Żydowskie dylematy Andrzeja Wajdy

Zapraszamy na kolejny „Czwartek na Tłomackiem” z cyklu „Żydowskie dylematy Andrzeja Wajdy”

Wide wide wajda

W trakcie spotkania obejrzymy fragmenty filmów, min.”Samsona”, „Wielkiego Tygodnia”, przypatrzymy się wrażliwości Wajdy w odniesieniu do sandauerowskiej kategorii allosemityzmu czyli postrzegania Żyda jako innego, egzotycznego, a także wrócimy do rozmowy A.Michnika i T. Sobolewskiego z Wajdą z 1995 roku, kiedy to miała miejsce premiera „Wielkiego Tygodnia”. Rozmowa ukazała się w 1995 roku pod tytułem: " Z naszej strony muru” i jest zapisem dylematów z jakimi borykał się reżyser podejmując tematykę żydowską w swoim kinie.


Tym razem naszymi gośćmi będą krytyk filmowy TADEUSZ SOBOLEWSKI oraz dziennikarka i absolwentka łódzkiej Szkoły Filmowej. — Anna Kaplińska-Struss.

---- 
O CYKLU „ŻYDOWSKIE DYLEMATY ANDRZEJA WAJDY”: 
Czy się opowiada przedwojenną historię, tak jak w „Ziemi Obiecanej” lub „Panu Tadeuszu”; czy się opowiada o wojnie i wtedy jest to najbardziej tragiczny moment; czy wreszcie opowiada się o okresie powojennym, kiedy następuje decyzja gdzie być, gdzie znaleźć dla siebie miejsce — w każdym z tych przypadków nieustannie mamy do czynienia z żydowskimi motywami” — mówił Andrzej Wajda. 
To był ważny temat dla tego bezgranicznie oddanego dziejom Polski wizjonera, któremu udało się narzucić wielu pokolenim Polaków swój obraz narodowej historii. 
A jednak Wajda podejmując tematykę żydowską w swoich filmach często ponosił porażkę: zarzuty wobec „Samsona”, zakaz dystrybucji „Ziemi Obiecanej” w USA, wiele niepochlebnych opinii krytyków filmowych o „Korczaku” — wszytko to układa się w pewien zastanawiający schemat. 
Motywy żydowskie często okazywały się dla Wajdy… — no właśnie jakie? Zbyt hermetyczne, niebezpieczne, za trudne? Za co właściwie był krytykowany? I dlaczego wciąż wracał w swej twórczości do relacji polsko-żydowskich, upierając się, że „póki my, Polacy, żyjemy, póty będzie z nami motyw żydowski!”?

Czy się opowiada przedwojenną historię, tak jak w „Ziemi Obiecanej” lub „Panu Tadeuszu”; czy się opowiada o wojnie i wtedy jest to najbardziej tragiczny moment; czy wreszcie opowiada się o okresie powojennym, kiedy następuje decyzja gdzie być, gdzie znaleźć dla siebie miejsce — w każdym z tych przypadków nieustannie mamy do czynienia z żydowskimi motywami” — mówił Andrzej Wajda. 
To był ważny temat dla tego bezgranicznie oddanego dziejom Polski wizjonera, któremu udało się narzucić wielu pokolenim Polaków swój obraz narodowej historii. 
A jednak Wajda podejmując tematykę żydowską w swoich filmach często ponosił porażkę: zarzuty wobec „Samsona”, zakaz dystrybucji „Ziemi Obiecanej” w USA, wiele niepochlebnych opinii krytyków filmowych o „Korczaku” — wszytko to układa się w pewien zastanawiający schemat. 
Motywy żydowskie często okazywały się dla Wajdy… — no właśnie jakie? Zbyt hermetyczne, niebezpieczne, za trudne? Za co właściwie był krytykowany? I dlaczego wciąż wracał w swej twórczości do relacji polsko-żydowskich, upierając się, że „póki my, Polacy, żyjemy, póty będzie z nami motyw żydowski!”? 

W spotkaniu weźmie udział krytyk filmowy i publicysta Tadeusz Sobolewski, a poprowadzi je Anna Kaplińska-Struss dziennikarka i absolwentka łódzkiej Szkoły Filmowej.

Spotkanie odbędzie się 6 kwietnia (czwartek) o godz. 18:00. Wstęp wolny.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem