Dziennik Dawida Sierakowiaka

(...) obiady w kuchniach są okropne, albowiem nie ma w ogóle w getcie kartofli, warzyw i kaszy.

Wide sierakowiak 13 lipca 1941

Rumkowski zrobił dziś frajdę wygłodzonej ludności getta. Wobec tego, iż dostał trochę mąki przennej, wypiekł czterdziestodekagramowe strucle, które rozdaje w specjalnym przydziale, łącznie z 5 dkg miodu (40 pf strucel, 14 pf miód). Ludziska ucieszyli się, jak nigdy. Białego pieczywa nie ma już bowiem w getcie od zeszłego lata. Gorsze jest jednak to, że obiady w kuchniach są okropne, albowiem nie ma w ogóle w getcie kartofli, warzyw i kaszy. Jest nieco grochu, nieco mąki pszennej i jakichś płatków jęczmiennych i z tego się preparuje „zupy”. Na litr wody przypada około 7 dkg „ciał stałych”. Od czasu do czasu widać też kiszoną kapustę. Jedyne, co pociesza, to to, że pola dojrzewają, a urodzaj pono w tym roku wspaniały. Oby też tak i w dobre wieści tegoroczne żniwa obfitowały!

13 lipca 1941 roku, Łódź.

Dawid Sierakowiak, więzień getta łódzkiego, w którym zmarł z głodu 8 sierpnia 1943 r.

Dawid Sierakowiak, Dziennik, wyd. II, Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa 2016, s. 229.

„Dziennik” Dawida Sierakowiaka można nabyć w Księgarni na Tłomackiem lub w internecie na Sforim.pl.


Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem