Dziennik Abrahama Lewina

Tak, wygląda na to, że są Niemcy i Niemcy...

Wide lewin dzienniki z getta 8 kwietnia 42

Pierwsze zdarzenie: jednego razu na „aryjskiej stronie” żandarm zawołał do siebie 10-letnią żydowską dziewczynkę. Kazał jej przenieść cegły z jednej strony na drugą. Dziewczynka nie chciała wypełnić jego rozkazu. Odpowiedziała mu ostrymi słowami: „Co możesz mi zrobić? Rozstrzelać? Strzelaj. Nie mam nic do stracenia. Jest mi już wszystko jedno”. (Oboje, i dziewczyna, i żandarm, rozmawiali ze sobą po polsku).

Kiedy dziewczyna zaczęła przeciskać się przez dziurę z powrotem do getta, żandarm strzelił do niej i położył ją trupem na miejscu. Drugie zdarzenie: żandarm napotkał pewnego razu w rogu jednego z podwórzy po „aryjskiej stronie” grupę żydowskich dzieci, prawie dwadzieścioro. Naturalnie bardzo się one przestraszyły. Żandarm z daleka uśmiechnął się do nich i kazał im podejść bliżej do siebie. Podeszły. Następnie rozkazał żydowskiemu policjantowi aby zaprowadził je z powrotem do getta. Jedna dziewczynka bardzo płakała. Żandarm zapytał ją, jaki jest tego powód. Wyjaśniono mu przyczynę w taki sposób: ze strachu przed nim, Niemcem, w rogu, gdzie przyuważył dzieci, zostawiła trochę kartofli, które wyżebrała od chrześcijan. Żandarm podszedł z nią do tamtego rogu, kazał jej zabrać kartofle, odprowadził ją z powrotem i zostawił w spokoju po żydowskiej stronie.

Tak, wygląda na to, że są Niemcy i Niemcy... 

Warszawa, 8 kwietnia 1942 roku. 

Adam Lewin, warszawski nauczyciel i członek zespołu "Oneg Szabat” — tajnego instytutu naukowo badawczego dokumentującego losy Żydów na ziemiach polskich pod okupacją niemiecką.

Adam Lewin, Dziennik, wyd. II, Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa 2016, s. 29–30.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem