KZ Gedenkstätte Mauthausen

Paul Weidling opisuje perypetie polskiego oficera Leona Rydza, więźnia od kwietnia do czerwca 1943 r. 

Wide zrzut ekranu 2013 08 9 o 1.42.14 pm

Paul Weidling w artykule Mauthausen und Gusen. Die Opfer erzwungener medizinischer Forschung im Nationalsozialismus, opublikowanym w „KZ Gedenkstätte Mauthausen. Forschung – Dokumentation – Information”, opisuje perypetie polskiego oficera Leona Rydza, więźnia od kwietnia do czerwca 1943 r. (numer 25016), zamieszkałego po wojnie w Belgii, który w 1953 r. wystąpił przez Organizację Narodów Zjednoczonych o odszkodowanie od Niemieckiej Republiki Federalnej za prowadzone na nim w obozie doświadczenia medyczne. Federalne ministerstwo finansów odrzuciło prośbę uzasadniając, że w Mauthausen nie prowadzono takich eksperymentów. Dalej przedstawiono próby uzyskania odszkodowań za takie doświadczenia przez więźniów obozów w Auschwitz, Buchenwald, Dachau, Mauthausen, Neuengamme, Natzweiler-Struthof, Sachsenhausen i innych. W końcu w latach 1998–2004 fundacja Erinnerung, Verantwortung und Zukunft, w ramach swego nowo wprowadzonego programu uznała, że można takie ofiary zaliczyć do „sonstigen Personenschaden”. Dotychczas wypłacono odszkodowania 6276 ofiarom. Jakkolwiek w Austrii w latach 1950–1960 zgłosili się również tacy poszkodowani, to nie spełniali oni kryteriów wymaganych przez władze niemieckie.

W artykule opisano literaturę poświęconą temu problemowi oraz próby dotarcia do dokumentów o doświadczeniach medycznych prowadzonych w obozach i instytutach, zaś w kolejnych rozdziałach opisano przypadki takich doświadczeń w obozach, często kończących się śmiercią.

W pierwszym rozdziale podkreślono, że natychmiast po wyzwoleniu obozu Mauthausen byli więźniowie, podobnie jak w innych obozach, przygotowywali dokumentację o eksperymentach. Ernst Martin przedstawił ją na procesie strażników z Mauthausen w Dachau, a później także w latach 60. XX w. na procesach przestępców wojennych. Takie dokumenty oraz relacje, zeznania świadków i inne pozwoliły na opracowanie przytoczonej w artykule tabeli eksperymentów medycznych w kompleksie Mauthausen-Gusen uwzględniającej rodzaj eksperymentu (m. in. z hormonami, wyżywieniem6, paratyfusem, aplikowaniem lekarstw, zawszeniem itd.), miejsce (Mauthausen, Gusen itd.), odpowiedzialnych lekarzy SS oraz szacunkowe liczby ofiar i zmarłych. Zamieszczono wykresy przedstawiające liczbę obozów i instytucji, w których prowadzono eksperymenty medyczne w latach 1938–1945 oraz liczby ofiar zmarłych podczas eksperymentów (2649), po nich w obozie (448) lub zamordowanych później (30), albo też zmarłych wskutek poniesionych ran (32). Doświadczenia przeżyło 11 022 ofiar; los 10 294 jest nieznany lub brak danych.

Założenia i cele traktowania specjalnego oznaczonego kryptonimem 14f13 oraz metodę realizacji i wyniki opisał Florian Schwanninger w artykułe „Die Sonderbehandlung 14f13” in den Konzentrationslagern Mauthausen und Gusen. Probleme und Perspektivender Forschung. Na początku 1941 r. Reichsführer SS Heinrich Himmler, chcąc oczyścić obozy koncentracyjne z chorych i nieproduktywnych więźniów wystąpił z inicjatywą wykorzystania personelu SS-Euthanasieaktion „T4”, dysponującego odpowiednią strukturą, tym bardziej, że obozy koncentracyjne nie były jeszcze przygotowane do masowego zabijania więźniów. Po rozmowach z kierownictwem „T4” poinformowano kierowników instytucji realizujących uśmiercanie chorych psychicznie o nowych zadaniach, a Wydział Medyczny „T4” o wyznaczeniu lekarzy, którzy będą realizowali akcję 14f13 w obozach koncentracyjnych. W dokumentach określono mordowanie pojedynczych więżniów mianem „Sonderbehandlung”, z dodatkowymi oznaczeniami: 14f1 – zmarł śmiercią naturalną, 14f3 – zastrzelony podczas ucieczki, 14f13 – zabity w komorze gazowej. Komisje lekarskie przybywały do obozów koncentracyjnych i selekcjonowały więźniów, których miano zabić w komorach gazowych w Bernburgu, Pirna-Sonnenstein i Hartheim. Pierwsza selekcja odbyła się już 3 IV 1941 r. w KZ Sachsenhausen.

Przed przybyciem komisji przygotowywano w obozach imienne listy więźniów przewidzianych do selekcji, ogłaszając, że można się zgłosić do skierowania do „obozów poprawy zdrowia” (Erholungslager). Zgłaszających się komisja pytała o stan zdrowia, nie badała i przeznaczała do transportu. W Mauthausen pierwsze transporty odbyły się 11 i 12 VIII 1941 roku.

Szczegółowo opisano „Sonderbehandlung 14f13” w Mauthausen i Gusen. Wiosną 1941 r. kierownik instytutu w Hartheim dr Rudolf Lonauer omówił z komendantem obozu Mauthausen, Franzem Ziereisem, sprawę specjalnej akcji 14f13 oraz sposobu jej zamaskowania. W czerwcu 1941 r. komisja „T4” przybyła do Mauthausen, a w sierpniu – do Gusen. Jak pisał były więzień Gusen Stanisław Dobrosiewicz, komisja interesowała się głównie załamanymi psychicznie i wycieńczonymi („muzułmanami”) nienadającymi się do pracy. Spośród 6000 więźniów wytypowano 2000 do wysłania do instytutu w Hartheim, choć dobrowolnie zgłosiło się w Gusen 2200 więźniów, głównie Polaków i Hiszpanów, do „leczenia” w „sanatorium dla więźniów” w Dachau, pamiętając, że w grudniu 1941 r. wysłano do Dachau 153 duchownych. W wyniku selekcji z udziałem komendanta Gusen SS-Oberscharführera Rudolfa Brusta i doktorów Eduarda Krebsbacha i Sigberta Ramsauera (obaj z KZ Mauthausen) 200 więźniów uznano za symulantów i skierowano do kompanii karnej, pozostałych do pięciu bloków inwalidzkich. Nie musieli pracować, otrzymywali połowę racji żywnościowych dziennych. Dla każdego sporządzono formularz określający między innymi schorzenia, upośledzenie umysłowe, nastawienie polityczne (na przykład Nationalpole, Deutschenhasser, komunista, co już było wyrokiem śmierci). Brak danych o udziale ekspertów „T4” w kolejnych selekcjach. W 1944 r. wznowiono transporty do Hartheim, przy czym tylko lekarze obozowi uczestniczyli w selekcjach.

Nieco szczegółów podano o transportach do Hartheim. Pierwszy transport z Mauthausen (11 VIII 1942 r.) liczył 70 osób, w drugim (następnego dnia) – wśród 80 więźniów znaleźli się oprócz Żydów Hiszpanie, aspołeczni i łamiący zasady pracy. Większość spośród 107 Żydów w obydwu transportach stanowili młodzi Holendrzy, aresztowani w maju i czerwcu 1941 r. w Amsterdamie. Między 14 i 21 VIII 1942 r. wywieziono do Hartheim 510 więźniów z Gusen, a przeznaczonych do dalszych deportacji skierowano na początku września do kamieniołomów, gdzie większość zmarła. Po zakończeniu akcji w Gusen zabijano w Hartheim głównie więźniów z Dachau i w okresie od 15 I do 8 XII 1942 r. uśmiercono 2593 więźniów przybyłych 32 transportami.

W artykule wspomniano o sposobach maskowania miejsca przeznaczenia transportów, przyczyn śmierci przekazywanych rodzinie a nawet daty śmierci.

Na polecenie SS-Wirtschafts-Verwaltungshauptamts akcja 14f13 została 26 III 1942 r. zawieszona. Powodem była konieczność zatrudnienia więźniów obozów koncentracyjnyc 

Przegląd czasopism zagranicznych w niemieckiej gospodarce wojennej. Nie stwierdzono w 1943 r. przybycia transportów z obozów do Hartheim a zakłady w Bernburgu i Pirna-Sonnenstein zamknięto w 1942 i 1943 roku.

Wiosną 1944 r. wznowiono transporty 14f13 do Hartheim. 20 III 1944 r. z Mauthausen wznowiono transporty do Hartheim i trwały one do 11 X 1944 roku. W Hartheim zabijano też pracowników przymusowych ze Wschodu, a w listopadzie 1944 r. więźniów KZ Ravensbrück.

W końcowej części artykułu przedstawiono różne wyliczenia liczby ofiar akcji 14f13. Autor zakłada, że z Mauthausen i Gusen wysłano do Hartheim łącznie 3228 więźniów.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem