Dziennik Abrahama Lewina

Mieszkam przy murze, który odgradza getto od Przejazdu.

Wide 18 maj 1

Mieszkam przy murze, który odgradza getto od Przejazdu. Wydłubano w murze dziurę, przez którą może z łatwością przeleźć człowiek i można przecisnąć worek ze stu kilogramami ziemniaków, żyta lub innych produktów. Od wpół do szóstej o świcie do 9-tej wieczór odbywa się prawie bezustanny szmugiel. Co za emocje przeżywają ci wszyscy szmuglerzy – Żydzi i chrześcijanie (przełażą przez dziurę do getta, aby załatwić rozrachunki pieniężne) – którzy hałasują cały dzień przy murze, oraz tragarze? Ileż to razy nadchodzą nagle Niemcy, junacy i agenci niemieccy w cywilu, a ponadto granatowi policjanci, którzy z pewnych względów nie dają się przekupić? Ile zabrano już towaru, ilu również ludzi – Żydów i Polaków – już zginęło? Przed kilkoma tygodniami zastrzelili 33-letniego Żyda, Lewińskiego, oraz młodego chrześcijanina. Przed godziną strzelali trzykrotnie przez otwór do getta, na szczęście nikogo nie trafili. I od razu, w pięć minut później było znów rojno i gwarno od gromady szmuglerów.

Abraham Lewin, 18 maja 1942, Warszawa.


A. Lewin, „Dziennik z getta warszawskiego”, Biuletyn ŻIH nr 19 – 20 1956; dziennik ze zbiorów ŻIH; Przełożył z jidysz A. Rutkowski.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem