Dziennik Adama Czerniakowa

Pochmurno. Dziś niedziela. Nie wiem, czy orkiestra będzie mogła grać w ogródku. Okazało się, że grała, pomimo zresztą lekkiego deszczu.

Wide full hd dzienniki 2

Pochmurno. Dziś niedziela. Nie wiem, czy orkiestra będzie mogła grać w ogródku. Okazało się, że grała, pomimo zresztą lekkiego deszczu. Poleciłem sprowadzić dzieci z Izby Zatrzymań, zorganizowanej przez rewir Służby Porządkowej, do ogródka. Są to żywe kościotrupy, rekrutujące się z żebraków ulicznych. Część z nich odwiedziła mnie w Gminie. Rozmawiali ze mną jak dorośli – ośmioletni obywatele. Wstyd powiedzieć, że już dawno tak nie płakałem. Dałem im po tabliczce czekolady. Poza tym wszyscy otrzymali zupę. Przekleństwo tym z nas, co sami jedzą i piją, a o tych dzieciach zapominają.

Adam Czerniaków, prezes Judenratu w warszawskim getcie, 14 czerwca 1942, Warszawa


„Adama Czerniakowa dziennik getta warszawskiego”, Warszawa 1983 

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem