Marsz Pamięci 22 lipca po raz ósmy

W 77. rocznicę rozpoczęcia wielkiej akcji likwidacyjnej getta warszawskiego wspólnie oddaliśmy hołd 300 tysiącom zamordowanych Żydów warszawskich. W tym roku w sposób szczególny uczciliśmy pamięć Władysława Szlengla, poety żydowskiego, który w swoich utworach odzwierciedlił uczucia znikającej z dnia na dzień społeczności.

Wide wstazki4
fot. Grzegorz Kwolek (ŻIH)

W tegorocznym Marszu Pamięci 22 lipca wzięło udział prawie dwa tysiące uczestników, w tym przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, korpusu dyplomatycznego, instytucji kultury i środowisk żydowskich w Polsce. Marsz, jak co roku, rozpoczął się przy pomniku Umschlagplatz. Jako pierwszy zabrał głos prof. Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma.

Dzisiaj ten marsz, który nazywamy marszem od śmierci do życia, czyli od miejsca, gdzie Żydów gromadzono, wpychano do wagonów i wywożono do Treblinki, do życia, czyli do myślenia o tych, którzy zginęli — zwykłych i niezwykłych ludziach ze środowiska żydowskiego — kramarzach, kupcach, rzemieślnikach, pisarzach, rabinach. Wszystkich, którzy znaleźli spełnienie swojego losu w obozie w Treblince. Dzisiaj ten marsz dedykowany jest jednemu z tych, którzy zginęli w czasie wojny, Władysławowi Szlenglowi, poecie, przed wojną znanemu autorowi piosenek, kabareciarzowi, aktorowi, który znalazł się w getcie i napisał tam bardzo wstrząsające wiersze. Były one bardzo popularne, były czytane szeroko, przechodziły z rąk do rąk. Szlengel szczęśliwie ocalał z pierwszej deportacji, zginął 8 maja 1943 r., właściwie już po powstaniu w getcie. Chciałbym, abyśmy o nim pamiętali, ale przez niego pamiętali również o wszystkich, którzy stąd zostali wyprowadzeni na śmierć.

Następnie głos zabrał Marian Turski, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia ŻIH w Polsce. Zaczynamy zawsze w dniu, w którym pierwsi zostali stąd wysłani, by zostać zamordowanymi. Ale zostało 50–60 tys. i ci ludzie, tak jak Szlengel, żyli obok tych, którzy wyjechali, obok tych, których wysłano. Co ci ludzie myśleli wtedy? Przywołując cytaty z dzienników Abrahama Lewina, Racheli Auerbach, a także nawiązując do wspomnień Haliny Birenbaum z obozu koncentracyjnego, prosił: kiedy dziś pójdziemy w marszu, pomyślmy o tych wszystkich dziewczynach, których nigdy chłopak nie pocałował.

Anna Azari, Ambasador Izraela w Polsce, przypomniała, że w tamtą środę 22 lipca, 77 lat temu, w przededniu Tisza be-Aw, było równie gorąco i słonecznie, jak dziś. Niemcy nieprzypadkowo wybrali ten dzień na rozpoczęcie wielkiej akcji w getcie, bardzo lubili mordować Żydów w żydowskie święta. (...) Dzisiejszy marsz jest przypomnieniem tamtego pochodu i tamtej Warszawy, kiedy na oczach świata gasła jedna z najważniejszych żydowskich metropolii. W przededniu II wojny światowej żydowska społeczność w Warszawie liczyła ponad 300 tys. osób, co trzeci mieszkaniec tego miasta był Żydem; byli wśród nich ludzie religijni i ateiści, chasydzi i misnagdzi, syjoniści i komuniści. Ta różnorodność nie interesowała nikogo, dla hitlerowców oni byli po prostu Żydami. (...) W Zagładzie zamordowano 6 mln Żydów, w tym 1,5 mln dzieci. Chciałabym przez chwilę wyobrazić sobie, jak wyglądałby ten plac, gdyby oni byli z nami. Nasz naród wyszedł z tamtej wojny poraniony i zdziesiątkowany, ale mimo wszystko udało nam się stworzyć wspaniały kraj, z którego jesteśmy dumni. Musimy stać na straży i bronić prawa do życia w demokracji i godności. Pamięć o Zagładzie nakłada na nas obowiązek walki o prawa każdego do bycia innym. Bycia innym, choć równym. W misji tej nigdy się nie poddamy. W tej walce o wolne i tolerancyjne społeczeństwo będzie nas zawsze prowadzić pamięć pomordowanych.

Na zakończenie uroczystości rabin Oriel Zarecki odmówił modlitwę za zmarłych, a Sławomir Holland odczytał wiersz Okno na tamtą stronę Władysława Szlengla.

Marsz wyruszył o godz. 18.00 spod pomnika Umschlagplatz i przemierzył symboliczną trasę ulicami Stawki, Karmelicką, Nowolipki, Jana Pawła II, Elektoralną i Chłodną do ul. Waliców, gdzie przed wojną mieszkał Władysław Szlengel. Tam też uczestnicy marszu mogli przywiązać Wstążki Pamięci z imionami pomordowanych Żydów do instalacji stanowiącej symboliczny pomnik wywiezionych do Treblinki mieszkańców getta.

Na zakończenie marszu na rogu ul. Waliców i Grzybowskiej odbył się krótki koncert kilku utworów Władysława Szlengla w nowych aranżacjach muzycznych. Pierwszy z nich jest już dostępny na naszym kanale Youtube – zapraszamy do wysłuchania.

Utwory przygotował PROJEKT SZLENGEL – zespół, w którego wchodzi Hanna Klepacka (wokalistka i pianistka) oraz muzycy wywodzący się m.in. z zespołu TOMEK LIPIŃSKI: Maciej Dłużniewski (gitara), Piotr Leniewicz (bas), Karol Ludew (perkusja). Gościnnie występują muzycy związani m.in. z grupą Brass Federacja: Bartek Łupiński (puzon), Piotr Wróbel (suzafon), Maurycy Idzikowski (trąbka). Producentem muzycznym zespołu jest reżyser teatralny i filmowy Jacek Papis.

Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy za udział w marszu i wspólne przejście symboliczną drogą powrotną „od śmierci do życia”.

-------------

Patronat honorowy | Aleksander Ferens — Burmistrz Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy, Krzysztof Strzałkowski — Burmistrz Dzielnicy Wola m.st. Warszawy

Partnerzy | Forum Dialogu, Taube Center for the Renewal of Jewish Life in Poland Foundation, Fundacja Pamięć Treblinki, Gmina Żydowska w Warszawie, Hillel Warszawa, JCC Warszawa, Muzeum Getta Warszawskiego, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce, Stowarzyszenie Drugie Pokolenie, Stowarzyszenie „Dzieci Holocaustu” w Polsce, Teatr Żydowski

Patroni medialni | Chidusz, dzieje.pl, Jewish.pl, Midrasz, Polskie Radio RDC

Wydarzenie dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach upamiętnienia 75. rocznicy śmierci Emanuela Ringelbluma.








Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem