Wernisaż wystawy czasowej „Polenaktion, październik 1938 r. Historia wypędzonych z Niemiec”

Wystawa pokazuje losy wypędzonych ludzi na przykładzie sześciu berlińskich rodzin żydowskich. Będzie prezentowana w Żydowskim Instytucie Historycznym do dnia 15 grudnia 2019 roku.

Wide 1s

Zgromadzonych gości przywitała Anna Duńczyk-Szulc, zastępca dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego, następnie dr Katarzyna Person opowiedziała, w jaki sposób miejsce ekspozycji — siedziba ŻIH jest częścią historii opowiadanej na wystawie — wpłynęło na jej kształt ostateczny. To, co zrobiliśmy przede wszystkim, to rozszerzenie opowieści o Emanuelu Ringelblumie, naszym patronie i pokazanie tego, w jakim stopniu praca w Zbąszyniu stała się podstawą jego późniejszej działalności jako jednego z twórców Podziemnego Archiwum Getta Warszawy. W jaki sposób wpłynęła na jego rozumienie pomocy, pisania historii prześladowanych. 

Następnie głos zabrała prof. Gertrud Pickhan z Freie Universität w Berlinie. Wielką radością napawa nas fakt, że wystawa na temat Polenaktion zostanie zaprezentowana w ŻIHu. Od lipca ubiegłego roku do lutego 2019 została pokazana w Centrum Judaicum w Berlinie i nie spodziewaliśmy się że odwiedzi ją aż 40.000 osób. Jej bazę stanowią seminaria przeprowadzone przeze mnie razem z Aliną Bothe, kuratorką wystawy, na Wolnym Uniwersytecie Berlińskim. Do jej sukcesu przyczyniły się wielkie zaangażowanie Aliny Bothe i naszych studentów, a także współpraca z Aktives Museum w Berlinie. Pierwszym krokiem do jej powstania była ekspertyza zmarłego już niestety historyka warszawskiego, Jerzego Tomaszewskiego, który zwrócił moją uwagę na historię Polenaktion oraz los jednej z dortmundzkich rodzin. Jerzy Tomaszewski jest też autorem jedynej dotąd monografii na temat Polenaktion. Nigdy nie zapomnę tych bardzo inspirujących rozmów, które z nim prowadziłam. (...) Razem z naszymi studentami podjęliśmy próbę rekonstrukcji losów kilku przykładowych rodzin berlińskich będących ofiarami akcji deportacyjnej. Losy sześciu rodzin przeplatają się przez naszą wystawę jako motyw przewodni – począwszy od rekonstrukcji dróg prowadzących je do Berlina, poprzez opis ich życia w stolicy Rzeszy, deportację z 1938 r., po śmierć w obozach zagłady lub też przypadki przetrwania w innych krajach, jak np. w Związku Radzieckim. (...) Szczególnie cieszy mnie fakt, że Rita Adler wraz z rodziną przyjechała ze Stanów Zjednoczonych do Warszawy. (...) Od samego początku bardzo sobie życzyliśmy, aby nasza wystawa została zaprezentowana w Polsce. Chyba nie ma lepszego dla niej miejsca niż Żydowski Instytut Historyczny, ponieważ właśnie z tego budynku Emanuel Ringelblum w latach 1938 i 1939 kierował akcją pomocy dla deportowanych w Zbąszyniu. Dlatego też jesteśmy bardzo wdzięczni dyrektorowi ŻIH, Pawłowi Śpiewakowi, za umożliwienie nam wystawienia tej ekspozycji. Chciałabym zakończyć swoje wystąpienie cytatem z Jerzego Tomaszewskiego, który kilkakrotnie podkreślał, że mieszkańcy Zbąszynia swoją gotowością niesienia pomocy uratowali honor Polski. Również i o tym w naszych czasach nie można zapomnieć.

Dr. Christoph Kreutzmüller, dyrektor Aktivites Museum, przedstawił obszar działań realizowanych przez muzeum, a także podkreślił wagę i symbolikę prezentowania wystawy w siedzibie Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie. 

Podziękowania na ręce organizatorów wystawy przekazali również przedstawiciele rodzin ocalałych Rita Adler oraz Simon Berger, który podkreślił, jak ważne dla obecnego i przyszłych pokoleń są pamięć o minionych wydarzeniach i szacunek dla drugiego człowieka.

Głos zabrał także Wojciech Olejniczak z Fundacji TRES w Zbąszyniu, autor projektu artystycznego wystawy. Cała ta historia pojawiła się w moim życiu 12 lat temu, kiedy po raz pierwszy przeczytałem książkę prof. Tomaszewskiego. (...) W tej książce zafrapowały mnie listy, które profesor przytaczał i dla mnie to było odkrycie, bo tam o Zbąszyniu opowiadała dziewczynka 10–12 letnia, która nie posługiwała się żadną wiedzą, ona po prostu mówiła tylko o swoich przeżyciach. (...) To wszystko zaczęło do mnie przemawiać, a że jestem artystą plastykiem, zaczęło też inaczej pracować i wtedy powstał pomysł przygotowania dużej wystawy w Zbąszyniu, która była pokazana 10 lat temu. (...) Ta wystawa jest opowieścią, w której ważna jest narracja naukowa, natomiast w mojej interwencji zobaczycie jedyne ślady rzeczywiste, coś, co jest namacalne, co dotyka tamtego czasu.

Jako ostatni zabrał głos prof. Andrzej Żbikowski z Żydowskiego Instytutu Historycznego. Wystawa historyczna zawsze operuje dużym skrótem. Zobaczycie tu Państwo dwie perspektywy: opowieści rodzinne i rolę komitetów zbąszyńskich, które powstały we wszystkich większych miastach i gminach żydowskich. To był zaczyn dla późniejszej działalności żydowskiej samopomocy. Jest to wątek, który chcielibyśmy prześledzić na przykładzie Warszawy i innych miast i liczymy, że to będzie dobry początek do prac seminaryjnych. Z tego można rozwijać kolejne, dłuższe opowieści.

Więcej informacji o Polenaktion i wystawie


Wystawa dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach upamiętnienia 75. rocznicy śmierci Emanuela Ringelbluma.








Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem