Wystawa fotografii Yorama Grossa

Wystawa będzie czynna do kwietnia 2014 roku. Serdecznie zapraszamy.

Wide  mgl2746 2

W ubiegłym roku Yoram Jerzy Gross zabrał z Australii pięcioro swoich wnuków do Polski, żeby pokazać im kraj swojego dzieciństwa. Tej wizycie towarzyszył reżyser z kamerą, który nakręcił pełnometrażowy film dokumentalny „Krakowiaczek ci ja” opowiadający historię życia i twórczości artysty nazywanego australijskim Disneyem.

Ten film mieliśmy okazję zobaczyć w ŻIH-u w październiku br. w ramach jednodniowego festiwalu filmów Yorama. Dla przypomnienia Jerzy Gross urodził się w 1926 roku w Krakowie jako najmłodsze dziecko Jakuba Grossa i Sary z domu Szarf. Jego rodzice byli właścicielami dwóch ekskluzywnych sklepów z porcelaną w samym centrum miasta, przy Rynku. 13-letni Jurek nie doczekał w Polsce swej bar micwy — kiedy wybuchła wojna ojciec z najstarszym synem Józkiem uciekli na Ukrainę. Jakub Gross zginął w pogromie w Sarnach. Józef trafił do armii Andersa i służył w RAF-ie. Jurek z matką, siostrą Klarą i bratem Natanem przeżyli wojnę, ukrywając się w Krakowie i pobliskiej wsi, co i tak nie uchroniło ich przed trafieniem do getta, skąd po przekupieniu strażnika uciekli. Podczas okupacji ukrywali się w 71 miejscach, matka przeżyła obóz Auschwitz.

Po wojnie, pod wpływem rewizji przeprowadzonej bezprawnie w jego mieszkaniu przez służby bezpieczeństwa w 1950 roku, Yoram podjął decyzję o emigracji z Polski. Najpierw wyjechał do Izraela, gdzie pracował jako operator filmowy, tworząc jednocześnie filmy eksperymentalne, m.in. reprezentował Izrael na festiwalu filmowym w Cannes. W 1968 roku wyjechał do Australii. Zamieszkał w Sydney i kontynuował pracę nad animacjami. Do jego najbardziej znanych filmów należą: „Dorotka i Kangur”, „Blinky Bill”, „Tabaluga”, „Skippy” oraz „Flipper i Lopaka”. W 1995 r. Gross został odznaczony Orderem Australii za nadzwyczajny wkład w rozwój tamtejszego przemysłu filmowego, a w 2013 roku otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Zasługi RP.

Jak mówi jego syn Guy Gross: „W swoich filmach ojciec stara się zawrzeć przesłanie, które ma coś wspólnego z jego prywatną filozofią – żeby być dobrym dla ludzi, żeby dawać im radość”. Aż trudno uwierzyć, że ten pan o spokojnej, subtelnej twarzy i pięknych niebieskich oczach tyle przeżył. Zdaniem jego 14-letniej wnuczki Sabiny przypomina ulubioną postać ze swojego filmu – misia koalę o imieniu Bill Blinky: „Jest zawadiacki i często pakuje się w tarapaty. W dziadku zabawne jest to, że jest już starszym człowiekiem, ale zachowuje się, jakby wciąż miał czternaście lat… Albo nawet mniej”.

Yoram Gross jest nie tylko powszechnie znanym w Australii wybitnym twórcą filmów animowanych, ale również świetnym fotografikiem, „fotografikiem codzienności”. Na podstawie zrobionych przez niego zdjęć możemy z całą pewnością powiedzieć, że prawdziwego artystę poznajemy po jego szczególnej wrażliwości na ukrytą tajemnicę zwyczajnych, prostych rzeczy, które spotyka wokół siebie na każdym kroku. Wiemy, że artyści czerpią inspirację dla swojej sztuki z otaczającej ich bezpośrednio rzeczywistości, ale nie każdy artysta, jak Yoram Gross, potrafi z taką czułością wydobyć niepowtarzalność i urok rdzy pokrywającej metalowe elementy, skóry rozpadających się butów czy też złuszczającej się olejnej farby na uchwycie starej poręczy. Na fotografiach ukazane jest magiczne piękno prostych, niepotrzebnych przedmiotów, które dzięki wrażliwemu oku artysty zostają przywrócone do życia, stają się częścią szerokiego imaginarium sztuki. 

Fotografie Yorama Grossa na wystawie „Zbliżenia” można oglądać w Żydowskim Instytucie Historycznym (sala w Błękitnym wieżowcu). Wystawa będzie czynna do kwietnia 2014 roku. Serdecznie zapraszamy.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem