Siłacz z Ciechanowa

„Konkurent Zyszego Breitbarta: Dorożkarz Mojsze Hoc z Ciechanowa jest najzdrowszym Żydem w Polsce ".

Wide mk097 250  kopia

„Konkurent Zyszego Breitbarta: Dorożkarz Mojsze Hoc z Ciechanowa jest najzdrowszym Żydem w Polsce. Gdy bierze pod ramię wołu, ten nie może się mu wyrwać. Wybiera się do Warszawy kruszyć żelazo i rwać łańcuchy, i odstawiać te same numery co Zysze Breitbart. 25 kwietnia 1926”.

Na środku wybrukowanego podwórka stoi mężczyzna w długich butach i czapce z daszkiem. Za nim, przy niskiej zabudowie, widoczna jest dorożka. Mężczyzna pozuje do zdjęcia. Przyciasną marynarkę zapiął na jeden guzik. Lekko pochylony, ręce spuszczone wzdłuż tułowia. Onieśmielony patrzy w obiektyw. Uśmiecha się. Sprawia wrażenie przejętego chwilą.

Z notatki Kipnisa możemy dowiedzieć się, że bohaterem zdjęcia jest Mojsze Hoc, dorożkarz z Ciechanowa. Jak w przypadku wszystkich fotografii pokazywanych na wystawie, i ta podpisana jest na odwrocie przez samego autora. Tym razem jednak oprócz informacji o fotografowanym, o jego zawodzie i miejscu pochodzenia, Kipnis dodał aluzję do pewnej historycznej postaci. A może i to, co sam portretowany chciał o sobie powiedzieć.

W opisie Kipnisa ciechanowski dorożkarz porównany jest do słynnego w latach 20. siłacza i aktora wodewilowego, zwanego „najsilniejszym człowiekiem świata” i „królem żelaza”. Zysze Breitbart (1893–1925) urodził się w Strykowie, w ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej. W 1919 roku został zaangażowany przez niemiecki Circus Busch, z którym przez kilka lat podróżował z występami po Europie i Stanach Zjednoczonych. W Berlinie, Wiedniu, Warszawie, Pradze czy Nowym Jorku gromadził prawdziwe tłumy.

Dla wielu Żydów Zysze Breitbart był bohaterem, uosobieniem siły żydowskiego narodu. Gdy przyjeżdżał z występami do Wiednia, tamtejsza jidyszowa gazeta anonsowała przybycie „Samsona”. Zachowały się plakaty, a także zdjęcia z jego występów w kostiumach upodabniających go do legendarnych lub mitologicznych siłaczy. Jak na przykład to z Krakowa, na którym paraduje eskortowany przez mężczyzn w przebraniach stylizowanych na starożytne rzymskie stroje. Powtarzano sobie o nim legendy, dowcipy, drukowano jego wizerunki na plakatach i pocztówkach. Był prawdziwą sławą. Dowodzi tego także opis Kipnisa.

Nazwanie Mojszego Hoca konkurentem Breitbarta wnosi do zdjęcia szczególną atmosferę. Jest w tym zestawieniu jakaś delikatna ironia, czuła i przepełniona sympatią. Choć zdajemy sobie sprawę z wyraźnego kontrastu między tytułem zdjęcia a jego bohaterem, choć możemy się domyślać, że Mojsze Hoc w Warszawie nie będzie występował przed żadną publicznością, to przywołanie symbolicznej postaci Breitbarta nie jest tu bez znaczenia.

Opis Kipnisa nawiązuje do niewinnych przechwałek i rozmów, jakie można było usłyszeć na tym małym, wybrukowanym podwórku. Rozmów o marzeniach, które nigdy nie zostaną spełnione. O nadludzkich wyczynach, o sławie, blichtrze i cyrkowych scenach dalekich miast. O tęsknotach, którymi karmi się ludowa legenda o Zyszem Breitbarcie.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem