Dziennik Maryli

Wczoraj rozgorzała w getcie prawdziwa, krwawa walka. Do getta wjechały tanki, [x] działa, ciężkie karabiny maszynowe i wypowiedziały bezwzględną wojnę Żydom.

Wide 529354 519081658141194 360439129 n

Wczoraj rozgorzała w getcie prawdziwa, krwawa walka. Do getta wjechały tanki, [x] działa, ciężkie karabiny maszynowe i wypowiedziały bezwzględną wojnę Żydom, którzy ośmielili się wreszcie podnieść nieco głowy za Treblinki, za Bełżec, za Trawniki i całą naszą przeżytą i nadal przeżywaną gehennę. Od rana dały się słyszeć głośne detonacje, odgłosy strzałów rewolwerowych, terkot karabinów maszynowych i cała symfonja dźwięków, składających się na to jedno małe słowo noszące w sobie krew zabitych, zemstę, starcie się wrogich mocy – walka.

Getto powstało. Getto powstało, kilkuset zaledwie uzbrojonych w rewolwery mężczyzn stanęło do walki z oprawcą, stanęło w obronie resztek honoru człowieka. Wybiła dla historii i potomności wielka, wspaniała chwila, bo reszta niedobitków nieszczęsnych, zmaltretowanych, znoszących najokrutniejsze katusze, jakie wymyślić zdołała wyobraźnia szaleńca, który posiadł świat ośmieliła się podnieść uciśnięte karki.

Maryla (nazwisko nieznane), 20 kwietnia 1943, Warszawa


„Patrzyłam na usta… Dziennik z warszawskiego getta”, oprac. P. Weiser, Kraków 2008

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem