Wywiad z Joanną Michlic, autorką książki „Obcy jako zagrożenie”

Wide zrzut ekranu 2016 12 13 o 14.40.52
Joanna Michlic  /  Grzegorz Kwolek

Joanna Beata Michlic, autorka książki „Obcy jako zagrożenie”, odwiedziła w ubiegłym tygodniu Żydowski Instytut Historyczny. Zapraszamy do przeczytania fragmentu rozmowy i obejrzenia blisko 30-minutowego wywiadu, w którego tematem jest antysemityzm i wizerunek Żyda w kulturze polskiej.


We wnioskach zawartych w książce pisze Pani, że układ sił w kwestii stosunku do Żydów przesuwa się na korzyść modelu traktującego ich jako współobywateli. Czy takie stwierdzenie dotyczące Polski roku 2016 nie jest zbyt optymistyczne?

Joanna Michlic: Z dzisiejszej perspektywy możemy myśleć, że moje przemyślenia były bardzo optymistyczne lub że nawet popełniłam pomyłkę. Ale jeśli spojrzymy na to kompleksowo, to zobaczymy że wzrost antysemityzmu – przy wszystkich regionalnych różnicach – następuje na całym świecie. Radykalne ruchy muzułmańskie są w pewien sposób odpowiedzialne za ten problem i za towarzyszącą antysemityzmowi przemoc. Są przypadki, m.in. w Manchesterze czy w Paryżu, że młodzi ludzie w jarmułkach są atakowani. W Polsce przypadków przemocy wobec Żydów jest mniej, co wykorzystuje się w propagandowy sposób twierdząc, że Polska jest najbezpieczniejszym krajem dla Żydów w całej Europie. Nie jest to jednak realny obraz, bo przemocy jest co prawda mniej, ale stare stereotypy są jeszcze obecne.

W konkluzjach zawartych na końcu książki piszę, że proces burzenia stereotypów nie został zakończony. To wymaga czasu, a wpływ na to ma w dużej mierze rząd. Polityka odgrywa tu bardzo ważną rolę tym bardziej, ze w niektórych ugrupowaniach stereotypy antysemickie pojawiają się do dziś. Pamiętać należy również o kościele katolickim jako autorytecie moralnym w społeczeństwie. Trzeba zwrócić uwagę na ile kościół przeszedł taką drogę spojrzenia krytycznego na używanie antysemityzmu w epoce posoborowej, a na ile te elementy w jego przekazie nadal funkcjonują. Pamiętam, że w podróży po Norwegii i Finlandii miałam okazję podróżować z bardzo miłym księdzem, który wspomniał o tym, że Gazeta Wyborcza to „żydokomuna” nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo operuje antysemickimi stereotypami.

Dekonstrukcja tych mitów jest zawsze dynamiczna i w pewnym momencie, mając do czynienia z rządami liberalnymi i systemem demokratycznym, możemy pomyśleć że wszystko w społeczeństwie się zmieni. Jednak zmiany na wsi i w miastach, w szkole i w kościele wymagają bardzo dużo pracy. Ten proces już się jednak zaczął i jeśli chodzi o pozytywy to warto zwrócić uwagę na to, że w polskiej polityce antysemityzm po raz ostatni został użyty w czasie kampanii prezydenckiej w 1995 rok. Od tamtego czasu nikt głośno nie mówi, że nie popiera danego kandydata, bo jest on jego zdaniem Żydem. Nie znaczy to oczywiście, że taki dyskurs i takie myślenie nie funkcjonuje, gdyż może być wypowiedziane w inny, bardziej złagodzony sposób z wykorzystaniem pewnych kodów. Bardzo ważne jest jednak, żeby to pokazywać i żeby społeczeństwo miało tego świadomość. 


Poniżej cała rozmowa:

Rozmawiał: Bartek Borys

Wideo: Grzegorz Kwolek

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem