IDA NIEZGODY

Trudno oprzeć się wrażeniu, że dla sprowokowania polskiej dyskusji o polskim filmie powinien on zostać dostrzeżony za granicą. Mimo, że krajowa premiera „Idy” miała miejsce 25 października 2013, dopiero rok później wzbudził on ogromne zainteresowanie, kiedy to stał się oficjalnie dziesiątym polskim kandydatem do Oscara (w kategorii: Najlepszy film nieanglojęzyczny).

Wide ida
Kadr z filmu „Ida”  /  materiały prasowe dystrybutora

W tym miejscu warto zatem odwołać się do emocji, które Ida wcześniej wywoływała u swoich wielbicieli i krytyków. Trudno bowiem oczekiwać, by film dotykający wciąż nieoswojonego tematu stosunków polsko-żydowskich pozostawiał odbiorców obojętnymi.

Zaledwie rok przed premierą Idy, w Polsce toczyła się inna dyskusja. Wywołał ją Władysław Pasikowski swoim Pokłosiem – obrazem odwołującym się bezpośrednio do głośnych wydarzeń w Jedwabnem. Trudno rozpatrywać te dwa filmy osobno – chociaż ich twórcy stosują w nich zupełnie różne środki przekazu oraz czerpią z innych stylistyk. Wydawać by się mogło, że Pawlikowski, reżyser Idy, podziela opinię Henryka Grynberga – pisarza, a zarazem Ocalonego, który od Pokłosia nieco się dystansuje z powodu jego dosadności i brutalności. „Holokaust naprawdę nie potrzebuje tego rodzaju mocnych wrażeń” – pisze poeta w swoim Pamiętniku II. I rzeczywiście – w Idzie nie do pomyślenia byłaby scena podobna do tej z ukrzyżowaniem głównego bohatera.

Bowiem Ida to film zaskakujący w swojej oszczędności i umiarze. Dla wielu stał się dowodem na to, że o rzeczach trudnych nie należy mówić nazbyt dosłownie, a pewne sprawy warto pozostawić otwartymi dla widza. Czy jednak spełnił on swoje „zadanie”, jakie stawiali przed nim recenzenci? I na czym miałoby ono właściwie polegać?

Należałoby bowiem zadać sobie pytanie jaką rolę pełni wspomniana już forma filmu. Czym jest Ida? Czy przypadkiem nie stała się pięknym obrazkiem, który, stworzony z szarości, nie próbuje niczego analizować? Dlaczego tezą Idy paradoksalnie staje się zupełny brak oceny przedstawionych w niej postaci?

Kolejne pytanie dotyczy relacji między bohaterami: czy są to stosunki polsko-żydowskie, czy też żydowsko-chrześcijańskie? Tytułowa Ida to przecież młoda dziewczyna, która decyduje się na wstąpienie do klasztoru, powodowana potrzebą duchową. Oś wydarzeń zapętla się wobec przeszłości jej rodziny oraz niespodzianie odkrytego żydowskiego pochodzenia. Czy zabieg ten w istocie jest próbą połączenia dwóch narracji, czy też (być może niezamierzenie) prowadzi do chrystianizacji Zagłady?

Na uwagę zasługuje również sama krytyka, a przede wszystkim – jej źródła. Okazuje się bowiem, że Ida stworzyła zupełnie nowy podział – ma bowiem swoich zwolenników i przeciwników tak po lewej jak i po prawej stronie sceny politycznej. Z jednej bowiem strony pojawiają się głosy o jej antypolskim charakterze (patrz Andrzej Horubała i jego recenzja w Do Rzeczy, równocześnie jednak druga strona, choćby w osobie Agnieszki Graff zarzuca jej „powtórkę antysemickich klisz.

A zatem z jednej strony Ida staje się pożywką dla krytyków, oskarżających ją o manipulację chrześcijańską narracją, z drugiej jednak nie bez powodu wyrasta na jeden z najważniejszych filmów ostatnich lat poruszający tematykę Zagłady. Jej entuzjaści dalecy są od twierdzeń, jakoby Ida okazała się zmarnowanym pretekstem do dyskusji. Wprost przeciwnie – doceniają film właśnie za to, że stroni nie tylko od politycznej poprawności, ale od polityki w ogóle. Podkreślają, że Ida to prywatna historia dwóch kobiet – osadzona w konkretnych realiach historycznych, jednak koncentrująca się przede wszystkim na emocjach jednostki.

Być może w tym sporze, niemożliwym jest przyznanie racji wyłącznie jednej ze stron. Na pewno jednak warto zapoznać się z argumentami tak zwolenników jak i przeciwników Idy. Dlatego też serdecznie zapraszamy Państwa na spotkanie odbywające się w ramach cyklu Czwartki na Tłomackiem. Nie mamy ambicji rozsądzić tej dyskusji, ale interesujące wydaje się nam samo badanie wielości tropów odbioru tego kameralnego obrazu, zanim zagłuszy je wrzawa oscarowej fety.

(tekst: Paulina Kowalska)


Komu się „Ida” podoba, a komu wręcz przeciwnie. I dlaczego? - — Czwartek na Tłomackiem 19.02.2015, godz. 18:00

więcej o wydarzeniu na stronie.

Zapraszamy na Wydarzenie na Facebooku.

Patronat nad tym spotkaniem objęło Radio Tok FM.

Zapraszamy.








Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem