Histmag.org recenzuje album „Świat utracony”

Największy polski serwis poświęcony historii z uznaniem pisze o pozycji, której ŻIH jest współwydawcą.

Wide recenzja histmag

Histmag.org, „serwis poświęcony szeroko rozumianej historii w Polsce” opublikował recenzję albumu fotograficznego „Świat utracony. Żydzi polscy. Fotografie z lat 1918–1939” autorstwa Leszka Dulika i prof. Konrada Zielińskiego. Album ukazał się po polsku, angielsku, francusku, niemiecku i rosyjsku, a jego wydawcami są Wydawnictwo Boni Libri i Żydowski Instytut Historyczny.

W recenzji autorstwa Kingi Czechowskiej czytamy między innymi:

(...) Naszym oczom ukazują się nieliczne zamieszkiwane przez Żydów wsie, żydowskie miasteczka (sztetle), a także największe polskie miasta. Widzimy Żydów ortodoksyjnych i ich synagogi, zwolenników haskali modlących się w synagogach zreformowanych (tempel), chasydów i cadyków, do których pielgrzymowali, a także zasymilowanych Żydów, m.in. Juliana Tuwima, na którego fotografii częściowo widoczne jest jego słynne znamię na twarzy. Oglądamy miejsca ich nauki na różnych etapach edukacji powszechnej i wyznaniowej, sposoby zarobkowania, przejawy aktywności społecznej, kulturalnej i politycznej, od wychodzenia na ulice z demonstracjami po sejmowe ławy. Zajmujący dwie strony portret zatytułowany „Wilno. Sprzedawca jabłek” przywodzi na myśl słynną „Pomarańczkę” Aleksandra Gierymskiego, oglądając inne ze zdjęć przenosimy się w świat „Sklepów cynamonowych” Brunona Schulza (którego fotografia, w gronie innych twórców kultury, również znajduje się w albumie) czy też – być może – w strony nam najbliższe, w moim przypadku do Łowicza, gdzie dziewięćdziesiąt lat temu żydowski sprzedawca kos handlował na jarmarku świętojańskim z Polakami.

Nie jest to sentymentalna podróż po dobrych wspomnieniach, ale próba ukazania rzeczywistości taką, jaką była (podwójnie trudna w tym przypadku, bo napotykająca problemy właściwe i historii, i fotografii) razem z jej elementami najboleśniejszymi: antysemityzmem i emigracją, która tylko częściowo była udziałem syjonistów kierujących się zgodnie ze swoimi pragnieniami do Palestyny. Zdjęcia mówią nam też same o sobie: wszystkie czarno-białe, przekrój portretów, ujęć zbiorowych i panoram, niektóre rozmazane tam, gdzie ktoś się poruszył, jedne pozowane, inne robione niezauważenie przez fotografowanych. Czasami prowadzą do trywialnych być może pytań, gdy na fotografiach zbiorowych dzieci żadne się nie uśmiecha i zadajemy pytanie o przyczynę. Dlaczego? Kiedy zaczęliśmy się uśmiechać na zdjęciach? We mnie budzą jednak przede wszystkim poczucie straty.

Wartość merytoryczną tomu wzbogaca jego warstwa tekstowa. Choć to zdjęcia są niezaprzeczalnie najważniejsze, towarzyszą im interesujące podpisy, a każdy z kolejnych działów – podobnie jak cały album – poprzedzony jest krótkim wprowadzeniem przygotowanym przez prof. Zielińskiego. Dzięki rzetelnemu przygotowaniu (i umiejętnemu rozmieszczeniu) czynią one wydawnictwo cennym dziełem popularnonaukowym: zadbano o przedstawienie nie tylko fotografii, ale także ich kontekstu historycznego, od podstawowych informacji dotyczących miejsca Żydów w strukturze narodowościowej II RP po wyjaśnienia dotyczące bezpośrednio danego zdjęcia, przedstawiającego np. dom z kuczką, czyli szałasem dobudowanym na okazję Święta Sukot. (...)

Pełną treść recenzji znajdą Państwo na stronie www.histmag.org 

Album można kupić w Księgarni na Tłomackiem w siedzibie Żydowskiego Instytutu Historycznego przy ul. Tłomackie 3/5, bądź w internecie na stronie Sforim.pl.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem