Wykład poświęcony Henrykowi Glicensteinowi

Wykład w nowym cyklu Spotkanie ze sztuką. Rozmowy wokół dzieła

Wide  78b9493

Wykład poświęcony Henrykowi Glicensteinowi otworzył nowy cykl Spotkania ze sztuką. Rozmowy wokół dzieła. O tym zapomnianym artyście opowiadała doktor Tamara Sztyma-Knasiecka z Muzeum Historii Żydów Polskich. Henryk Glicenstein urodził się w 1870 roku w Turku w ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej. Ojciec Henryka był mełamedem, ale pracował również jako kamieniarz i tworzył macewy. Młodość artysty przypadła na czasy, w których wielu młodych ludzi pochodzenia żydowskiego zadawała sobie pytania o swoją tożsamość i poszukiwała dróg realizacji poza środowiskiem, w którym się wychowała. Glicenstein w 1887 roku wyjechał do Łodzi i tam młody twórca zyskał mecenat łódzkiej burżuazji, dzięki czemu mógł studiować w Monachium, gdzie poznał środowisko artystyczne Europy końca XIX wieku. Po dwukrotnym wygraniu nagrody Prix de Rome, Glicenstein wyjeżdża na stypendium do Rzymu i osiedla się tam z żoną, Heleną z Hirszenbergów.  

Rzymski okres twórczości Henryka Glicensteina to pasmo sukcesów i rozkwit działalności artystycznej, w jego dziełach dominują wpływy secesji i symbolizmu. Z tego czasu pochodzą rzeźbyKain i Abel, Młodzieniec, Sfinks,widać w nich inspiracje twórczością Augusta Rodina – emanuje z nich emocjonalizm. Glicenstein stapia w swoich dziełach idee włoskiego renesansu nawiązując do epok historycznych, a także antyku klasycznego, rzeźby prymitywnej i  tradycji żydowskiej, co szczególnie widoczne jest w rzeźbachNiobeiCórka Jeftego.W końcu lat 90. XIX wieku Henryk Glicenstein wyraża w swojej twórczości idee syjonistyczne, czego przykładem jest rzeźba Śpiący Mesjasz. Mejsasz wyraża cierpienie narodu żydowskiego przez lata diaspory, ale jednocześnie trwa w oczekiwaniu na jego przebudzenie. Szofar i tarcza z Gwiazdą Dawida symbolizują bohaterstwo oraz syjonistyczne idee. Mesjasz o atletycznej budowie wyraża potrzebę bohaterstwa ale i zarazem judenschmertz swojego narodu. 

I wojna światowa zastała Glicensteina w Polsce i artysta doświadcza jej okrucieństwa, co nie pozostaje obojętne wobec jego dalszej drogi artystycznej. Glicenstein powraca do lat dzieciństwa, przechodzi duchową przemianę, widzi okrucieństwa wojny, dużo w tym czasie rysuje. Są to portety ludzi z jego rodzinnych stron, starych Żydów, dzieci. Po wojnie artysta wyjeżdża do Genewy, Zurichu i Londynu, jednak powraca do Włoch, tym razem na prowincję. Tam pracuje z lokalnymi artystami i mieszkańcami, szuka analogii w judaizmie i chrześcijaństwie sięgając po prymitywizm w sztuce. 

Ostatnim przystankiem życia Henryka Glicensteina, które Tamara Sztyma-Knasiecka porównała do archetypu Żyda – Wiecznego Tułacza, były Stany Zjednoczone (Chicago i Nowy Jork). Znaczącymi dziełami z tego czasu są dwie rzeźby: De profundis oraz Obrona walczących(1942) oraz cykl rysunków Drzewo życia. Artysta solidaryzuje się z Żydami w Europie i przeżywa ich cierpienie, troszczy się również o losy swoich prac pozostałych na Starym Kontynencie, dlatego jeszcze raz podejmuje wcześniejsze tematy. Henryk Glicenstein umiera 30 grudnia 1942 roku w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku.

Serwis wykorzystuje pliki cookie do celów statystycznych. Jeśli się na to nie zgadzasz, wyłącz obsługę plików cookie w swojej przeglądarce internetowej. Rozumiem