„Nieswojo czuł się tylko wówczas, gdy trzeba było strzelać”.

36. rocznica śmierci Icchaka Cukiermana, ps. „Antek”, współzałożyciela Żydowskiej Organizacji Bojowej.

Wide icchak cukierman
Icchak Cukierman

Był człowiekiem romantycznym – wspominał Icchaka Cukiermana Marek Edelman. – Pisał listy do swych przyjaciół w obozach koncentracyjnych. Musiał w nich przemycać pewne informacje, ale poza tym były to listy pełne romantyzmu, kwiatów, miłości. Dziewczyny szalały za nim. Był nadzwyczaj przystojny. Miał wybitny zmysł piękna. Lubił mówić nie o tym, co akurat się działo, ale o ludziach. Lubił się śmiać. Opowiadał kawały z odległych, kresowych prowincji. Były głupie, ale jakoś nas rozweselały. Lubił ludzi. Nieswojo czuł się tylko wówczas, gdy trzeba było strzelać. W jego światopoglądzie strzelanie było smutną koniecznością, nie zaś czymś dobrym.

W wielu momentach życia Icchaka Cukiermana „Antka” konieczność ta stawała się codziennością. Cukierman był współzałożycielem Żydowskiej Organizacji Bojowej i zastępcą jej komendanta, Mordechaja Anielewicza. Kilkanaście miesięcy po upadku powstania w getcie dowodził żydowskim oddziałem walczącym w powstaniu warszawskim. „Antek”, bardziej niż żołnierzem, był jednak organizatorem podziemnego życia społecznego, i to jednym z najskuteczniejszych.

Urodził się 98 lat temu, 13 grudnia 1915 roku w Wilnie. Po ukończeniu szkoły został przyjęty na uniwersytet. Nie podjął jednak studiów, tylko wstąpił do kibucu i założył własny odział chalucowy. Do syjonistycznego ruchu He-Chaluc ha-Cair (hebr., Młody Pionier) należał od najmłodszych lat. W 1936 roku na wezwanie centrali ruchu przyjechał do Warszawy, zamieszkał w komunie i zajął się pracą na farmie na Grochowie. Dwa lata później był już sekretarzem generalnym połączonych organizacji
Dror-He-Chaluc. Wojna zastała go na Wołyniu, gdzie organizował seminaria dla przyszłych żydowskich pionierów w Palestynie.

Do Warszawy wrócił po nielegalnym przekroczeniu granicy Generalnego Gubernatorstwa w kwietniu 1940 roku. Zajął się wówczas tworzeniem siatki przerzutowej Żydów z Polski do Palestyny. Gdy po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej przestało być to możliwe, kontynuował w getcie szkolenia pionierów, zorganizował regularną szkołę i brał udział w tworzeniu prasy konspiracyjnej. W lipcu 1942 roku, po rozpoczęciu przez Niemców wielkiej akcji likwidacyjnej getta warszawskiego, w czasie której do komór gazowych Treblinki wywieziono ok. 300 tysięcy Żydów, dotychczasowy kształt pracy podziemnej przestał być możliwy. Życie społeczne w wymarłym getcie zastąpiły przygotowania do zbrojnego oporu.

13 kwietnia 1943 roku, na tydzień przed wybuchem powstania, Cukierman opuścił getto, aby zastąpić aresztowanego przez Niemców Ariego Wilnera, dotychczasowego łącznika ŻOB z polskim podziemiem. Wybuch powstania zaskoczył wszystkich. Cukiermanowi musiało być szczególnie trudno patrzeć na walczące getto i myśleć o swoich przyjaciołach i żonie Cywii Lubetkin — „Celinie”. Nie mógł jednak wrócić za mur – jego zadaniem było utrzymywanie kontaktów z AK i AL, dostarczanie walczącym broni oraz przygotowanie możliwości ucieczki i kryjówek dla tych, którym uda się powstanie przeżyć.

1 sierpnia 1944 roku wybuchło w Warszawie kolejne powstanie. Jednym z oddziałów walczących w ramach Armii Ludowej był samodzielny pluton ŻOB. Należeli do niego m.in. „Celina”, Marek Edelman i Symcha Ratajzer „Kazik”. Ich dowódcą był „Antek” Cukierman. To jego autorstwa była odezwa opublikowana w prasie podziemnej, w której pisał:

Od trzech dni lud Warszawy prowadzi walkę orężną z okupantem niemieckim. Bój ten jest i naszym bojem. […] Setki młodzieży żydowskiej i bojowników ŻOB stoją ramię w ramię ze swoimi polskimi towarzyszami na barykadach. Walczącym nasze bojowe pozdrowienie. […] Wstępujcie do szeregów powstańczych. Przez bój do zwycięstwa, do Polski wolnej, niepodległej, silnej i sprawiedliwej.

Po wyzwoleniu Warszawy „Antek” i „Celina” zamieszkali razem z innymi chalucami w tzw. kibucu przy Poznańskiej (ul. Poznańska 58). Zaangażowali się w odbudowę ruchu syjonistycznego, obydwoje weszli też w skład Prezydium Centralnego Komitetu Żydów Polskich. Instytucja ta koordynowała udzielanie pomocy ocalałym z Zagłady Żydom oraz stanowiła ich reprezentację wobec państwa. Równolegle, Cukierman z żoną brali udział w przygotowaniach do nielegalnej, a później półlegalnej emigracji Żydów z Polski do Palestyny. W czasie trwającego trzy powojenne lata bricha (hebr., ucieczka), Polskę opuściło ok. 140 tysięcy Żydów, z których większość przeżyła wojnę na terenie ZSRR.

4 lipca 1946 roku Cukierman brał udział w spotkaniu z premierem Edwardem Osóbką-Morawskim. W pewnym momencie premiera wywołano do telefonu. Gdy wrócił, obwieścił zebranym, że w Kielcach miał miejsce pogrom. „Antek” był pierwszym, który dotarł do Kielc z Warszawy, przywożąc ze sobą dwie ciężarówki leków i innych potrzebnych środków. Wyszedłem na ulice Kielc – wspominał Cukierman – Ale miasto było jak wymarłe. Poprosiłem, by zaprowadzono mnie do kostnicy. Widziałem dziesiątki ciał. I wciąż przynoszono nowe zwłoki Żydów zamordowanych na drogach. Widziałem ciężarne kobiety z rozprutymi brzuchami. Nie jestem w stanie opisać tego, co widziałem. A przecież nie był to rok 1942. To był rok 1946!

W czasie pogromu zginęło 37 Żydów. Rannych oraz tych, którzy w obawie o własne życie chcieli wyjechać z Kielc, przewieziono do Krakowa pociągiem Czerwonego Krzyża (dla bezpieczeństwa pociąg eskortowało wojsko). Nad pomyślnym przebiegiem całego przedsięwzięcia czuwał Icchak Cukierman.

„Celina” i „Antek” wyjechali do Palestyny pół roku po pogromie kieleckim. Byli współzałożycielami kibucu Bojowników Gett oraz Muzeum Bojowników Gett — jednej z najważniejszych na świecie instytucji upamiętniających Zagładę. Cywia Lubetkin zmarła w 1978 roku. Icchak Cukierman przeżył ją o trzy lata.

Cytaty w tekście zaczerpnięte z:

I. Cukierman „Antek”, Nadmiar pamięci (siedem owych lat). Wspomnienia 1939–1946, red. nauk. i przedmowa M. Turski, posłowie W. Bartoszewski, Warszawa 2000.

R. Assuntino, W. Goldkorn, Strażnik. Marek Edelman opowiada, Kraków 2006.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem