pięciu mężczyzn w różnym wieku, w tałesach na głowach, trzymających z wielką czcią Torę ubraną w sukienkę (meil), koronę i tarczę (tas). Malowany szerokimi impastami w ciepłych kolorach dodatkowo podkreślających gorący stan rozmodlenia, od pełnego harmonii uspokojenia po żarliwą wiarę i nieugiętą pewność, że Tora to nie tylko Święta Księga, to ich tożsamość, to rdzeń żydostwa, to ich los. Dwie twarze starców na pierwszym planie, przytulone do zwoju tory, wyrażają całkowite oddanie i zawierzenie, niosą w pochodzie zwój, który jest ich Życiem i Słońcem.



Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem