Pamięć i popkultura

Od wieków sztuka jest wykorzystywana do prezentacji określonego wizerunku władcy, możnych mecenasów, wyobrażeń religijnych czy zdarzeń historycznych.

Wide sasnel maus
Wilhelm Sasnal „Maus”

Od wieków sztuka jest wykorzystywana do prezentacji określonego wizerunku władcy, możnych mecenasów, wyobrażeń religijnych czy zdarzeń historycznych. Odpowiednie atrybuty oddawały przymioty charakteru i władzy, odpowiednio zaprezentowane sceny popularyzowały pożądaną wizję wydarzeń z czasem stając się ich symbolami. Dziś słysząc o bitwie pod Grunwaldem mamy przed oczami obraz Jana Matejki, mimo że jesteśmy świadomi rozbieżności pomiędzy wizją malarza a prawdą historyczną. Łatwo zauważyć, jak wielki wpływ na naszą pamięć o minionych wydarzeniach mogą mieć przedstawienia.

Obecnie manipulowanie obrazem w celu propagowania własnej wizji stosowane jest powszechnie przez media. Natomiast współcześni artyści często starają się poddać rozważaniom i krytyce powstające w ten sposób wizerunki promowane przez kulturę masową. Na wystawie Sztuka polska wobec Holokaustu możemy znaleźć kilka prac, w których artyści podejmują temat wpływu popkultury na pamięć zbiorową, w tym na pamięć o Holokauście. 

Maciej Toporowicz w pracy Obsession (1993) pokazuje, jak język reklamy przenika się z ikonografią i estetyką nazizmu. W tym celu artysta wykorzystał fragmenty filmów Leni Riefenstahl, zdjęcia architektury i rzeźby nazistowskiej, reklamy Calvina Kleina z wychudzoną modelką Kate Moss oraz holywoodzkie fabuły jak Zmierzch Bogów oraz Nocny Portier. U Toporowicza nazistowskie fantazmaty mieszają się z fantazmatami współczesnej popkultury: kultem władzy, seksu, wyidealizowanego ludzkiego ciała oraz zainteresowaniem ciemną stroną ludzkiej psychiki. Tym samym wskazując na łatwość podporządkowania życia społecznego wyimaginowanym ideałom i na zagrożenia, jakie niesie ze sobą taka postawa. 

Wideo Józefa Robakowskiego pt. 6.000.000 (1962), podobnie jak praca Toporowicza, powstało ze sklejonych ze sobą wycinków znanych filmów i zdjęć. Znaczna część z nich dziś uważana jest za ikoniczne przedstawienia wydarzeń z czasów II wojny światowej. Wielokrotnie przetwarzane i wykorzystywane przez popkulturę są np. zdjęcia łamanego szlabanu w Gdańsku-Kolibkach w 1939 roku, czy fotografia więźniów za drutami obozu koncentracyjnego w Auschwitz (wykorzystane np. przez Zbigniew Liberę w słynnym cyklu Pozytywy [2002–2003]). Robakowski pokazał wojnę widzianą z perspektywy ciemnookiej kobiety. Natomiast samą narrację zbudował z krótkich kadrów dynamicznie zmieniających się w takt walca Chopina, który wraz z wyświetlanymi na początku obrazami falującego morza i szumiących wierzb symbolicznie wskazuje na Polskę, jako miejsce rozegrania tragicznych wydarzeń. Film Robakowskiego pokazuje, jak łatwo obrazy stają się symbolami, które powielane przez popkulturę zostają utożsamione z prezentowanymi przez siebie wydarzeniami sprowadzając je do jednego kadru i sprawiając, że nasza pamięć przyjmuje za pewnik, że dane wydarzenie może być widziane tylko w ten jeden sposób. Artysta podkreśla także drugą stronę tego zjawiska, jak łatwo rozpoznawalne obrazy-symbole ograniczają nasze postrzeganie zdarzeń, ograniczając je do jednego wizerunku i aspektu. 

Niewątpliwie na naszej wystawie przetwarzanie przez popkulturę wątków związanych z Zagładą jest najbardziej widoczne w obrazie Wilhelma Sasnala Maus. Obraz należy do serii prac Sasnala powielających fragmenty komiksu Arta Spiegelmana Maus. Opowieść ocalałego, która w Polsce została wydana w 2001 roku i wywołała dyskusję wokół języka, jakim powinno lub nie powinno się mówić o Holokauście. Spiegelman używając języka komiksu i posługując się symboliką animalistyczną (przedstawił np. Żydów jako myszy, Niemców jako koty, Polaków jako świnie) opowiedział historię swego ojca ocalałego z Zagłady. Dzięki takim pracom, jak dzieła Spiegelmana i Sasnala język popkultury stał się jedną z form prezentowania wydarzeń historycznych obok np. zdjęć i filmu.

Siłę popkultury i promowanej przez nią wersji pamięci zbiorowej widać dobrze na wystawie w ŻiH-u, na której znaczna część artystów, którzy urodzili się po 1945 roku odwołuje się właśnie poprzez popkulturę do pamięci o Holokauście.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem