Rosz ha-Szana 5780

O zachodzie słońca w niedzielę, 29 września, rozpoczyna się żydowski Nowy Rok, Rosz ha-Szana 5780. Święto potrwa dwa dni, do zachodu słońca we wtorek, 1 października.

Wide kartka2

Dwa pierwsze dni miesiąca tiszri (przypadające we wrześniu lub październiku) rozpoczynają cykl uroczystych świąt jesiennych i oznaczają wejście w nowy rok. To nie tylko nowy rok liturgiczny i zmiana daty, ale przede wszystkim nowy, lepszy etap życia, w który należy wkroczyć z czystym sumieniem, z duszą uwolnioną od grzechów popełnionych wobec Boga i ludzi. Dzień zaczynający w żydowskim kalendarzu nowy rok nazywa się po hebrajsku Rosz ha-Szana, przy czym hebrajskie słowo rosz znaczy głowa. Nazwę można więc przetłumaczyć dosłownie jako Głowa Roku, a w znaczeniu przenośnym − Początek Roku. Ma on jeszcze inne nazwy: Jom Zikaron (Dzień Pamięci), Jom ha-Din (Dzień Sądu) i Jom Terua (Dzień Trąbienia). Rosz ha-Szana ma także upamiętniać moment ukończenia przez Boga dzieła kreacji świata, gdyż w tym dniu został stworzony człowiek. W tym sensie jest świętem uniwersalnym, obejmującym cały świat i wszystkich ludzi. W tym dniu Bóg dokonuje sądu nad ludźmi i wydaje wyroki co do ich dalszych losów. Jest to moment tak istotny, że wymaga odnowy duchowej, poprzedzonej długim przygotowaniem.

Cały poprzedzający Dzień Sądu miesiąc elul (czyli ostatni miesiąc poprzedniego roku) służy dokonaniu pełnego rachunku sumienia. W ostatnim jego tygodniu co rano odmawia się błagalne modlitwy (hebr. slichot), w których prosi się Boga o wybaczenie wszelkich przewinień i grzechów. Elul to także czas odwiedzania grobów najbliższych i proszenia ich o wstawiennictwo u Boga, aby okazał swoją łaskę skruszonym grzesznikom.

W każdy powszedni dzień tego miesiąca, a więc z wyjątkiem szabatu, w synagodze po porannych modlitwach dmie się w szofar, czyli w instrument zrobiony ze zwierzęcego rogu. Do jego wykonania używa się najczęściej rogów baranich, choć Żydzi zamieszkujący Bliski Wschód i Afrykę Północną wykorzystują także rogi antylop. Szofaru nie robi się z rogów bydła domowego, a to z powodu grzechu, jakim było oddanie czci złotemu cielcowi w czasie wędrówki przez pustynię Synaj.

W tradycji żydowskiej dźwięki szofaru towarzyszyły najważniejszym wydarzeniom w historii narodu – bożemu Objawieniu na Górze Synaj i przyjęciu Tory, a także Jerycha. Dęcie wrogi uświetniało koronacje królów i wymarsze wojsk przeciwko wrogom; obwieszczało także zwycięstwa w bitwach. Głos szofaru będzie również zapowiadać nadejście ery mesjańskiej. Ma przypominać o konieczności spełniania dobrych uczynków, o miłosierdziu, o przestrzeganiu nakazów religii. Jego brzmienie ma pomóc ludzkim modlitwom i błaganiom dotrzeć do Boga, dlatego czyste i bezbłędne dźwięki muszą następować po sobie zgodnie z odwiecznym rytuałem. Tradycyjnie dzielą się one na trzy rodzaje: długie i ciągłe (hebr. tekija), krótkie, urywane (hebr. szewarim) i zawodzące, modulowane (hebr. terua). Podczas trąbienia wyznaczony do tej roli członek gminy dba o zachowanie ustalonej ich kolejności. Tradycja mówi, że sekwencje dźwięków muszą następować w takim porządku:

  1. tekija szewarim terua tekija (3 razy)
  2. tekija szewarim tekija (3 razy)
  3. tekija terua tekija (3 razy).

Niewłaściwe jest zarówno pomylenie kolejności dźwięków, jak też fałszowanie, gdyż uważa się, że od czystości i donośności melodii zależy pomyślność gminy w nowym roku. Dlatego do dęcia w szofar wyznacza się ludzi w pełni sił, potrafiących wydobyć z niego odpowiednio głośne i jasne brzmienie. Żydzi nie świętują swojego Nowego Roku hucznymi zabawami, tańcami i fajerwerkami. Wręcz przeciwnie, jest to dzień pełnego skupienia i refleksji nad własnym życiem, rozliczenia się z wszelkich popełnionych w minionym roku grzechów wobec spodziewanego Sądu Boga. Każdemu będzie wówczas potrzebne Jego miłosierdzie, na które trzeba zasłużyć swoimi czynami.W dzień Rosz ha-Szana Bóg otwiera dwie księgi – Księgę Życia i Księgę Śmierci. Do pierwszej, czyli Księgi Życia, Bóg wpisuje ludzi świątobliwych, sprawiedliwych i bezgrzesznych, do Księgi Śmierci — przestępców, grzeszników i ludzi bezwzględnie złych. Natomiast los ogromnej części ludzi zostaje zawieszony na najbliższe dziesięć dni (hebr. Jamim Noraim, Straszne Dni), dzielące Rosz ha-Szana i Jom Kipur (Dzień Pojednania). Jom Kipur to ostatnia chwila, kiedy wierni mają szansę odpokutować swoje złe uczynki, okazać skruchę i zawierzyć Bożemu Miłosierdziu. Wyrok wydany w Rosz ha-Szana nie jest więc ostateczny. Dopiero o zmierzchu w Jom Kipur obie księgi, Życia i Śmierci, zostają zamknięte, a los człowieka przypieczętowany. Ale nie tylko Boga prosi się o wybaczenie. On może wybaczyć uczynki niezgodne z zasadami religii, odstępstwo od nakazów wiary; natomiast krzywdy wyrządzone ludziom mogą być wybaczone tylko przez ludzi.

Czym jest grzech w judaizmie? To nie tylko popełnienie złego uczynku, złamanie praw Dekalogu. Grzechem jest także uchylenie się od uczynienia dobra, udzielenia pomocy, zaniechanie dobrego uczynku, choćby najmniejszego, na przykład pochwalenia kogoś lub docenienia czyjejś pracy; grzechem jest zniszczenie (nawet mimowolne) własności, zlekceważenie czyjegoś wysiłku. Innym rodzajem zła popełnionym wobec ludzi są plotki, obmowa i oczernianie.W książce Judaizm bez tajemnic znajdziemy wyjaśnienie, dlaczego, tak z pozoru niewinne postępowanie jak obgadywanie kogoś, staje się wielkim grzechem. Przede wszystkim plotkowanie o codziennych, nawet najbardziej błahych wydarzeniach, stanowi wstęp do wnikania w prywatne życie innych ludzi, co prowadzi do rozpowszechniania i narastania krzywdzących ocen i kłamstw, niszczenia człowiekowi opinii i dobrego imienia w kręgu znajomych. Dla zilustrowania przytoczono opowieść o niegodziwcu, który kłamliwie oplotkowywał rabina. Czując w końcu wyrzuty sumienia i widząc, ile zła uczynił, błagał rabina o wybaczenie winy. Ten kazał plotkarzowi wziąć kilka poduszek, iść na wzgórze, rozpruć je i wypuścić puch na wiatr. Gdy wiatr rozwiał pierze po okolicy, człowiek ten znów zjawił się u rabina, mówiąc, że wypełnił polecenie. Na co usłyszał: „A teraz idź i zbierz całe pierze z powrotem”! „Ale to niemożliwe!” Tak jak zbieranie puchu rozwianego przez wiatr, niemożliwe jest naprawienie szkody wyrządzonej słowami. O przebaczenie należy więc prosić tych, których się choćby mimowolnie skrzywdziło. Trzeba wyznać szczerze swoją winę, okazać skruchę i chęć pojednania. W miesiącu elul warto naprawić błędy, zwrócić długi i dokonać zadośćuczynienia za zło, jakie się popełniło. Co więcej, również samemu trzeba darować urazy i wybaczać je, bo najważniejsze jest pełne oczyszczenie się z win i grzechów, aby móc stanąć przed Sądem. W judaizmie odmowa wybaczenia grzechów wyznanych przez winnego, jest również grzechem, bo uniemożliwia człowiekowi oczyszczenie się z win przed Bogiem. W przypadku bardzo ciężkich grzechów dopuszczalne jest błaganie o ich odpuszczenie w obecności świadków, za pierwszym razem trzech, za drugim razem sześciu, za trzecim –wobec dziewięciu dorosłych, otoczonych powszechnym szacunkiem mężczyzn. Jeśli i wówczas ktoś nie wybaczy winnemu, sam uznawany jest za bezlitosnego grzesznika i to już nie wobec ludzi, ale wobec Boga. 

Przed rozpoczęciem święta Rosz ha-Szana zmienia się wystrój synagogi: okrycia pulpitu dla kantora oraz bimy (czyli podwyższenia znajdującego się w centrum sali modlitewnej, z którego czyta się Torę), sukienki na zwoje Tory, jak i parochety (kotary zasłaniające aron ha-kodesz, czyli szafę ołtarzową) wymienia się na świąteczne, w kolorze białym, gdyż biel jest barwą czystości, niewinności i odnowy. Zwyczajowo, w wieczór poprzedzający święto, czyli w erew Rosz ha-Szana, należy iść do mykwy, aby dokonać rytualnej, oczyszczającej kąpieli, a potem ubrać się w nową odzież, w coś, co nigdy jeszcze nie było używane i noszone. Należy też włożyć na siebie białą koszulę czy bluzkę. Mężczyźni w ten wieczór zakładają na głowy białe kipy (jarmułki), a kobiety białe chusty. Z chwilą zapadnięcia zmroku w synagogach rozpoczynają się uroczyste, pełne powagi nabożeństwa. Wierni odmawiają modlitwy pokutne, prosząc w nich o litość i miłosierdzie, o wysłuchanie i spełnienie próśb. Pokornie prosi się w nich o zdrowie i pomyślność dla siebie i najbliższych. Błagalne zdanie: „Panie, Królu nasz, zapisz nas do Księgi Życia” powtarza się wielokrotnie, ufając, że dzięki wyznaniu win, skrusze i uzyskaniu wybaczenia za wszelkie popełnione zło, zasłużyło się na wpisanie do niej i na łaskę długiego życia. Na zakończenie ceremonii składa się tradycyjne życzenia po hebrajsku: Le szana towa tikatewu we tehatemu! (Obyście byli zapisani na dobry rok), na co odpowiada się: Gam atem – „I wy też!” Po powrocie z synagogi do domu spożywa się uroczystą, świąteczną wieczerzę, na której królują potrawy słodkie, aby nadchodzący rok był pełen słodyczy i dostatku. Wyjątkowo w ten dzień, w trakcie błogosławienia chleba, nie zanurza się chałki w soli, lecz w miodzie, gdyż należy unikać dań słonych (zwiastujących łzy), gorzkich i kwaśnych.Podaje się domownikom jabłka z miodem, prosząc Boga: Niech będzie Twoją wolą, aby obdarzyć nas dobrym rokiem, owoce granatu, którego liczne pestki symbolizują wiele dobra i zasług, jakimi człowiek może się w życiu wykazać. Twierdzi się bowiem, że doskonale ukształtowany owoc granatu ma 613 pestek, tyle, ile zakazów i nakazów (hebr. micwot) obowiązuje w życiu pobożnego Żyda. Świąteczne chałki też mają inną formę niż te pieczone na szabat – są w kształcie wieńców (zamknięte okręgi symbolizują doskonałość i harmonię) lub ptaków, wyobrażających modlitwy unoszące się do nieba. Na zakończenie podaje się ciasto miodowe. Z Rosz ha-Szana związany jest też obyczaj nazywany taszlich (hebr. wyrzucisz). Pierwszego dnia po wieczornej modlitwie należy pójść nad jezioro lub rzekę, aby wyrzucić do wody całą zawartość kieszeni, co jest symbolicznym pozbyciem się wszelkich grzechów, które obciążają dusze. Odmawia się przy tym fragment z Księgi Micheasza: Któż jest Boże, jak nie Ty, który przebaczasz winę, odpuszczasz przestępstwo resztce swojego dziedzictwa, który nie chowasz na wieki gniewu, lecz masz upodobanie w łasce? Znowu zmiłuje się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy (Księga Micheasza 7:18–19). Od tej chwili zaczynają się Jamim Noraim, dziesięć dni pokuty i skruchy, łączące Rosz ha-Szana z Dniem Pojednania, czyli z Jom Kipur.

-------------------------

Tekst autorstwa Kai Wieczorek jest fragmentem publikacji Cykl życia. Święta i obrzędy Żydów polskich pod red. Pawła Fijałkowskiego wydanej przez Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma.







Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem