Dziennik Chaima Kapłana

Dzisiaj przed wieczorem udałem się na Nalewki, gdzie miałem załatwić pilną sprawę.

Wide 28 03

Dzisiaj przed wieczorem udałem się na Nalewki, gdzie miałem załatwić pilną sprawę. Ulica ta wywarła na mnie niezatarte wrażenie. Ze wszystkich zakątków wyzierała groza, wszędzie rozpościerała się cmentarna cisza. Przechodnie bardziej przypominali cienie niż żywych ludzi. Ulica Franciszkańska była zamknięta przez wojskowy patrol; nie było na niej ani jednej żywej duszy. Na Nalewkach wolno chodzić tylko lewym chodnikiem, prawym chodzą bowiem wojskowe patrole.

Tutaj chuligani nie przyszli, bo sklepy zostały ograbione już przedtem przez oberchuliganów uzbrojonych nie w kije i kamienie, ale w prawdziwą palną broń…

Chaim Kapłan, 28 marca 1940, Warszawa


Ch. Kapłan, „Księga życia”, Biuletyn ŻIH nr 1–2 1963, cz. 2 nr 2 1964; dziennik ze zbiorów ŻIH; Przełożyli z hebrajskiego A. Rutkowski i A. Wein

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem