„Kosmos w Dolinie Pysznej”

4 czerwca 2016 r. zapraszamy Państwa na godz. 16 do Księgarni na Tłomackiem na spotkanie z Antonim Liberą.

Wide 13220637 1025613074197536 8201624458293254832 o

W sobotę, 4 czerwca 2016 roku, zapraszamy Państwa na godzinę 16 do Księgarni na Tłomackiem na prawdziwą ucztę literacką. Państwa gościem będzie Antoni Libera. Tytuł spotkania, zapożyczony z powieści, nad którą nasz gość obecnie pracuje, brzmieć będzie „Kosmos w Dolinie Pysznej”. 

W numerze 4/2015 „Kwartalnik Artystyczny” opublikował obszerny fragment powstającej właśnie powieści Libery. Autor wraca w nim do wydarzeń znanych sobie wyłącznie z relacji rodziców, a które rozgrywały się w warszawskim getcie, w bliskim sąsiedztwie siedziby Żydowskiego Instytutu Historycznego i ulicy Tłomackie.

We fragmencie tym czytamy m.in.:

Chodzi o pewien upalny, czerwcowy dzień w Warszawie, na krótko przed wielką akcją likwidacyjną getta, która zaczęła się w lipcu 1942 roku.

Że Niemcy taką akcję potajemnie planują, mówiło się od dawna. W ciągu ostatnich miesięcy zapanowało jednak powszechne przekonanie, że decyzja w tej sprawie ostatecznie zapadła i że „godzina zero” wybije lada dzień. Od tej chwili, mówiono, ratunku już nie będzie. Niemcy, jak się ich zna, nie przepuszczą nikomu. Nie będzie żadnego przekupstwa, żadnej litości, łaski. Nikt się już wtedy nie wymknie. Wszyscy pojadą „w nieznane”. Kto więc nie marzy o tym, niech wieje póki czas za mur, na aryjską stronę. Jest to, rzecz jasna, wyjście niezwykle ryzykowne, nieledwie desperackie, i tylko dla niektórych – tych, co „nie mają wyglądu”, a przy tym mogą liczyć na taką lub inną pomoc poza dzielnicą zamkniętą — niemniej jeżeli tylko istnieje jakaś szansa, to trzeba z niej korzystać i wyskakiwać za burtę. Inaczej – szkoda słów.

Skakać za burtę, wiać – łatwo radzić, namawiać. Przecież na takie wyjście potrzeba znacznych środków. Najpierw trzeba opłacić nadzorcę-przemytnika, a to już kupa forsy, a potem mieć na życie w tak zwanym okresie przejściowym, póki się nie wyrobi nieskazitelnych papierów z dobrym polskim nazwiskiem i ze świadectwem chrztu, które także kosztuje. Warto wreszcie posiadać jakieś kosztowne drobiazgi – pierścionek, złote monety – na niefart lub czarną godzinę. Kto ma taki majątek! Owszem, niektórzy mieli. Niestety moja matka nie należała do nich.

A jednak było coś, na czym mogła się oprzeć... od czego mogła z a c z ą ć. Tym czymś była szwajcarska maszyna dentystyczna odziedziczona po ciotce, która zginęła jeszcze przed utworzeniem getta”.

Antoni Libera (rocznik 1949) jest pisarzerz, tłumaczem, reżyserem, znawcą twórczości Samuela Becketta. Przełożył i wydał wszystkie dzieła dramatyczne Becketta, część jego utworów prozą oraz eseje i wiersze. Sztukami Becketta zajmuje się również jako reżyser, wystawiając je w Polsce i za granicą. W 1998 jego pierwsza powieść, „Madame”, wygrała konkurs ogłoszony przez Wydawnictwo Znak, po czym stała się jednym z największych bestsellerów ostatniej dekady. W 2009 wydał prozę autobiograficzną pt. „Godot i jego cień”.

Ostatnio opublikował: „Niech się Panu darzy i dwie inne nowele” (2013) oraz przekład „Trylogii Tebańskiej” Sofoklesa (2014). Mieszka w Warszawie.

Autorem zdjęcia Antoniego Libery jest Włodzimierz Wasyluk. Zostało one opublikowane w Więzi.


Arcyciekawie zapowiadające się wydarzenie odbędzie się w ramach Warszawskiego Weekendu Księgarń Kameralnych.

Zapraszamy do Księgarni na Tłomackiem w Żydowskim Instytucie Historycznym, ul. Tłomackie 3/5, Warszawa. Wstęp wolny.

Partnerem spotkania jest Kultura Liberalna.


Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem