W sprawie Stefana Goldgrabera

„Mimo swojej słabości, lęku, nieprzystosowania do naszego brutalnego życia tutaj, jednak chodził, prosił, pisał, składał protesty, przekraczał granicę własnego spokoju, wygody […]”.

Wide  mgl4016 2


Po wojnie Tuwim stał się jedną z najbardziej prominentnych osób w Polsce. Z tego powodu jego mieszkanie nachodziły tłumy petentów. Jedni prosili go o pomoc materialną, drudzy o interwencje u władz. Monika Żeromska wspomina: „mimo swojej słabości, lęku, nieprzystosowania do naszego brutalnego życia tutaj, jednak chodził prosił, pisał, składał protesty, przekraczał granicę własnego spokoju, wygody […]”. W sprawach szczególnie trudnych poeta interweniował u samego Bieruta. Wyjednał u niego ułaskawienie dla skazanych na śmierć akowców w głośnym po wojnie „procesie Konrada”, nazwanym tak od konspiracyjnego pseudonimu Jerzego Kozarzewskiego, oficera Narodowych Sił Zbrojnych.

W zbiorach archiwalnych Żydowskiego Instytutu Historycznego znajduje się jeden z interwencyjnych listów Tuwima, datowany na 9 kwietnia 1947 roku. Jego adresatem jest Wojewódzki Komitet Żydowski w Warszawie. Poeta zwrócił się do tej instytucji z prośbą o przydział odzieży dla Stefana Goldgrabera. Jak wynika z adnotacji poczynionej na tym samym liście, prośba poety została pomyślnie załatwiona. 

Autorką artykułu jest: dr Agnieszka Żółkiewska

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem