„Listy do Oneg Szabat”

Wyjątkowa publikacja Wydawnictwa Żydowskiego Instytutu Historycznego towarzysząca wystawie stałej „Czego nie mogliśmy wykrzyczeć światu”.

Wide listypl5

Zbiór esejów Listy do Oneg Szabat towarzyszy wystawie stałej „Czego nie mogliśmy wykrzyczeć światu” i jest elementem programu Oneg Szabat.

Do projektu zaproszono osoby reprezentujące różne dziedziny nauki i sztuki. Zostały poproszone o lekturę dokumentów z Archiwum Ringelbluma, a następnie podjęcie próby „przybliżenia czytelnikom tego kontynentu doświadczenia”. Wśród autorów znaleźli się: Krystyna Dąbrowska (poetka), Piotr Cywiński (historyk, dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau), Marta Janczewska (pracownik naukowy ŻIH), Bożena Keff (poetka, eseistka, badaczka literatury w ŻIH), Jacek Leociak (historyk literatury), Piotr Matywiecki (poeta, eseista), Tomasz Pietrasiewicz (animator kultury, reżyser teatralny), Paweł Śpiewak (socjolog i historyk idei, dyrektor ŻIH), Krzysztof Środa (pisarz, historyk filozofii), Maciej Zalewski (filolog).

Wszystkie teksty łączy zadanie, przed którym zostali postawieni autorzy. Różni je forma, sposób podejścia do tematu, warsztat pracy i użyte narzędzia. Każdy z nich „pokazuje inne oblicze Archiwum”. Dzięki przefiltrowaniu przez odautorską „wrażliwość i wiedzę” czytelnicy dostają nie tyle szerokie spektrum odczytania materiałów źródłowych, ile mnogość pytań stawianych w konfrontacji z tym, co nie daje się wtłoczyć w słowne definicje.

Piotr Cywiński pisze: „Trudno jest pisać o Archiwum Ringelbluma” – przyznaje to na swój sposób każdy z autorów.

Krystyna Dąbrowska i Krzysztof Środa zdecydowali się na pokazanie skali złożoności tego zadania poprzez odkrycie przed czytelnikiem swojego warsztatu pracy. Przejmujący wiersz Krystyny Dąbrowskiej jest poetyckim zapisem z redakcji biogramów poszczególnych członków Oneg Szabat, natomiast tekst Krzysztofa Środy to reporterskie „opowiadanie historii tej lektury”, szczera relacja ze wszystkich pojawiających się na różnych etapach „porażek i wątpliwości”. Czytelnik towarzyszy autorowi w całym procesie – od początkowej weryfikacji przekonań na temat, czym jest i co zawiera Archiwum Ringelbluma, poprzez ciągłe powroty do wybranych fragmentów odsłaniające kolejne warstwy tekstu, szczegóły takie jak nazwiska osób czy okoliczności ich śmierci, po wspólną lekturę Dziennika Abrahama Lewina.

Piotr Cywiński pisze o roli, jaką Archiwum pełniło w momencie powstawania i jaką spełnia dzisiaj, a także o misji Żydowskiego Instytutu Historycznego, który jest „ohelem całego tamtego świata”. Marta Janczewska próbuje się zmierzyć z obecnym w dokumentacji Archiwum mówieniem o śmierci w języku statystyki — poprzez liczby i zestawienia. O śmierci – ujętej jednak jako „doświadczenie osobności”, a nie fakt statystyczny — traktuje również tekst Pawła Śpiewaka. Esej Śmierć ma wiele imion to namysł nad tym, jak pisano o Zagładzie w osobistych relacjach – listach, wiadomościach, dziennikach, zapiskach, które zostały zachowane w Archiwum. Bożena Keff przywołuje pojęcie „Churban Forszung” („badanie klęski”) używane przez Ringelbluma i jego współpracowników i w jego świetle analizuje znaczenie Archiwum, jakie miało dla ich twórców i jakie ma dla kolejnych – odczytujących je — pokoleń. Apeluje również o to, by Archiwum Ringelbluma znalazło się w programie nauczania w szkole. Jacek Leociak zastanawia się, w jaki sposób cztery żywioły, o których nauczał Empedokles (ogień, woda, ziemia, powietrze) są obecne w treści i materialnej formie świadectw zebranych w Archiwum Ringelbluma. Tomasz Pietrasiewicz dzieli się przemyśleniami dotyczącymi najlepszych sposobów prezentacji dokumentów w przestrzeni wystawienniczej, a Maciej Zalewski próbuje umiejscowić Archiwum na swojej mapie osobistej (rodzinnej, mapie Warszawy). Zarówno on, jak i Piotr Matywiecki piszą, dlaczego należy się zapoznawać z materiałami zgromadzonymi przez grupę Oneg Szabat, mimo że z założenia niemożliwe jest zrozumienie w pełni przedstawionego w nim cierpienia.

„Listy do Oneg Szabat” są zaproszeniem do samodzielnego zmierzenia się z „kontynentem doświadczenia” obecnym w Archiwum. Nakłaniają do tego, byśmy zachęceni postawą autorów, którzy hojnie i szczerze dzielą się swoimi uczuciami, sami wykonali tę podróż przez karty Podziemnego Archiwum Getta Warszawy. Jednym z jej celów jest zaprzestanie myślenia o Zagładzie w kategoriach ogólnych i stanięcie twarzą w twarz z Salomeą Ostrowską „zatrudnioną w punkcie kwarantanny”, malarzem pokojowym z Dzielnej 17, który „nazywał się Dziedzic”, handlarką cukierkami z Leszna 36, panią Karaś z Nowego Dworu, która „zginęła okropną śmiercią w Pomiechówku”, czy każdą z osób, którą z taką pieczołowitością starali się uwiecznić członkowie grupy Oneg Szabat. Bo, jak pisał Emmanuel Levinas, ujrzeć twarz, znaczy od razu usłyszeć „Nie zabijaj”.

Nie zapominaj.


Skracam życiorys osiemnastolatka.

Pomógł zakopać pierwszą część Archiwum.

W testamencie napisał: Nie znam mego losu. Nie wiem,

Czy będę mógł wam opowiedzieć, co się stało dalej.

Pamiętajcie: nazywam się Nachum Grzywacz.

(Krystyna Dąbrowska, Biogramy)


Wydanie publikacji jest jednym z elementów Programu Oneg Szabat realizowanego przez Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma i Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.





Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem