Dziennik Emanuela Ringelbluma

Pozostali przy życiu tylko ci, którzy bezpośrednio lub pośrednio pracowali dla Niemców.

Wide 8 05

Pozostali przy życiu tylko ci, którzy bezpośrednio lub pośrednio pracowali dla Niemców. Takiej tragedii narodu nie było jeszcze w historii. Naród, który nienawidzi wszystkimi zmysłami Niemców, może wybawić się od śmierci tylko za cenę dopomożenia wrogowi […]. Getto warszawskie pracuje więc intensywnie dla Niemców. Przerabia się odzież zabitych żołnierzy, przygotowuje się już na zimę watowane spodnie, kamizelki oraz marynarki, wyrabia się słomiane buty, meble itd. Głównym ośrodkiem tego wszystkiego jest firma „Toebbens” przy Prostej 12, gdzie pracuje ponad 1000 robotników. Charakterystyczne, że w pokoju przyjęć kierownika fabryki, Baucha, wisi na ścianie kilka szpicrut różnej wielkości i grubości. Są to, okazuje się, niezbędne narzędzia każdego Niemca.

Emanuel Ringelblum, 8 maja 1942, Warszawa

E. Ringelblum, „Kronika getta warszawskiego”, Warszawa 1988; dziennik ze zbiorów ŻIH, Archiwum Ringelbluma; Przełożył z jidysz A. Rutkowski.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem