Międzynarodowa Konferencja o Genealogii Żydowskiej

Tematem 34-tej Konferencji IAJGS w Salt Lake City, Utah była Pierwsza Wojna Światowa i jej wpływ na życie rodzin żydowskich z różnych części Europy.

Wide full hd logo

Podczas Międzynarodowej Konferencji o Genealogii Żydowskiej IAJGS poznaje się ludzi z bardzo zróżnicowanym podejściem do genealogii. Dla niektórych genealogia stanowi narzędzie, by odkrywać historie swoich przodków. Wielu z nich wciąga się i nie przestaje badać historii innych rodzin z danego rejonu, pomagając w ten sposób innym ludziom. Inni spędzają dużo wolnego czasu indeksując i katalogując wciąż słabo dostępne dokumenty archiwalne. Jeszcze inni zajmują się konstruowaniem skomplikowanych i coraz bardziej zaawansowanych baz danych. Ale bez znaczenia z jakiego powodu znaleźli się na konferencji – codziennie godzinami opowiadają sobie czym się zajmują i czego aktualnie poszukują. Uważny słuchacz dziennie pozna dziesiątki historii rodzinnych, dowie się o przeróżnych komercyjnych i non-profit genealogicznych organizacjach i projektach.

Tematem 34-tej Konferencji IAJGS w Salt Lake City, Utah była Pierwsza Wojna Światowa i jej wpływ na życie rodzin żydowskich z różnych części Europy. Program konferencji dostępny jest na stronie.

Dla mnie najbardziej wyjątkowym doświadczeniem było uczestniczenie w przedstawieniu (monodramie) „Time Capsule in a Milk Can“ [Kapsuła Czasu w Bańce na Mleko] zleconym przez Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie, napisanym przez Robertę Gasbarre, dyrektora artystycznego w Smithsonian Associates, Discovery Theater. Siedząc w ciemnym pomieszczeniu, spostrzegamy mężczyznę siedzącego przy biurku i coś piszącego. Mężczyzna wstaje i rozpoczya monolog, spacerując w tym czasie pośród publiczności. Po paru minutach można się poczuć jakby sam Emanuel Ringelbum przechadzał się po sali, opowiadał o sobie, o Oneg Szabat, o życiu w warszawskim getcie, o tym jak ważnym powino być dla każdego z nas, by opisywać nasze życia, dokumentować to czego doświadczamy i obserwujemy każdego dnia. Od czasu do czasu przypomiam sobie, że jestem w teatrze i że ten aktor opowiada o ludziach z warszawskiego getta, ale potem znów dokładnie słyszę polski akcent Ringelbluma przekonujący, że misja Oneg Szabat wykracza poza czasy i granice getta warszawskiego. Marc Spiegel odegrał świetnie odegrał rolę Emanuela Ringelbluma. 

Sztuka się skończyła. Kilkaset osób wstaje i klaszcze. Większość nie słyszała o Ringelblumie i o Podziemnym Archiwum Warszawskiego Getta. Duża część publiczność zostaje około dwóch godzin dzieląc się spostrzeżeniami i zadając wiele pytań. Zaciekawiło ich, że na konferencji był ktoś, kto pracuje w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Emanuela Ringelbluma w Warszawie. Że w tym samym budynku przed wojną znajdowała się Główna Biblioteka Judaistyczna i Instytut Nauk Judaistycznych. Że w tym samym budynku w czasie wojny odbywały się spotkania Oneg Szabat. To była świetna okazja, żeby poinformować uczestników konferencji, że obecnie w tym samym budynku znajduje się Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma, którego poszczególne działy mają wiele do zaoferowania wszystkim odwiedzającym Warszawę.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem