Kartka z dziennika Mordechaja Wassera

Dziś odwiedziła nasze schronisko delegacja Patronatu. Kilku Panów o dość miłej powierzchowności i jedna Pani.

Wide dzienniki 2

Dziś odwiedziła nasze schronisko delegacja Patronatu. Kilku Panów o dość miłej powierzchowności i jedna Pani. Do wnętrza sal goście nie wchodzili w obawie zarażenia. Podopieczni nasi zaczęli prosić tych Panów, aby zlitowali się nad nimi i nie żądali dziesięciogroszówek za chleb. W trakcie tego dialogu odezwała się Pani z Patronatu, że nie rozumie jak ludzie mogą nie mieć 10 gr. W tym samym czasie na sali piątej umierał człowiek, pokornie, bez ratunku i płaczu bliskich. Nazajutrz lekarka wpisała na karcie przyczynę zgonu: śmierć głodowa.

Mordechaj Wasser, opiekun w schronisku dla uchodźców w getcie warszawskim

19 marca 1941


Dziennik ze zbiorów ŻIH, Archiwum Ringelbluma 

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem