Dziennik Abrahama Lewina

Dziś przed południem przyszła – przez dziurę w murze przy naszym domu – kobieta żydowska z dwojgiem małych dzieciaczków.

Wide 19 maj 1

Dziś przed południem przyszła – przez dziurę w murze przy naszym domu – kobieta żydowska z dwojgiem małych dzieciaczków. […] Pochodzi z Lublina. Dzisiaj rano wyjechała wraz z mężem i dziećmi pociągiem do Warszawy. Jechali jako aryjczycy. W Otwocku żandarmi rozpoznali jej męża jako Żyda, zabrali go z pociągu i z miejsca zastrzelili, w jej obecności. Była tak silna, że nie zdradziła, że ją coś łączy z nim. Pojechała dalej i przedostała się z dziatkami przez dziurę w murze – do getta. […]

Niemcy nadal nakręcają filmy w getcie. Dzisiaj zaaranżowali w restauracji Szulca, na rogu Leszna i Nowolipek, tego rodzaju scenę. Wprowadzili zatrzymanych, typowych Żydów, dobrze ubranych, oraz kobiety również przyzwoicie ubrane. Posadzili ich przy stolikach i kazali podać im na rachunek Gminy najdroższe dania i trunki; mięsiwa, ryby, trunki, białe pieczywo i inne smakołyki. Żydzi jedli, a Niemcy filmowali. W jakim celu to robią – łatwo się domyślić. Niechaj świat zobaczy, w jakim raju Żydzi żyją. Żrą ryby i gęsinę, popijają likierem i winem.

Abraham Lewin, 19 maja 1942, Warszawa.


A. Lewin, „Dziennik z getta warszawskiego”, Biuletyn ŻIH nr 19 – 20 1956; dziennik ze zbiorów ŻIH; Przełożył z jidysz A. Rutkowski.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem