Wspomnienia Simchy Rotema

Nad ranem, około godziny 4-ej, zobaczyliśmy nadciągające niemieckie wojsko od strony Nalewek.

Wide 19 04

Nad ranem, około godziny 4-ej, zobaczyliśmy nadciągające niemieckie wojsko od strony Nalewek. Czołgi, samochody pancerne, armatki i kolumny esesmanów na motocyklach. „Idą jak na wojnę” – powiedziałem stojącej obok mnie dziewczynie. Poczułem, jak bardzo jesteśmy słabi, jak nikłe są nasze siły. Mieliśmy tylko rewolwery i granaty. […]

Na naszym terenie Szczotkarzy było spokojnie. Przed wieczorem Niemcy wezwali wszystkich do stawienia się do pracy, zapewniając, że tutaj nie będzie żadnej akcji. Łącznicy przynieśli wieści o potyczkach w centralnym getcie i innych wydarzeniach z ostatnich dni. Na własne oczy widzieli zabitych Niemców. Te wiadomości rozpaliły mnie jeszcze bardziej. Chciałem działać. Wkrótce zaczęło się i u nas.

Simcha Rotem „Kazik”, 19 kwietnia 1943, Warszawa


S. Rotem, „Wspomnienia bojowca ŻOB”, Warszawa 1993

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem