Zamykanie getta w kronice Emanuela Ringelbluma

16 listopada 1940 r. hitlerowcy zamknęli getto Warszawskie, największe w okupowanej Europie. Na 307 hektarach stłoczono ok. 450 tys. Żydów.

Wide zamk0001
Ul. Żelazna przy ul. Grzybowskiej. Wejście do getta. Widoczne domy przy ul. Żelaznej 56 i 58.  /  Fotografia ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego

16 listopada 1940 roku oficjalnie zamknięto getto warszawskie. Ukończono budowę wysokich murów z cegły, zamurowano okna kamienic granicznych, zaryglowano bramy podwórek od strony ulic aryjskich, na bramach wjazdowych do getta stanęli niemieccy żołnierze, funkcjonariusze żydowskiej służby porządkowej, granatowi policjanci. W zamkniętym 307-hektarowym obszarze znalazły się duże ulice południowej Warszawy (Sienna, Śliska, Pańska, Twarda, Grzybowska, Krochmalna, Waliców), a także położone w Dzielnicy Północnej (część ulicy Żelaznej, Leszno, Karmelicka, Nowilipie, Nowolipki, Dzielna, Pawia, Gęsia, Franciszkańska, Smocza, Zamenhofa, Nalewki, Miła, Muranowska, Niska, zachodnia część ulicy Stawki).

Granice getta były nietrwałe. W czasie jego krótkiego, dwuipółletniego istnienia wielokrotnie zmieniano ich kształt, ponieważ systematycznie zmniejszano obszar dzielnicy zamkniętej. 

Ogród Krasińskich znalazł się poza granicami getta. Od tej pory zamknięci w getcie Żydzi o spacerze po parku mogli tylko marzyć. Wladysław Szlengel, poeta, który znalazł się w getcie warszawskim, opisał przymusową izolację w wierszu „Okno na tamtą stronę”.

Zamknięcie getta stanowiło zakończenie lawinowo postępującego procesu izolacji ludności żydowskiej rozpoczętego w chwili zajęcia Warszawy przez Niemców. Utworzenie dzielnicy zamkniętej poprzedził proces degradacji, grabieży, publicznych upokorzeń i prześladowań Żydów. Jan Jagielski z Żydowskiego Instytutu Historycznego pisze, że „od samego początku zastanawiano się w jaki sposób oddzielić ludność żydowską. Od grudnia 1939 roku wszyscy Żydzi mieli nosić opaskę na prawym ramieniu, z gwiazdą Dawida, na białym tle. W następnym roku stworzono, tak zwaną, strefę zagrożoną tyfusem. Niemcy zaczęli przegradzać ulice i ludzie czuli, że prawdopodobnie będzie coś takiego jak getto, przeczuwali, że jakiś teren zamkną, ale nie wiedzieli dokładnie jak i kiedy.”

Utworzenie getta oznaczało, że 113 tysięcy Polaków i 138 tysięcy Żydów pod przymusem zmieni miejsce zamieszkania. Polacy mieli opuścić teren wyznaczony pod getto, natomiast Żydom nakazano przeprowadzkę do „żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej” – od tej pory należało posługiwać się tą oficjalną nazwą. 

Odbywały się gorączkowe poszukiwania mieszkania, pokoju, jakiegokolwiek miejsca do zamieszkania. Fotografie dokumentujące owe pospieszne przeprowadzki znajdują się w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego. 

Atmosferę niepewnego czasu tuż przed zamknięciem getta, oddają notatki Emanuela Ringelbluma z jesieni 1940 roku. Ringelblum zapisywał „wszystko”: wiadomości z Warszawy i innych miast, tytuły prasowe, krążące plotki, popularne żarty, codzienne scenki uliczne, a także wieści z gett i obozów, doniesienia o dramatycznych łapankach i egzekucjach, własne doświadczenia i zmagania. Gruntownie badał nastroje Żydów i Polaków, bacznie obserwował Niemców. Notatki z 1940 roku dokumentują dynamiczny, „topograficzny” proces społeczny. W tych plastycznych zapisach widzimy Polaków, Żydów i Niemców zajętych negocjowaniem granic warszawskiego getta. Analiza Ringelbluma jest subtelna i „wielogłosowa”. 

W notatkach z tego okresu powtarzają się uwagi o ogromnej niepewności Żydów. Nie wiadomo które ulice ostatecznie znajdą się na wydzielonym terytorium. Ludzie żyli w permanentnym strachu. Tysiące ludzi straciło domy, dorobek życia i najbardziej osobiste rzeczy.

2, 3, 4, 5 października 1940

Zastraszający niepokój ogarnął ludność żydowską, nikt nie jest pewny, czy nazajutrz będzie spał w swoim łóżku. (Ringelblum, s. 161)

24 października 1940 

Dziś, 24 października, włączono z powrotem do getta Ceglaną. Ciągłe podrygi: raz w tę, raz w tamtą stronę, i nikt nie wie, kiedy się to wszystko skończy. Taki oto wypadek miał miejsce: Ktoś zamienił mieszkanie na Marszałkowskiej na lokal na Wroniej. W tym czasie dowiedziano się, że Żelazna i pobliskie ulice nie należą do getta, znalazł się więc na ulicy. Tymczasem zabrano mu cały dobytek. W wielu wypadkach chrześcijanie żądają odstępnego i otrzymują. (Ringelblum, s. 180)

Powszechnym procederem, który odnotowuje Ringelblum, była nierówna walka Polaków z Żydami o prawo do miasta, ulic, mieszkań i majątku. Część warszawiaków nie chciała się zgodzić na oddanie wybranych ulic pod getto, inni wykorzystywali tragiczne położenie Żydów, aby się wzbogacić. Jeszcze inni „po prostu” wymieniali się mieszkaniami, w zamian za mieszkanie na terenie getta, brali mieszkanie poza jego murem. Księża zbierali podpisy mieszkańców pod petycjami w sprawie pozostawienia ulic mieszanych (Nowolipki, Leszno) poza gettem. Prośby uzasadniali obecnością kościołów przy danej ulicy. 

12, 13 października 1940 

Całe miasto wytapetowane jest białymi kartkami o zamianie mieszkań przez Żydów i chrześcijan (…) Polacy imają się różnych kruczków, aby powiększyć ilość kamienic w dzielnicy polskiej. I tak np. zamurowuje się bramy domów, jeśli wychodzą na rejon żydowski, pozostawiając bramę tylko po stronie polskiej (…) Niektórzy Polacy wybierają sobie mieszkania żydowskie i przychodzą z nakazami rekwizycyjnymi Zarządu Miejskiego. W ten sposób pozbawia się tych Żydów prawa zamiany mieszkań z chrześcijanami. (Ringelblum, s. 173–174)


W okresie zmagań o przebieg granic wydzielonego obszaru getta dało się też słyszeć głos środowisk polskich występujących przeciwko wyłączaniu z jego obrębu jak nawiększej liczby ulic i postulujących wspólną, polsko-żydowską walkę przeciwko ustanowieniu getta. Ringelblum opisuje przejawy polskiej serdeczności i współczucia na wieść o zamknięciu getta. Za mury wysłano chleb i… kwiaty. 

19, 20 listopada 1940 

Pierwszego dnia wielu Polaków przyniosło chleb dla swych żydowskich znajomych i przyjaciół, było to zjawisko masowe. (Ringelblum, s. 198)

21, 23 listopada 1940

W czasie przeprowadzania do getta znajomi Polacy przysyłali kwiaty. Nigdy nie sprzedano tyle kwiatów, co wtedy. (Ringelblum, s. 202)

W opisach Ringelbluma Niemcy pojawiają się w kontekście fizycznej i moralnej przemocy: bicia, naśmiewania się, szykan, żartów, upodlenia i upokarzania. Symboliczną walką o przestrzeń miasta było pozbawienie Żydów strefy komfortu, nietykalności, poczucia bezpieczeństwa w mieście. Upokarzano młode kobiety, z tłumu wyłuskiwano lepiej ubrane osoby i zmuszano do ciężkich prac fizycznych, zastraszano intelektualistów, prześladowano osoby, które rozpoznawano jako religijne. Wyrazem przemocy symbolicznej był nakaz kłaniania się i zdejmowania czapki oraz schodzenia z drogi nadchodzącemu Niemcowi. Ringelblum pisał o tym wielokrotnie, sam także został pobity za nieukłonienie się. 

24, 25, 26 września 1940

Biją za kłanianie się Niemcom. „Nie jestem twoim znajomym”. Biją za niekłanianie się. Czasem przytrafia się to jednej i tej samej osobie. (Ringelblum, s.155)

Ringelblum wspominał także o polityce niemieckiego rabunku i wynikających z niego trudnościach ekonomicznych, jakie dotknęły Żydów: 

20 sierpnia 1940 

Usuwają wszystkich Żydów z kamienic na Koszykowej, Hożej i Marszałkowskiej. Nie pozwalają zabrać dobytku domowego. Hossa na mieszkania. 150 zł za izbę. (Ringelblum, s.143)

Początek września 1940 

Coraz więcej wypadków usuwania Żydów z poszczególnych domów. Dają pół godziny czasu na wyniesienie dobytku. W pewnym mieszkaniu kazali w ciągu pół godziny przewlec pościel, zamiast zapakować się. Częstokroć meble i pościel trzeba pozostawić. Ubija się przy tym interesy, albowiem przychodzą nawet do żydowskiego rejonu, każą się rzekomo wyprowadzić, ale za pieniądze pozwalają pozostać w mieszkaniach. Żydzi spakowali już swój dobytek i czekają. Wywołuje to bardzo zły nastrój w mieście. (Ringelblum, s.147)

Interesującym przykładem niezłomności duchowej był komentarz żydowskiej ulicy do tragizmu tamtych dni. Ringelblum odnotowuje przejawy humoru, żartu, nadziei. Getto, już zamknięte, traktowane było niekiedy jak swego rodzaju wybawienie. A Żydzi nie wiedząc jaki los ich czeka, starali się znaleźć dobre strony izolacji. Niektórzy myśleli, że da się przejść przez getto i przeżyć koszmar. Mimo gromadzonej wiedzy na temat posunięć władz niemieckich i spodziewanej wiadomości o utworzeniu getta, wydarzenia z 16 listopada 1940 roku wywołały szok. Ringelblum pisał: 

Dzień w którym utworzono getto, sobota 16 listopada, był straszny. Ludność nie wiedziała jeszcze, że getto zostanie zamknięte, dlatego wiadomość o tym spadła jak grom. (Ringelblum, s.198)

Emanuel Ringelblum opisywał nastroje panujące wśród Polaków i Żydów w czasie okupacji niemieckiej, odnotowywał reakcje na dramatyczne wydarzenia, odnosił się do powszechnych lęków i wyobrażeń, pokazywał napięcia między poszczególnymi grupami, wiernie oddawał wieści przekazywane na ulicy w żartach, zasłyszane w pogłoskach. Notatki prowadził od września 1939 roku. Pierwsza wzmianka o możliwości utworzenia getta pojawia się w jego zapisach już w grudniu 1939 roku. W kolejnych miesiącach pojawiają się nowe zapiski (od połowy listopada 1940 roku oddają rzeczywistość getta). Twórca jego podziemnego archiwum prowadził zapiski do stycznia 1944 roku. Powstała w ten sposób pisana na bieżąco kronika getta pozwalająca dzisiaj zorientować się w ówczesnych realiach. 

Zosia Mioduszewska


Cytaty pochodzą z: Ringelblum Emanuel, Kronika Getta Warszawskiego, przekład Adam Rutkowski, Czytelnik, Warszawa 1988, s. 161, 180, 173-174, 198, 202, 155, 143, 147, 198.

Pisząc tekst korzystałam również z następujących źródeł:

Archiwum Ringelbluma. Dzień po dniu Zagłady, wybór i opracowanie redakcyjne Marta Markowska, Ośrodek KARTA, Dom Spotkań z Historią, Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa 2011;

Barbara Engelking, Jacek Leociak, Getto warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście, Wydawnictwo IFiS PAN, Warszawa, 2001;

Jan Jagielski, Niezatarte ślady getta warszawskiego, "Mówią Wieki", Warszawa, 2008;

Władysław Szlengel, Co czytałem umarłym, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1977;

Emanuel Ringelblum, Kronika Getta Warszawskiego, Czytelnik, Warszawa, 1988.

Linki:

Jan Jagielski, o utworzeniu getta:

https://www.youtube.com/watch?v=3FY0kss8gHo

Jacek Leociak, o utworzeniu getta: 

https://www.youtube.com/watch?v=P1SGzdC02FY


Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem