„Jadąmośki Literackie – środowisko Wiadomości Literackich wobec antysemickich ataków”

Spotkanie poświęcone zostało tożsamości twórców pisma ich sposobom radzenia sobie z zarzutami.

Wide  mgl1630

W spotkaniu, które odbyło się 24 października w Żydowskim Instytucie Historycznym udział wzięła autorka książki „Wiadomości Literackie prawie dla wszystkich”, prof. Małgorzata Szpakowska oraz dwie pracujące w ŻIH-u literaturoznawczynie: dr Karolina Szymaniak i dr Agnieszka Żółkiewska.

Jako pierwsza głos zabrała prof. Szpakowska, która zaczęła swój referat od umiejscowienia środowiska „Wiadomości…” na kulturalnej mapie międzywojennej Polski. Następnie, przechodząc od omówienia kilku autorskich rubryk, redagowanych m.in. przez Antoniego Słonimskiego i Juliana Tuwima, opowiedziała w jaki sposób obydwaj poeci radzili sobie z antysemickimi zaczepkami. Ich bronią była oczywiście satyra – czego przykładem były „Jadąmośki…”, stanowiące autoironiczne przeinaczenie nazwy pisma – ale też pewna doza perfidii. Tuwim, Słonimski i inni twórcy związani z „Wiadomościami” z dużą starannością „wyciągali” bowiem żydowskie pochodzenie swoich oponentów, sympatyzujących z prawicą narodową.

Wątek ostrości dyskusji wokół tożsamości literatów żydowskiego pochodzenia, a także problem niskich lotów tych polemik rozwinęła dr Żółkiewska. Przytoczyła też fragment odpowiedzi Słonimskiego na paszkwil Adolfa Nowaczyńskiego, w którym nazwał Skamandrytów „skamandruszkami” oraz „prusakami, które panoszą się w kawiarniach Warszawy”:

Gneuwert [nazwisko przodków Nowaczyńskiego brzmiało: Neuwert], pseudo-szabesgoj, a rzeczywiście smutny staruszek, pisuje obecnie tylko po polsku. Dobrze, że jego babcia, Szyja Gneuwert z Podgórza nie rozumie po polsku, i nie wie, co jej wnuczek, Szuja Gneuwert, pisze – wydziedziczyłaby go bowiem z trzech kóz i blaszanego nocnika, w który parę pokoleń Gneuwertów wyładowywało swój temperament.

Dr Szymaniak mówiła o postrzeganiu środowiska „Wiadomości…” przez piszących w jidysz twórców skupionych wokół czasopisma „Literarische Bleter”. A było w ich postawie sporo niechęci. Do takich pisarzy jak Słonimski czy Tuwim mieli żal m.in. o to, że całkowicie lekceważyli literaturę jidysz. Widzieli w tym też próbę całkowitego zerwania z własnym pochodzeniem, co przez nich – nowoczesnych literatów, żyjących na styku dwóch kultur, którzy jednak pielęgnowali swoją żydowską tożsamość – oceniane musiało być negatywnie.

Referat dr Szymaniak wywołał burzliwą dyskusję, w czasie której prelegentki dyskutowały o tożsamości twórców związanych z „Wiadomościami…”; o stosunku tego środowiska do społeczności Żydów ortodoksyjnych; o tym, czy podejście twórców „Wiadomości…” do literatury jidyszowej mogło być inne. Chociaż tematy poruszane w czasie dyskusji nie dotyczyły bezpośrednio zagadnienia zawartego w tytule spotkania, pozwoliły spojrzeć na rolę „Wiadomości Literackich” w międzywojennej Polsce oraz na problem złożonej tożsamości twórców tego czasopisma w nowy, niesłychanie interesujący sposób.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem