Była bardzo tragiczna noc...

Była bardzo tragiczna noc. O godz. 4-ej popoł. nieprzyjaciel rzucił granat do naszej piwnicy.

Wide 29 04

11 dzień, czwartek

Była bardzo tragiczna noc. O godz. 4-ej popoł. nieprzyjaciel rzucił granat do naszej piwnicy. […] W przedniej ścianie utworzyła się dziura wielkości palca, mówi się, że wrócą podłożyć maszynę piekielną. Taką samą noc miał nasz sąsiad, Sowa. U niego granat ręczny urwał dach, Bogu dzięki wszystko poszło szczęśliwie. Dzień był normalny.

[…] Zaczyna się myśleć o ucieczce na aryjską stronę. Kto ma możliwość, ten zaczyna się przygotowywać. To są realne myśli, ale nie dla każdego przystępne [?], gdyż u nas w piwnicy nie ma możliwości utrzymania się na dłuższy czas. Nieprzyjemne powietrze, wszy i ciasnota panuje przede wszystkim. Cóż za tym pozostaje – wyjść i ryzykować życie, czy też tutaj umrzeć?

Autor nieznany, 29 kwietnia 1943, Warszawa


Dziennik ze zbiorów Adolfa Bermana zgromadzonych w kibucu Bojowników Getta w Izraelu

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem